
Autor: (mr)
W tym roku banki udzielą o 20-30 proc. więcej kredytów konsolidacyjnych. Za dwa lata nawet co trzeci zaciągany kredyt ma być przeznaczany na spłatę innych pożyczek - prognozuje Dziennik.
Polacy wybierają kredyty konsolidacyjne, aby płacić mniejsze raty. Nawet kosztem dłuższego okresu spłaty. Przykładowo, jak wylicza gazeta, miesięczna obsługa kredytu na 5 tys. zł, 3 tys. kredytu w koncie, 5 tys. zł na karcie kredytowej oraz 1,5 tys. kredytu ratalnego kosztuje 851 zł. Gdy zamieni je w pożyczkę konsolidacyjną, rata wyniesie tylko 330 zł, choć termin spłaty wydłuży się nawet o cztery lata.
Do poszukiwania sposobów na obniżenia rat zmusiły Polaków rosnące odsetki od kredytów. Jak wynika z badań Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych, w pierwszym kwartale 2008 roku co czwarty kredyt zaciągnięty przez polską rodzinę był przeznaczony na spłatę innych długów.
Wymieniasz walutę? Wymieniaj taniej!
Najniższy spread walutowy dostępny od teraz, bez żadnych opłat, szybka i bezpieczna wymiana. więcej »
Wzrostu akcji kredytowej spodziewa się 69 proc. placówek bankowych, spadku tylko 4 procent.
Rząd dokapitalizuje Bankię kwotą 19 mld euro, przejmując w nim do 90 proc. udziałów.
Tylko w jednej instytucji realny zysk z rocznej lokaty przekroczył barierę 1 procenta.
Oblicz przyszłą wartość inwestycji w lokaty bankowe
Kredyt preferencyjny z dopłatami do oprocentowania
Godziny operacji międzybankowych
Re: Co czwarty kredyt idzie na spłatę długu
Wystarczy spojrzeć na to co się działo w Hiszpanii i Portugalii po tym jak weszły te Państwa do UE.
U nas też kredyty rozeszły się jak ciepłe bułeczki na "górce nieruchomościowej" :)
Na pewno będzie ciekawie. :)
Re: Co czwarty kredyt idzie na spłatę długu
Opłaca się je zamienić.
Do USA daleko nam, tam ludzie są zadłużeni bez miary, u nas jest zupełnie inna sytuacja, kredyty walutowe mimo wzrostu stopy na wskutek dodatniej różnicy kursowej nie wzrosły, a stopy mają już zacząć spadać, śpijmy spokojnie.
Oj daleko, bardzo daleko, bardzo daleko nawet Niemcom!
W niektórych południowych stanach połowę sprzedaży samochodów stanowią 2,5-3,5 tonowe PICK-UP-TRACKi!