
Autor: Arkadiusz Droździel, Łukasz Pałka
700 tysięcy posiadaczy kredytów hipotecznych denominowanych we frankach szwajcarskich znalazło się w potrzasku. Rosnący w ostatnich tygodniach kurs tej waluty przekłada się na na znaczny wzrost raty takiego kredytu. Nie ma jednak od tego ucieczki. Przewalutowanie kredytu na złotego jest bowiem bardzo nieopłacalne. Tymczasem sejmowa komisja finansów przyjęła rządowy projekt ustawy o spreadach. Dziś zaplanowane jest drugie czytanie ustawy i być może jeszcze wieczorem Sejm ją przegłosuje.
Czytaj komentarz Money.pl:
Tą propozycją PiS i PJN przyznają, że przegrają wybory.
Nowe przepisy mają sprawić, że klienci, którzy wzięli kredyty w obcych walutach, w tym we frankach szwajcarskich, nie będą zmuszeni kupować ich w banku, który ten kredyt przyznał.
Ustawa wprowadza też zasadę mówiącą, że w przypadku spłaty kredytu w walucie kupionej w innym miejscu nie trzeba będzie sporządzać dodatkowo płatnych aneksów.
Od początku lipca kurs szwajcarskiej waluty wzrósł o niemal 30 groszy. W szczycie obaw, że nie zostanie zawarte porozumienie w sprawie kolejnego pakietu pomocy dla Grecji, frank osiągnął rekordowy w historii poziom ponad 3,5 złotego.
Kurs franka szwajcarskiego w ciągu trzech lat |
Oznacza to, że od lipca 2008 roku, gdy frank był najtańszy w historii i kosztował poniżej 2 złotych zyskał on do rodzimej waluty ponad 70 procent.
Umocnienie franka spowodowało, że różnica sukcesywnie malała, by w ostatnich tygodniach w ogóle zniknąć. Obecnie rata przykładowego kredytu frankowego jest wyższa niż w rodzimej walucie o 60 złotych.
źródło: Money.pl na podstawie Open Finance. *Kredyt na zakup nieruchomości za 300 tysięcy złotych (240 tysięcy złotych kredytu plus 60 tysięcy złotych wkładu własnego).
Różnicę widać jeszcze wyraźniej, gdy zobaczymy, co dzieje się z takim samym kredytem, tyle że bez wkładu własnego. Biorąc w połowie 2008 roku 300 tysięcy złotych kredytu we frankach, klient płacił ratę w wysokości około 1540 złotych. Mógł się cieszyć, bo rata kredytu w złotych w tym samym czasie była o 570 złotych wyższa. Dzisiaj to jednak miesięczne zobowiązanie kredytu we frankach jest o ponad 70 złotych wyższe od złotowego.
źródło: Money.pl na podstawie Open Finance. *Kredyt na zakup nieruchomości za 300 tysięcy złotych bez wkładu własnego.
Warto zauważyć, że rata kredytu we frankach przerosła ratę miesięcznego zobowiązania w złotych, pomimo tego, że stopy procentowe w Szwajcarii są dzisiaj na rekordowo niskim poziomie i stawka Libor - od której uzależnione jest oprocentowanie kredytu - od połowy 2008 roku spadła z 2,9 do 0,2 procenta. W tym samym czasie mniej więcej od połowy ubiegłego roku rosła stawka Wibor, a więc również oprocentowanie kredytów w złotych. Gdyby nie to różnica w ratach na korzyść złotego byłaby więc znacznie większa.
Zmiana prawa ma wymusić na bankach obniżkę marży przy ustalaniu kursu walut.
Rząd dokapitalizuje Bankię kwotą 19 mld euro, przejmując w nim do 90 proc. udziałów.
Tylko w jednej instytucji realny zysk z rocznej lokaty przekroczył barierę 1 procenta.
Oblicz przyszłą wartość inwestycji w lokaty bankowe
Kredyt preferencyjny z dopłatami do oprocentowania
Godziny operacji międzybankowych
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Pracuję w Polsce wziąłem kredyt w PLN - w tej walucie zarabiam.
Miałem kredyt wyżej oprocentowany od tych co decydowali sie na inne waluty - oni mieli taniej - ale podpisali umowę wiedząc że kurs nie jest wieczny mogli mieć jeszcze mniej do spłacenia lub więcej.
Mnie tez rata wzrosła - WIBOR nie poszedł w dół.
A Ci co wzięli we franku - no przykro mi bardzo - ale wiedzieli jakie są reguły gry - ja jako obywatel państwa - jak i prywatna osoba nie chcę dołożyć ANI GROSZA.
Niech sobie spekulują dalej - a jak chcą spokoju to proszę sobie przewalutować kredyt na PLN. Może to się nie opłaca - ale to się okaże za jakiś czas czy będzie krach czy nie...
STOP POMOCY RZĄDOWEJ w tym temacie !
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
http://www.swissinfo.ch/eng/specials/swiss_franc/Strong_franc_gnaws_dee per_into_Swiss_economy.html?cid=30718160
Nie jestem analitykiem, ale staram się być "w miarę doinformowanym". Osobiście myślę że CHF jest przewartościowany w wyniku ataków spekulacyjnych. Średni kurs EUR/CHF to 1,5 od początku istnienia waluty europejskiej. PLN jest dowiązany do EUR więc zachowuje się tak jak euro. Jeśli spekulacja odbywa się na CHF to także i na PLN... Osobiście naczytałem się na forach internetowych że i frank może dojść do grubo ponad 4 PLN... Myślę że gospodarka Helwetów by tego nie wytrzymała, bo jeśli dojdzie do ponad 4 PLN to też do 1 EUR lub poniżej i pozostaną w Szwajcarii tylko prywatne banki... Pozdrawiam zadłużonych i trzymam kciuki... To co kiedyś spadło musi wzrosnąć, a to co wzrosło musi spaść... trzeba tylko czasu, a i ci co spekulują zaczną realizować własne zyski...
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Donalda wybierzcie 1 szcze raz a bankructwo macie murowane
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Czysta propaganda dla podniesienia poczytności bez jakichkolwiek podstaw ekonomicznych. Franek zdrożał to i stanieje nie dziś nie jutro to na 100% za kilka miesięcy. Bańka spekulacyjna pęknie albo Szwajcaria pęknie. Pozdrawiam.
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Nie ma żadnej gwarancji że frank kiedykolwiek spadnie do poziomu 2.50 zł. Powiedziałbym że szansa na to jest mniejsza niż na to, że różnica w oprocentowaniu pomiędzy złotówką a frankiem będzie się utrzymywać tak na niekorzyść złotówki.
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Szanowni Państwo od stycznia raty kredytu w PLN wzrastaja np moja rata wzorsła o 75 PLN i ani słowa nikt o tym nie mówił (w ubiegłym roku wzrosty były jeszcze większe ok 400 zł miesięcznie).
Dziwne, że interesują was tylko kretdy we franku, jest ich może wiecej ale nie jest sprawiedliwe zajmowanie sie tylka czescią kredytobiorców i to w dodaktu tych, którzy z chęci zysku podjęli duże ryzyko zawierania umów kredytowych w obcej walucie.
Zabawa się zacznie jak stopy we franku podniosą w górę - co stanie się w nie tak odległej przyszłości.
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Szanowni Państwo od stycznia raty kredytu w PLN wzrastaja np moja rata wzorsła o 75 PLN i ani słowa nikt o tym nie mówił (w ubiegłym roku wzrosty były jeszcze większe ok 400 zł miesięcznie).
Dziwne, że interesują was tylko kretdy we franku, jest ich może wiecej ale nie jest sprawiedliwe zajmowanie sie tylka czescią kredytobiorców i to w dodaktu tych, którzy z chęci zysku podjęli duże ryzyko zawierania umów kredytowych w obcej walucie.
ZA PÓŹNO na ustawy o spreadach. Jedynie rozwiązanie wegierskie wchodzi w grę, czyli
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
NIERUCHOMOŚCI -jest to towar typu stara baba - co jakis czas porzez tego typu artykuły stara babę sie pudruje wstawia szczęke i próbuje sprzedać do burdelu za pieniadze młodej zdrowej 18-latki -
przez pierwsze próby wielu sie nabrało i taka stara babe kupiło -ale niestety puder juz sie kończy a co bardziej wazne wszyscy juz wiedzą że to jest stara baba i nie jest warta swej ceny - ponadto nikt takiej starej baby nie chce utrzymywać przez 30 lat (kredyt) . Ponadto ci co mogli juz sie nabrali na ten puder i ja ma -Ale stara baba to towar przeceniony - ale Deweloperzy. Pismaki czy Łeksperci od nieruchomosci wciąż pudrują -tylko niestety juz kazdy wie ( czy prawie kazdy) ile stara baba jest warta - Ponadto trzeba stanowczo zaznaczyć STARA BABA JEST zbyt droga - nie stac juz na nia pozostałych - Niestety Stara Babę trzeba sprzedac taniej - W całejEuropie juz wiedzą że stara baba nie jest warta wiecej niż - pół średniej krajowej za metr -
ludzie, ceny które propnuja juz są historyczne ( Amok zakupów
2006-7 skonczyl sie!) -obecnie nie ma chętnych ( oczywioscie sa tacy co maja noz na gardle i musza kupic) . Jelenie juz ustrzelone, leszcze odłowione -zostali tylko wytrawni gracze którzy nie przepłacą za stara babę - bo albo ich nie stac albo są mądrzy i nie wezma kredytu na 30 lat kosztem przyjemnosci zycia albo po prostu wiedzą że ceny i tak musza spaść do poziomu ,ze niektorym bedzie grozilo wielkie zalamnie psychiczne
Ceny nieruchomosci spadną tak bardzo, że wszyscy będziemy mieszkać w luksusowych rezydencjach kupowanych za grosze? :)
Daj mi znać jak cena Pałacu Łazienkowskiego spadnie do 10tys.pln. Chętnie kupię.
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Moja rata kredytu w PLN wzrosła przez to o 10% .
Proponuję aby autor artykułu trochę poszerzył swoją wiedzę zanim coś napisze .
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Pajace dysponujący "piórem", zgodnym głosem uznają, że banki to wrażliwa tkanka, która jednakowoż musi dawać rentowność swoim właścicielom (niezależnie od tego czy jest kryzys czy go nie ma) i to wielokrotnie wyższą niż realny biznes. Cha, cha, cha........
Nic to, że biznes ciężko haruje i ryzykuje i nikt mu nie pomoże w biedzie zwłaszcza ci co niego żyją, podczas gdy banki czy to prywatne czy państwowe są pod parasolem państwa.
Pajace biorą za pisanie tych spolegliwych bzdur jakieś pensje, więc można ich jeszcze zrozumieć. Jak jednak zrozumieć niby wykształconych palantów z dużych miast, którzy dymani przez banki licytują się w drwieniu z tych, którzy wzięli kredyt i są w kłopocie a którzy jak najbardziej mają prawo wymagać od państwa ochrony w tym względzie.
Otóż palanci nawet nie pomyślą, że pomoc kredytobiorcom dymanym przez krwiożerczy kapitał wcale nie musi oznaczać czynienie tego na ich koszt. Państwo jest regulatorem i jeśli chce być odpowiedzialne za swój naród to może, także w warunkach prawa międzynarodowego, przytępić zapędy lichwy.
Przecież jeśli kredyt hipoteczny, który z założenie winien kosztować tyle co renta gruntowa, a wiec 2-4% wzrośnie o 20%, to przestaje być kredytem hipotecznym z staje się lichwą. Gdyby palanty wysiliły te nieliczne komórki to być może doszły by do wniosku, że ten stan oznacza w istocie rabunek państwa i w rezultacie utratę wolności. Także ich wolności.
Tak wiec nie zapomnijcie palanty głosować na tych waszych palantów większych w garniturach. On i się wyżywią. A wy będziecie klepać biedę za dwa tysiące i nigdy się nie dowiecie co to solidarność, co to naród i co to Kościół.
Powoli zacząłeś tracić mój szacunek popierając ingerencję Państwa w te sprawy. Gdybyś sam trochę policzył, zauważyłbyś, że nawet w obecnej sytuacji pomocy bardziej potrzebują kredytobiorcy zadłużeni w złotówkach, bo to oni są ograbiani przez banki w niewyobrażalnie większy sposób, niż ci, co pożyczali walutę. Nie sądzę, żeby udało Ci się samemu to przekalkulować, zwłaszcza, że wzrost wysokości płaconej raty (a o to zapewne Ci chodzi, kiedy mówisz o 20% i lichwie) mylisz z kosztem kredytu (to te 2-4%), który od kursu walutowego w żaden sposób nie jest zależny. Excel i 15 minut pracy pozwala wyliczyć, że w tym przykładzie dla osoby zadłużonej w PLN, w racie wysokości 1734 zł zawarta jest spłata kapitału wysokości ok 370 zł, a pozostałe ponad 1360 zł to zarobek banku. Osoba spłacająca równowartość raty w CHF w płaconych dzisiaj przez siebie 1806 zł spłaca ok. 1400 zł długo, a bank wzbogaca kwotą jedynie ok. 400 zł. W tym miejscu widać, kto jest najbardziej zainteresowany robieniem paniki, zamieszania, wody z mózgu i obrzydzania kredytów walutowych, w których nie oddajesz całej władzy nad swoimi finansami instytucji, która w świetle obowiązującego prawa, w zmowie z niby-konkurencją dokopie Ci potężną marżą na początek, a przez kilkadziesiąt lat dowolnie ustalanym między bankowymi kolesiami poziomem stawki referencyjnej, najczęściej WIBOR. Polskie banki dostają sraczki, bo ich zarobek w kredytach walutowych nie daje się tak dowolnie ustalać, jak w złotówkowych.
Kiedy w to wszystko wplotłeś "głosowanie", "solidarność", "naród" i "Kościół", to na jakąś owocną z Tobą dyskusję zupełnie straciłem nadzieję...
"solidarność", "naród" i "Kościół",
to na jakąś owocną z Tobą dyskusję zupełnie straciłem
nadzieję...
Too stupid to understand science?
Try religion!
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Banki pożyczając walutę nie mają wpływu na wysokość stopy referencyjnej (LIBOR) bo ustalają ją obce banki w Londynie (WIBOR-em mogą sobie manipulować prawie dowolnie), marże na kredytach walutowych są niewielkie, to w zamian bronią się przed ustalaniem w umowach parametrów, którymi później mogą dowolnie manipulować, tj. rozpiętością spread'ów oraz wymysłami dodatkowych opłat tytułem zabezpieczeń i ubezpieczeń, kiedy jedynie księgowa operacja wyceny długu w złotówkach powoduje, że wielkość zadłużenia po wzroście kursu wygląda na wyższą niż kwota pożyczona pomimo dokonywanej spłaty. Rozmyślnie napisałem "wygląda na wyższą", bo zadłużenie nadal pozostaje kwotą w walucie i spłaca się szybciej niż jego odpowiednik w PLN.
przepraszam,dlaczego niby rzad miał by pomagac ...
inflacja jest wysoka to moze pomoze
tym co maja kredyty w złotówkach.
Coś ci się Jarku pomyliło. Im inflacja wyższa tym dla kredytobiorców lepiej - bo oddają niby tą samą kwotę, ale wartą mniej.
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Kredyt we franku już się nie opłaca
Rekordowo tani frank trzy lata temu powodował, że kredyt w tej walucie był znacznie bardziej opłacalny od kredytu złotowego.
Bzdura, wręcz przeciwnie. Jak frank był tani to się nie opłacało. Teraz można by było rozważyć kredyt we franku, ale podkreślam że byłaby to spekulacja.
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
pobierali nauki ekonomii ale węsze tutaj jakąś staromoskiewską szkołę dla .... no.. (proszę sie domyśleć) bo chyba człowiek po studiach wstydziłby się napisać takie straszne dyrdymały. Już poraz kolejny proszę żeby redakcja money.pl zastanowiła się nad celowością zatrudniania dyletantów którzy wypisują tego typu brednie.
Po 10 latach spłaty we franku masz tyle samo kredytu w
przeliczeniu na pln co 1 dnia.
Jak masz kredyt na razie 1 dzień, to pogadamy za 10 lat:).
Kredytobiorcy we frankach, rzeczywiście mają kłopot.... od 1, 2 miesięcy:). Ja mam od 4 lat i jak dotąd oddałem o 12 tys zł bankowi mniej od mojego kolegi, który płaci w złotówkach. Jak źle pójdzie to za 3, 4 lata się wyrównamy:)
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Pragnę zauważyć, że kurs waluty to pikuś, ważne są stopy procentowe i oprocentowanie kredytu.
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
W swoim ekonomicznym geniuszu zapomnieliście o jednej istotnej rzeczy: przy tak niskich stopach procentowych posiadacze kredytów we frankach przy każdej racie spłacają w większości kapitał, a nie odsetki.
Poza tym siejecie panikę. Jak zwykle, to już zresztą jest typowe dla niedouczonych redaktorów portali internetowych.
Piszecie, że kredyt we franku się już nie opłaca. A to kompletna bzdura. Proszę zsumować wszystkie raty kredytów wziętych te 3-4 lata temu, kiedy frank był popularny. Wyjdzie wtedy, że posiadacze kredytów we franku cały czas i tak są mocno do przodu jeśli chodzi o ilość pieniędzy którą musieli włożyć w kredyt.
Proponowałbym zapisanie się na jakiś kurs ekonomii. To, czy kredyt we franku się opłacił czy nie będzie można powiedzieć po jego spłacie i dokładnym przeliczeniu rat i porównaniu z kredytem w złotówkach.
Proszę redakcję, aby zaczęła traktować temat ekonomii poważnie i nie zatrudniała amatorów, bo to wstyd.
Włos się jeży
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Temat istnieje w mediach tylko dlatego, że dziennikarze też nie byli uświadamiani przez swoich rodziców :) A przecież nie było obowiązku brania kredytów w CHF :) cwaniakom mówię "NIE"... na swój kredyt pracuję sam i nie mam zamiaru pracować jeszcze na czyjeś kredyty.
Inni wzięli kredyt w CHF.
Zauważ jednak, że wprawdzie dziś rata kredytu w CHF jest nieco wyższa niż w PLN, ale łącznie zapłacona kasa do banku od początku kredytu jest niższa dla kredytów w CHF i to niezależnie od tego kiedy klient wziął kredyt.
Musiałby się jeszcze długo utrzymać taki kurs, żeby zaczęło być odwrotnie!
Czyzby zmieniali prawo i pozwalali ludziom splacac kredyty waluta w ktorej zaciagneli kredyt bez placenia kary za to, ze nie kupili tej waluty od kredytodawcy.
cwaniakom mówię
"NIE"...
parszywy komuch |:-D
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Kiepska wiadomość dla posiadaczy kredytów we Franku jest taka, że im gorzej w Europie i w USA tym mocniejszy będzie Frank.
Dobra wiadomość dla posiadaczy kredytów we Franku jest taka, że rząd Szwajcarii także nie jest zachwycony mocą swojej waluty, i chętnie by widział ją słabszą w stosunku do Euro, USD, GBP (więc i PLN), więc w dłuższej perspektywie teoretycznie Frank się powininen osłabiać. Inaczej Szwajcaria nie wydoli i samo przez się ich waluta przestanie być atrakcyjna. Nie sądzę również, aby w najbliższej przyszłości stopy na Franku rosły - bo to by dodatkowo umacniało walutę. Ale rynki finansowe mają swoją moc i mogą kurs Franka dalej powoli windować na przekór zdrowemu rozsądkowi, aż bańka pęknie i kurs się rypnie.
Osobiście proponuję nie panikować i nie przewalutowywać, trzymać kciuki/modlić się za strefę Euro, i cieszyć się, że póki co oszczędnościami z poprzednich lat. Z czasem Polska wejdzie do Euro i to trochę bardziej ustabilizuje kurs przy założeniu, że Euro wytrzyma presję. A w Polsce warto popierać ten rząd, który ograniczy deficyt budżetowy - tylko cholera wie który...? Im większy deficyt tym słabszy PLN (vide Grecja, Portug...itd).
pozdr...
Co myślicie o mojej sytuacji ?
Napisz cos więcej.
Czy dach szczelny?,
kanalizacja działa?
sąsiedzi awanturują się?
Cieć sprząta? itd.
sam jesteś Cieć
btw. ciężki temat z tym kredytem, nie ma dobrego rozwiązania - co najwyżej może się zmienić w dłuższym okresie czasu
wysoki kurs franka zabija gospodarkę Szwajcarii, więc pewnie będą zabiegali o zmniejszenie wartości franka - zobaczymy z jakim skutkiem
żadna praca nie hańbi, sam jesteś Cieć
Przepraszam. Oczywiscie chciałem napisać: "gospodarz domu"
Oplułem monitor :)
Co za inteligentny inaczej pisał te bzdury? Jakiś wyznawca Tuska i Michnika?
Autor niech sie douczy jesli to mozliwe...
i wtedy przewalutowac sobie na PLN, a potem znowu gdy CHF bedzie po 3,5 przealutowac na CHF
A czy nie bierzesz pod uwagę, że kredytobiorcy nie są jedyną grupą "sprytnych" ludzi, która chce zyskać na zmianach kursu? Banki, instytucje finansowe oraz rózne firmy również o tym myślą, ale oni maja przeciwne interesy, bo chcą zarobić na kredytobiorcach. Mają przy tym większą wiedzę, doświadczenie i czas na analizy. W rywalizacji z nimi kredytobiorcy są bez szans.
pracowałam w banku i wiem, że banki nie cieszą się ze wzrostów kursów i osłabienia złotówki, bo ryzyko kredytowe na kredytach walutowych wzrasta
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
"...Strategia Kup pan cegłę..., jaką stosował grany przez Romana Kłosowskiego bohater filmu Ewa chce spać, nieźle oddaje specyficzne klimaty polskiego rynku nieruchomości.
Jeszcze niedawno ludzie stali w kolejkach przed biurami sprzedaży, gotowi podpisać finansowy cyrograf na trzydzieści lat na podstawie pięknej tzw. wizualizacji, która przedstawiała optymistyczną wersję tego, co może kiedyś wyrośnie z tzw. dziury w ziemi.
Grany przez Kłosowskiego poczciwy rzezimieszek był mało przekonujący z racji skromnej postury. Co innego deweloperzy. Ich wersja Kup pan cegłę za 100 złotych brzmiąca Kup pan mieszkanie na przedmieściach z widokiem na wysypisko śmieci po 9,9 tys. zł za metr bo za rok podobne będzie już po 12,9 tys. zł była nad wyraz skuteczna.
Gdy prysł okres nieskończonej hossy, tanich kredytów i mieszkań, które tylko drożeją, nadeszły trudne czasy dla rynku mieszkaniowego. O ile na całym świecie ich rezultatem jest radykalna przecena nieruchomości, to rodzimi deweloperzy zareagowali na nie z właściwą sobie ułańską fantazją.
Przeglądając oferty warszawskiego rynku i opinie przedstawicieli branży, trudno nie przecierać oczu ze zdziwienia. Jeden z deweloperów jeszcze całkiem niedawno poświęcał połowę powierzchni swoich reklam na informowanie, że zabraknie mieszkań w roku 2010, a ceny ciągle rosną. Być może pajęczyna porastająca telefony w biurze sprzedaży skłoniła go w końcu do zmiany strategii, bo ten fragment reklamy ostatnio zastąpił zachętą do kupowania mieszkań w programie Rodzina na swoim.
Inny inwestor z kapitałem zagranicznym proponuje klientom atrakcyjny rabat obniżając cenę metra kwadratowego z 10,5 tys. na 10 tysięcy zł. Skądinąd wiem, że kupił je hurtem od wykonawcy za cenę niższą niż połowa wartości po obniżce. Tak czy inaczej, miły gest wielkopańskiej łaski w dobie kryzysu.
Prezes dużej spółki przyznaje, że koszt wybudowania metra mieszkania w pewnej mniej atrakcyjnej dzielnicy to 3500 zł. Mówi też, że deweloperzy muszą zejść z marżą do jakichś 10 proc.. Chyba jednak nie wszyscy, bo sam jednak sprzedaje (albo raczej usiłuje sprzedać) mieszkania w tej dzielnicy po 8000 zł za metr.
Nie sposób nie wspomnieć też o niektórych analitykach rynku nieruchomości, którzy powtarzają mantrę, że ceny mieszkań zależą tylko od dostępności kredytu, więc obecny zastój jest mało znaczącym epizodem. Pomyśleć, że istnieją ludzie, których kryzys niczego nie nauczył.
Wbrew zaklinaczom rzeczywistości, chyba jednak upadł mit, że każda nora z widokiem na śmietnik po 9900 zł za metr kwadratowy to świetną okazją, która się nie powtórzy i deweloperzy wyciągną z tego solidną, a nie tylko kosmetyczną lekcję. Oczywiście nie stanie się to od razu, bolesne zejście z pozycji Pana i Władcy zajmuje trochę czasu.
Niestety, niektórzy mogą wybrać inne wyjście z sytuacji - upadłość lub zniknięcie z pieniędzmi klientów. Ostatnie bankructwo znanego dewelopera budującego podkrakowskie osiedle pokazało chyba najsmutniejszy aspekt polskiego rynku nieruchomości - jak kiepsko prawo chroni uczciwych obywateli, którzy mogą zostać bez mieszkań i z olbrzymi długami.
Jeśli państwo ma do odegrania jakąś rolę na rynku nieruchomości, to jest nią właśnie ochrona klientów i zapewnienie, by wykonawca solidnie wywiązywał się z umowy. Gwarancje bezpieczeństwa są dużo ważniejsze niż jakieś formy wspierania zdolności kredytowej kupujących. A rynek załatwi resztę."
a kto to pisal pare lat temu? Bartlomiej Dziak z MONEY! :-)
jeden z niewielu co wiedzial w co sie gra....
Dziś jest warte 900 000.
a za dwa latka będzie warte 200 000 :-)))
w zbankrutowanym kraju mieszkania tanieją :-((((
i zostaniesz z 400 000 kredytu, bez mieszkanka :-))))
komornik już o to zadba :-))))
Szacuję, że masz 55 metrów i kupiłeś po 5,5 tys/m (niezła lokalizacja). Tearaz jest warte max. 600-650 tys.
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Teraz jest najlepszy okres na zaciąganie pożyczki we franku. Nie wielka szansa że skoczy bardzo do góry a spora, że w perspektywie spadnie co wiąże się ze spadkiem raty.
teraz na pewno bardziej sie "oplaca", ale niewykluczone, ze ci wszyscy kredyciarze, skazani na kupowanie franka, nie POdbija jego ceny do 5zł.
Poczekałbym do wyników wyborów obserwując to co obiecują politycy. Ale czy warto ich słuchać, jeżeli mają dotrzymywać obietnic tak jak PO?!
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Przykładowo zaciągając kredyt hipoteczny we franku na kwotę 300 tys. złotych w czerwcu 2008 roku obecnie, pomimo wpłaty niemal 40 rat, zadłużenie wyrażone w rodzimej walucie wynosi ponad 482 tysiące złotych.
Skoro autor tak zarządza swoim długiem, to nie ma kwalifikacji nawet do tego, żeby zostać klientem banku i wziąć kredyt walutowy, a co dopiero, żeby udzielać innym porad. Ja też wziąłem kredyt walutowy, ale wartość mojego mieszkania wzrosła o 100%, a kapitał do spłaty zmalał o 50%. Mimo to nie uważam się za eksperta i nie publikuję artykułów dla kredytobiorców.
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
jeden Polak drugiego Polaka robi zawsze w b.....ca jak che hehehe
Włos sie jeży na głowie
A tego to nie rozumiem, dlaczego w podwójnie patowej?
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Jeśli Szwajcarzy podniosą stopy procentowe, to każdy bank w Polsce będzie tez musiał podnieść oprocentowanie udzielonych kredytów w CHF.
I wszystko byłoby OK, gdyby kurs CHF nie rósł, tylko był stały. Niestety dla kredytobiorców, nie ma odwrotu od rosnącego kursu franka. Wszystko przez rozpadającą się strefę euro i zadłużenie USA.
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Z kolei rezerwy dewizowe, w oparciu o które interwencji na rynku może dokonywać NBP, to zaledwie około 70 mld euro, i stanowią one tylko 1/3 całości naszego długu publicznego po przeliczeniu go na €.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę, ze operacje dzienne na parze euro-złoty mają wartość około 2 mld euro to widać, że te interwencje zapowiadane zarówno przez Ministra Rostowskiego jak i Prezesa Belkę mogą trwać bardzo krótko.
Po co więc je zapowiadać i tym samym zachęcać spekulantów żeby rozpoczęli swoje „zabawy” z polskim złotym i naszymi obligacjami?
Być może główną motywacją tych zapowiedzi jest poważna obawa, że przy słabym złotym nasz dług publiczny na koniec tego roku znacznie przekroczy 55% PKB. Spora jego część to to dług wyrażony w euro w i dolarach więc każda dewaluacja złotego to gwałtowne jego powiększanie.
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Bank dobrze zarządzany nie powinien stracić ani grosza bez względu na ruch waluty.
Jest trochę instrumentów finansowych które są w stanie przed tym zabezpieczyć...
bank nie chce mojego (swojego) mieszkania
bank oczywiście sprzeda twój dlug - może nawet bez straty - "odpowiednim" ludziom - krwiożerczym windykatorom bez skrupułów - bo sam sie nie będzie bawił w ściganie jakiegoś gamonia.
Jedyne co może zrobić ten wg Ciebie krwiożerczy windykator, to zadzwonić do mnie i wysłać pismo. Jedyna możliwa droga dojścia do swoich pieniędzy, którą może pójść wierzyciel wiedzie przez komornika.
Bank sprzeda dług zawsze bez straty, nawet jak sprzedaje go za 5%. Wprawdzie w księgach wykazuje stratę, ale pieniądze, które Ci pożyczył istniały tylko jako zapisy w komputerze.
- zresztą w świetnych realcjach z windykatowem.
zatańcz z nimi - a sie przekonasz
Wiem też co zrobić, żeby uniknąć spłaty zobowiązań i to bez znajomości z komornikiem i windykatorem.
owszem można wymiksowac się od płacenia i życ jak szczur,
zam takich - obgryzione pazury, siwe włosy, rozbiegane oczka.
kto kupuje WIEMY:-) co dalej...Nie ma zmiluj!
i to zadna tajemnica..nie znana jest nam tylko skala i za jaki % wartosci jest to sprzedawane
Re: Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Spokojnie