
Narodowy Bank Polski informuje w związku z doniesieniami o rzekomej możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu Prezesa NBP, że są to całkowicie bezpodstawne spekulacje.
Według Banku Centralnego kwestionowane przez media decyzje dotyczące podziału kompetencji w ramach zarządu NBP podejmowane były kolegialnie przez Zarząd NBP po zasięgnięciu opinii służb prawnych NBP. Bank jest także w posiadaniu ekspertyz uznanych autorytetów z dziedziny prawa w pełni potwierdzających zgodność przyjętych rozwiązań organizacyjnych z ustawą o NBP.
"Sugerowanie możliwości postawienia Prezesa NBP przed Trybunałem Stanu można traktować jedynie jako działanie zmierzające do podważenia autorytetu Prezesa i obniżenia wiarygodności NBP". Jak czytamy w komunikacie sugerowanie zatem możliwości postawienia Prezesa NBP przed Trybunałem Stanu można traktować jedynie jako działanie zmierzające do podważenia autorytetu Prezesa i obniżenia wiarygodności NBP.
Według banku to także próba naruszenia zagwarantowanej konstytucyjnie niezależności banku centralnego, potwierdzonej przez akty prawne Wspólnoty Europejskiej m.in. przepis art. 108 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską.
Narodowy Bank Polski podkreśla, że odgrywa szczególną rolę w systemie finansowym kraju i podważanie działań Prezesa i Zarządu nie sprzyja realizacji ustawowych zadań NBP.
O tym, że wokół prezesa NBP Sławomira Skrzypka narasta konflikt - napisała "Rzeczpospolita". Kryzys w zarządzie Narodowego Banku Polskiego zaczął się od rezygnacji pierwszego wiceprezesa Jerzego Pruskiego - podała gazeta.
Odejście uzasadniał on tym, że szef NBP marginalizował jego rolę we władzach Banku, przez co nie mógł sprawować swojej funkcji. Według Pruskiego oznacza to złamanie ustawy o NBP, za co może grozić nawet odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu - pisze "Rzeczpospolita".
Sytuacją w banku centralnym zaniepokojeni są politycy Platformy Obywatelskiej.
Sytuacją w banku centralnym zaniepokojeni są politycy Platformy Obywatelskiej. Jak mówią, jeśli zarzuty się potwierdzą, to Skrzypek rzeczywiście może ponieść odpowiedzialność konstytucyjną.
Prezes NBP twierdzi jednak, że są to pomówienia i powołuje się na zamówione przez siebie ekspertyzy prawne. Jak mówi, podobnie postępował poprzedni prezes Leszek Balcerowicz, który również powierzał zadania wiceprezesów innym członkom zarządu - pisze gazeta.
Posłowie PiS uważają, że nie ma powodów do obaw. Aleksandra Natalli-Świat twierdzi, że cała sprawa to awantura polityczna, a nie merytoryczna.
Na przyszły czwartek zwołano nadzwyczajne posiedzenie sejmowej komisji finansów, na które zaproszono prezesa Skrzypka. Ma on poinformować o obecnej sytuacji w NBP- podała "Rzeczpospolita".
Ministrowie zajmą się sprawozdaniem finansowym Narodowego Banku Polskiego. Rekordowy zysk jest o 5 mld zł większy niż szacowano.
Rząd dokapitalizuje Bankię kwotą 19 mld euro, przejmując w nim do 90 proc. udziałów.
Tylko w jednej instytucji realny zysk z rocznej lokaty przekroczył barierę 1 procenta.
Oblicz przyszłą wartość inwestycji w lokaty bankowe
Kredyt preferencyjny z dopłatami do oprocentowania
Godziny operacji międzybankowych
Re: Gorący spór wokół Skrzypka
Re: Gorący spór wokół Skrzypka
Jestem tylko ciekaw na jak długo Tuskowi starczy tematów zastępczych.
Nawet gawiedź się w końcu znudzi.
Re: Gorący spór wokół Skrzypka
Re: Gorący spór wokół Skrzypka
Re: Gorący spór o prezesa NBP
ciekawa sprawa - napisałem poniższy komentarz w 2006
fragment:
Do ciekawej sytuacji może dojść za kilka miesięcy - po odwołaniu L.Balcerowcza i
zastąpieniu go najprawdopodobniej przez kandydata popieranego przez PiS oczekuję
gwałtownego zwrotu w poglądach ze strony tych którzy niezależność BC traktują (słusznie
zresztą) jako podstawową zasadę nowoczesnej gospodarki
całość na:
http://www.money.pl/forum/temat,1,110483,110484,40,0,re;balcerowicz;spodziewa;sie;zamachu;na;nbp.html#A110484
o gwiazdach wystarczy zapytać ludzi z PKO BP
Zdrowy ,pisowski punkt widzenia.
Ze swej strony mogę dodać, że kogokolwiek ( swoją drogą ile typowo pisowskiej pogardy dla ludzi w tej wypowiedzi. Uwazasz, człowieku że sprzątaczka ,czy 'cieć' to ktoś gorszy? Ci ludzie mają też swój rozum a co najważniejsze swoją godność). Wracając jednak do tematu ,powtarzam : kogokolwiek. Nawet te panie niezbyt ciężkich obyczajów ,które stoją pod bankiem ,jeżeli jesteś taki dociekliwy.
A obrona argumentów na poziomie
wszyscy to wiedzą
nie wspominając o kategorycznych stwierdzeniach
ma pojęcie o bankowości jak Swiniao gwiazdach
stawia Panią w szeregu "wiedzących, kogokolwiek, stojących pod bankiem".
Jeśli się nie widziało albo raczej nie chciało widzieć jak ten 'specjalista' wił się gdy był odpytywany przed objęciem stanowiska Prezesa NBP to w ogóle nie ma o czym mówić. Znakiem szczególnym PiS jest populizm i kompletny brak dbałości o sprawy Polski.
Osobiście nic do p. Skrzypka nie mam gdyż go nawet przeciez nie znam ,warto jednak przytoczyć słowa które kilka miesięy temu zostały napisane przez A.Droździela na portalu www.money.pl:
W końcu Skrzypek to człowiek, który przepracował w banku jedynie 12 miesięcy i z braku kwalifikacji nie mógł zostać prezesem PKO BP. Nie ma też wielkich osiągnięć zawodowych w instytucjach, w których wcześniej pracował: w PKP, NIK, czy w administracji samorządowej. Jest więc wielką odwagą oraz ryzykiem ze strony rządzących stawianie takiego człowieka na czele NBP.
W każdym demokratycznym państwie z gospodarką rynkową stanowisko prezesa banku centralnego jest uważane za jedno z najbardziej newralgicznych. To przecież on i bank, którym kieruje, jest odpowiedzialny za walkę z największą chorobą wolnego rynku, na którą jednak bardzo często lubią chorować rządzący – inflacją. To szef banku centralnego w dużej mierze – poprzez przygotowywanie projekcji inflacji oraz uprzywilejowanie w radzie polityki pieniężnej - decyduje, jaki poziom stóp procentowych obowiązuje w danym kraju.
Tak szeroki wachlarz odpowiedzialności wymaga więc od kandydata wysokiego poziomu wiedzy z zakresu makroekonomii oraz działania rynków finansowych. Niestety, prawie już pewny nowy prezes NBP tego nie gwarantuje. Nikt nie słyszał o jego jakichkolwiek pracach badawczych, czy też publikacjach z zakresu makroekonomii.
Jest to ewenement w skali europejskiej, a nawet światowej. Wśród prezesów banków centralnych naszych najbliższych sąsiadów nie znajdziemy osoby o tak słabym przygotowaniu do tej funkcji. Prezesi słowackiego, czeskiego, węgierskiego, czy też banków centralnych z krajów nadbałtyckich biją Sławomira Skrzypka o trzy długości, jeżeli chodzi o doświadczenie i przygotowanie merytoryczne. Każdy z nich zanim zajął stanowisko pierwszego bankiera pracował w strukturach banków centralnych lub piastował funkcje ministerialne w resortach gospodarczych
To tyle tytułem wyjaśnienia. Oczywiście wiem że pański poziom ignorancji nie dopuści do świadomości ,że p. Skrzypek dobrym prezesem być nie może gdyż nie ma odpowiednich kwalifikacji, charyzmy a także ,co widać po ostatnich ruchach w NBP, nie zdołał stworzyć silnego zespołu czy też zaplecza.
Myślę również ,że my wszyscy którzy tak uważamy zostaniemy za chwilę sprowadzeni do parteru argumentami o cieciach ,sprzątaczkach etc. W skrajnym przypadku możemy zostać poczęstowani znanym ,pisowskim okreśłeniem: "odejdź stąd dobry człowieku".
A swoją drogą to czy pamiętasz jak Skrzypek wypowiadał się np. o podaży pieniądza?