
Autor: (BACH)
Na specjalną listę mogą trafić instytucje finansowe, które są poza kontrolą Komisji Nadzoru Finansowego i nie chcą z nią współpracować - czyli w domyśle są dla klientów mniej pewne od pozostałych.
Decyzja, czy powstanie taka lista, może zapaść pojutrze podczas posiedzenie KNF - donosi Puls Biznesu (na zdjęciu Stanisław Kluza, szef KNF). Lista nie będzie miała żadnych skutków dla wymienionych w niej instytucji, poza ewentualnym uszczerbkiem na prestiżu. Ma to być przekaz dla klientów, żeby uważali, bo KNF nie wie, co się dzieje w tych instytucjach, a więc nie można wykluczyć, że dzieje się źle.
Puls Biznesu pisząc o sprawie powołuje się na wysokiego rangą urzędnika KNF, ale nie wymienia jego nazwiska. Nieoficjalne informacje potwierdza i komentuje w dzienniku Łukasz Dajnowicz, rzecznik prasowy nadzoru: Nie chodzi o piętnowanie kogokolwiek. Niemniej uważamy, że klientom należy się pełna informacja na temat instytucji finansowej, z której usług korzystają.
Jak to się dzieje, że KNF nie ma wiedzy o działających na polskim rynku instytucjach finansowych? Niektóre z nich działają w Polsce na podstawie przepisów unijnych. Nie musiały się w Polsce rejestrować, wystarczyło, że uzyskały notyfikację KNF, co jest raczej formalnością. Pełną procedurę rejestracji instytucje te przeszły w kraju, z którego pochodzą.
Na tej zasadzie działa grecki EFG Eurobank, który w Polsce prowadzi Polbank. Podobnie ubezpieczyciel AXA, bank HSBC Polska, czy Liberty Direct.
Brak kontroli nie oznacza, że w tych instytucjach źle się dzieje, ale KNF zaniepokojona jest tym, że nie nic wie. W razie kłopotów dowie się ostatnia i być może nawet wtedy nie uzyska pełnej wiedzy, więc nie będzie mogła zareagować.
ZOBACZ TAKŻE:
Będzie trudniej o kredyt mieszkaniowy?Dotychczas większość instytucji wyjęta spod kontroli na pytania KNF odpowiada ogólnie, nie dostarczając wiedzy, jakiej ona potrzebuje. KNF grożąc listą chce zmusić te instytucje do pełnej współpracy.
KNF zaniepokojona jest także - o czym pisał już Money.pl - sytuacją w niektórych bankach. Zbyt pochopnie udzielają one kredytów. Chodzi o różnice w ocenie ryzyka przez poszczególne banki. Klient w jednym banku przy tych samych zadanych warunkach może uzyskać znacząco wyższy kredyt niż w innym. Stanowisko KNF brzmi: Niepokoi nas, że w bankach nadają ton sprzedawcy, a rola osób odpowiedzialnych za zarządzanie ryzykiem jest drugorzędna.
Nowe regulacje mogą zmusić banki do znacznie ostrzejszego liczenia zdolności kredytowej klientów. Jednak KNF nie musi ich wprowadzać. Być może zdecyduje się wydać zalecenia tylko tym bankom, które prowadzą szczególnie liberalną politykę kredytową.
Obecnie Komisją Nadzoru Finansowego kieruje Stanisław Kluza.
Rząd dokapitalizuje Bankię kwotą 19 mld euro, przejmując w nim do 90 proc. udziałów.
Tylko w jednej instytucji realny zysk z rocznej lokaty przekroczył barierę 1 procenta.
Oblicz przyszłą wartość inwestycji w lokaty bankowe
Kredyt preferencyjny z dopłatami do oprocentowania
Godziny operacji międzybankowych
Re: Powstanie czarna lista banków i ubezpieczycieli?
Re: Powstanie czarna lista banków i ubezpieczycieli?
Trudniejszy dostęp dokredytów hipotecznych będzie hamulcem dla wzrostu cen mieszkań, bo to właśnie łatwość zaciągania wysokich kredytów nawet na 50 lat spowodowała sztuczny wzrost cen nieruchomości.
Zatem czekam jeszcze trochę aby za rozsądną cenę kupić większe mieszkanie lub domek. Ale w gorszej sytuacji będą ci co pracują na czarno i oficjalnie nie mają zdolności kredytowej
No i dobrze ze nie ma kontroli
IMHO tutaj właśnie KNF się chce odgryźć na firmach w których działanie nie może wściubiać nosa.
Skoro chcą promować tych co są "bezpieczni" niech publikują "białą listę" tych co podlegają KNF.
Z drugiej strony publikacja takich danych cienko wygląda w sądzie, bo przecież nie podleganie pod komisje nie jest przeciwne prawu, a stawia podlegające jej instytucje w uprzywilejowanej sytuacji w stosunku do innych.