
Pracownicy jednego z trójmiejskich oddziałów Banku Pekao SA, która samowolnie obracała pieniędzmi klientów, grozi do 10 lat więzienia. Straty sięgają kilku milionów złotych. Sopocka prokuratura postawiła kobiecie zarzut sprzeniewierzenia pieniędzy.
Tymczasem Komisja Nadzoru Finansowego czeka na wyjaśnienia Banku Pekao S.A. W sobotę Komisja dowiedziała się od dziennikarzy, że pracownica jednego z trójmiejskich oddziałów - bez zgody władz banku - inwestowała na rynku finansowym pieniądze klientów.
Katarzyna Biela z Komisji Nadzoru powiedziała, że Pekao SA powinien natychmiast poinformować Komisje Nadzoru Bankowego o tym, że doszło w ogóle do takiej samowoli, jak również powiadomić klientów. Wyraziła również nadzieję, że bank pokryje wszelkie straty klientów.
Klienci banku na razie są spokojni i nie tracą zaufania do firmy. Ich zdaniem sam fakt, iż oszustka została złapana świadczy o sprawnej organizacji placówki.
Nie wiadomo, jakie jest stanowisko banku. Telefony w biurze prasowym instytucji milczą. Wiadomo, że bank jest ubezpieczony od ewentualnych strat, więc klienci nie powinni obawiać się o swoje oszczędności.
Nowy trend w browarnictwie
Brak pasteryzacji to już za mało. Rynek zdobywają naturalne piwa ekologiczne i slowfoodowe. Czy są smaczniejsze, albo zdrowsze? więcej »
Rząd dokapitalizuje Bankię kwotą 19 mld euro, przejmując w nim do 90 proc. udziałów.
Tylko w jednej instytucji realny zysk z rocznej lokaty przekroczył barierę 1 procenta.
Oblicz przyszłą wartość inwestycji w lokaty bankowe
Kredyt preferencyjny z dopłatami do oprocentowania
Godziny operacji międzybankowych