Na skróty
Money.plBankiWiadomości bankoweRaty kredytów wzrosły o jedną piątą
2008-02-27 15:51
Raty kredytów wzrosły o jedną piątą
[fot: PAP/Zdzisław Lenkiewicz ]

Raty kredytów wzrosły o jedną piątą

Autor: (BACH)


Poleć artykuł:

Dzisiejsza decyzja RPP nie spowoduje szoku dla kredytobiorców. Jednak gdy zsumujemy skutki sześciu ostatnich podwyżek stóp procentowych okaże się, że kredytobiorcy mocno dostali po kieszeniach. Płacą dziś ratę wyższa aż o jedną piątą, niż 12 miesięcy temu.

Obliczył to Open Finance na przykładzie kredytu zaciągniętego w złotówkach na 30 lat w ratach równych. Licząc inaczej - rata wzrosła o 106 złotych dla każdych pożyczonych 100 tys. złotych. Jeśli ktoś więc ma kredyt na 300 tysięcy złotych, płaci więcej o blisko 320 złotych miesięcznie.

Oprocentowanie kredytów przed rokiem i obecnie
kwota kredytu oprocentowaniew lutym 2007 r. rata w PLN oprocentowanie w lutym 2008 r. rata w PLN zmiana w proc.
100 000 5,20 proc. 549,11 PLN 6,85 proc. 655,26 PLN +19,33 proc.

Założenia: kredyt na 30 lat, raty równe, marża kredytowa 1 pkt proc., stopa WIBOR 3M

- W wielu przypadkach oznacza to pogorszenie sytuacji finansowej osób spłacających kredyty - zauważa Emil Szweda z Open Finance. - Nie mniej warto pamiętać, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrosły także wynagrodzenia. Jednocześnie obniżono składki rentowe, co także prowadzi do wzrostu pensji netto.

Open Finance wylicza, że osoba, która zarabiała przed rokiem 5 tys. złotych brutto i przeznaczała połowę swojego wynagrodzenia netto na obsługę kredytu hipotecznego, dziś - uwzględniając statystyczny wzrost płac i obniżkę składki rentowej - osiąga o 18 proc. wyższe wynagrodzenie netto, a udział podniesionej raty w miesięcznych dochodach wzrósł do 50,8 proc.

Statystycznie więc, mimo podwyżek pensji, dla kredytobiorców spłata miesięcznej raty wiąże się z większym obciążeniem.

Jak zmieniła się sytuacja przykładowej rodziny

luty 2007 luty 2008 zmiana w proc.
wynagrodzenie brutto 5000 PLN 5575 PLN +11,5 proc.
wynagrodzenie netto 3309 PLN 3906 PLN +18 proc.
rata kredytu hipotecznego 1654,5 PLN 1974,3 PLN +19,3 proc.
udział kredytu w dochodach 50,0 proc. 50,54 proc. +1,08 proc.

Założenia: kredyt na 30 lat, raty równe; kwota kredytu 300 tys. PLN., stopa WIBOR 3M

- Nadal spodziewamy się, że do końca roku oprocentowanie kredytów hipotecznych wzrośnie w okolice 7,0-7,2 proc., przy czym bardziej prawdopodobna jest górna granica tego przedziału. Prognoza opiera się na założeniu, że RPP dokona jeszcze jednej podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych - uważa Emil Szweda.

Dzisiejsza decyzja Rady nie zaszkodzi osobom zadłużonym w walutach obcych. Może nawet pomóc, bo prawdopodobne jest umocnienie złotówki. Jak pisze w komentarzu Przemysław Kwiecień z XTB, posiadający kredyt w walucie obcej zyskają na dodatkowym umocnieniu złotego.

Pociesza on również tych zadłużonych w rodzimej walucie: w dłuższym okresie obecne podwyżki mogą przysłużyć się jednak nawet tym, którzy kredyt mają w złotówkach. Gdyby bowiem Rada dopuściła do trwałego wzrostu inflacji, wyższych stóp i tak nie udało by się uniknąć i wtedy zostałyby one z nami znacznie dłużej - wyjaśnia Kwiecień.

(BACH)



Re: Raty kredytów wzrosły o jedną piątą

jej7 / 84.234.2.* / 2008-02-28 07:17
A może by tak przytoczyć parę wypowiedzi "fachowców finansistów" sprzed roku i poprosić aby skomentowali teraz swoje proroctwa jak to się nie opłaca we frankach a jak bedzie miło i przyjemnie w złotych

Re: Raty kredytów wzrosły o jedną piątą

eksporter / 83.4.35.* / 2008-02-27 21:49
Nie tylko kedytobiorcow zajechali ! Takze eksporterow !
Ciekawe czemu to ma sluzyc ? Czy rozwojowi gospodarki ?
Czy zamykaniu firm eksportowych ?

Re: Raty kredytów wzrosły o jedną piątą

troto / 87.206.54.* / 2008-02-27 20:27
Ciekawy wpis o tym skąd banki biorą pieniądze które pożyczają jako kredyt: http://dwagrosze.blogspot.com/2008/01/pienidz-jako-dug.html

wzrost lokat bankowych wpływa na koszty kredytów

Michal Asman / 2008-02-27 18:48
Większy wzrost zysków z lokat niż koszt kredytów hipotecznych.

Im dłuższy okres kredytowania tym bezpieczniej.


Jeśli chodzi o stawki to nie jest równoznaczne, jeżeli bank Centralny podnosi stopy procentowe/ lub obniża to tyle samo wzrośnie nam/ lub spadnie koszt kredytu.

Podaje przykład:
W poprzednim roku stawka, Libor/6M z 2,2425(dn 15-01-2007r) do 2,8183% (26-11-2007) wzrosła tylko o 0,5758%, a Bank Szwajcarski podniósł stopy procentowe cztery razy, po 0,25% co nam daje 1 %.

Na odwrót mamy ze stawką Wibor/6M, bo bardziej wzrosła niż RPP podniosła stopy procentowe. Wibor/6M wzrósł z 4,3100 w tym samym okresie, na 5,70%, czyli mamy wzrost o 1,39%, a RPP podniosła stopy trzy razy, po 0,25% co daje nam 0,75%.

Musimy wiedzieć, że jeśli koszty kredytów wzrastają to wszystkich, a nie tylko hipotecznych.
Tak samo muszą wzrastać lokaty bankowe, ze względu na wzrost inflacji z których Banki pożyczają nam pieniądze.
Gdyby Banki ze względu na wzrost inflacji nie podnosiły lokat, to naraziły by siebie na niewypłacalność. Bo wszyscy oszczędzający chcieli by zwrot swoich pieniędzy.

Długi kredyt, krótka lokata (źródło nbportal)
(........) Pieniądze na te kredyty banki biorą z naszych depozytów. Nikt jednak nie lokuje w banku pieniędzy na lat 30, a tylko na kilka miesięcy, na rok, czy dwa. Ta sytuacja w której długoterminowe kredyty finansowane są depozytami krótkoterminowymi fachowo nazywa się niedopasowaniem zapadalności aktywów i pasywów. To niedopasowanie rodzi ryzyko dla banku i tych, którzy w nim lokują.
Ta sytuacja w której długoterminowe kredyty finansowane są depozytami krótkoterminowymi fachowo nazywa się niedopasowaniem zapadalności aktywów i pasywów.

To niedopasowanie rodzi ryzyko dla banku i tych, którzy w nim lokują. W uproszczeniu ryzyko to można opisać następująco: do banku przychodzi deponent aby ulokować 100 tys. zł na jeden rok. Bank te pieniądze przyjmuje.
Chwilę potem przychodzi do banku kredytobiorca, który chce pożyczyć również 100 tys. zł, ale nie na rok, a na 30 lat. Bank - upraszczając - wypłaca mu więc te same, przyjęte niedawno 100 tys. Po upływie roku do banku zgłasza się deponent po swoje pieniądze wraz z należnymi mu odsetkami, a więc - mniej więcej - po 105 tys. zł.
Tymczasem kredytobiorca przez ten rok spłacił bankowi z owych 100 tys. dopiero kilka tysięcy złotych. Bank ma więc - teoretycznie - dziurę na ok. 100 tys. zł. (........)
Więcej Czytaj: http://www.nbportal.pl/pl/np/bloki/finanse/dlugi_kredyt

Tak, więc nie musimy wpadać w panikę, że koszty kredytów wzrastają, bo nigdy nie trwa to w nieskończoność. Raz idzie w górę za jakiś czas spada i wszystko się wyrównuje, dlatego warto wyliczać sobie średni roczny koszt kredytu z całego okresu kredytowania.

Przykładem może być kurs Euro w 2000 roku był w granicach 4 zł, a w 2004 r. 4,8 zł, każdy mówił, że jest 0,80 groszy w plecy na różnicy kursu, a tak naprawdę jakby dodał wszystkie kursy, po których spłacał raty do banku to średnia kursu i raty wyszłaby taka, jaką płacił na początku w 2000 roku, czyli można powiedzieć, że nic nie stracił.

Jeszcze dodam, że z moich analiz było wiadomo, że ten kurs musi zacząć spadać, ponieważ Polska nie może sobie pozwolić na długotrwałe osłabienie do Euro przez zwiększające się zadłużenie w tej walucie. Ile osób dało się naciągnąć na przewalutownie kredytu po kursie 4,8 za Euro na kredyty w PLN, gdy bardziej się opłacało na franki szwajcarskie lub normalnie spłacać kredyt.

Stawki procentowe: http://www.money.pl/pieniadze/depozyty/zlotowearch/ :

Re: Raty kredytów wzrosły o jedną piątą

Amarez / 82.210.136.* / 2008-02-27 16:41
Wzrosły pensje OK ale warto zwrócić uwagę na wzrost cen w tym okresie, wtedy dojdziemy do wniosku że relny wzrost płac nie był taki duży - kiedy dojdzie jeszcze wzrost rat kredytowych to można dojść do wniosku, że jest drożej
Mordad / 2008-02-27 21:38
Było słuchać "Analityków" z firm doradczych typu EXP... cośtam co wmawiali w 2006 że kredyty w CHF są bardzo niebezpiecznie i nieopłacalne...
Pajchiwo / 2008-02-29 11:16 / Tysiącznik na forum
heh - oni cały czas tak "doradzają". Ostatnio radzili kupować złoto, gdzie każdy rozsądny człowiek wie, że kupować to trzeba było jak było nisko, a nie jak bije rekordy, bo się może okazać, że dalej już tylko niżej będą. Tak samo zresztą prorokowali koniec bessy we wrześniu :)
Zresztą nie tylko oni tak robią, ale miło się czyta ich rekomendacje - pośmiać się można z "fachowców" ;)
Reklama

Success story

Maciej Kaczmarski. Milioner, który dorobił się na długach

Założył KRD - jedyną tak dobrze prowadzoną bazę danych dłużników. Zobacz dlaczego ludzie popadają w długi i jak sobie radzić w sytuacjach kryzysowych. więcej »

Podobne
Narzędzia