Na skróty
Money.plBankiWiadomości bankoweRecepta na kryzys? Uderzą w banki hipoteczne
2012-02-05 09:40
Recepta na kryzys? Uderzą w banki hipoteczne
fot: Moody75/CC/Flickr

Recepta na kryzys? Uderzą w banki hipoteczne

1 / 2

Poleć artykuł:

Nowy konserwatywny rząd Hiszpanii próbuje ratować upadającą gospodarkę za pomocą recepty, ogłoszonej przez ministra gospodarki: skłonić banki do uruchomienia ich ogromnych aktywów finansowych, zamrożonych w nieruchomościach.

Kryzys w Hiszpanii nastąpił po gwałtownym załamaniu się boomu gospodarczego opartego na cegle, jak określają Hiszpanie niezwykły rozwój budownictwa mieszkaniowego w ich kraju z końca lat 90. ubiegłego wieku i początków obecnego stulecia. Hiszpańskie banki i inne instytucje finansowe mają dziś zamrożone w niesprzedanych nieruchomościach aktywa rzędu 176 miliardów euro.

Ponadto banki mają zamrożone 148 miliardów euro w kredytach, które choć dziś nie nastręczają problemów, to wobec rosnącego w kraju bezrobocia - po raz pierwszy przekroczyło ono astronomiczną liczbę (określenie premiera Mariano Rajoya) 5,4 miliona ludzi, tj. 23 proc. aktywnej zawodowo populacji - w każdej chwili mogą zacząć powodować dodatkowe problemy z płynnością.

Minister gospodarki w rządzie konserwatywnej Partii Ludowej Luis Le Guindos przedstawił swój plan ratunkowy zatwierdzony na posiedzeniu rządu jako jeden z jego priorytetów. W pierwszym etapie plan przewiduje, iż sektor bankowy przedstawi w ciągu 4 miesięcy plany konsolidacji, tj. fuzji słabszych banków i innych instytucji finansowych z tymi, które cieszą się dobrą kondycją. Konsolidacja sektora ma się dokonać w ciągu dwóch lat, a państwo wesprze ten proces zastrzykami finansowymi z funduszu na ten cel, który zostanie zwiększony z 9 do 15 miliardów euro.

Zrealizowanie celu, jaki stawia sobie nowy minister gospodarki, będzie trudne zważywszy, że lokali odzyskanych przez banki przybywa. Według ogłoszonego w tych dniach raportu hiszpańskiego Centrum, Praw Ekonomicznych i Społecznych (CDES) oraz Amnesty International w ciągu pierwszych 9 miesięcy 2011 roku wyeksmitowano w Hiszpanii 42 200 rodzin. Przyczyną były zaległości czynszowe lub niemożność spłacania kredytu bankowego.

Tylko w ciągu stycznia tego roku liczba bezrobotnych wzrosła w Hiszpanii w porównaniu z grudniem ubiegłego roku o ponad 177 tys., a liczba uprawnionych do korzystania ze świadczeń z tytułu ubezpieczeń społecznych zmalała o ponad 283 tys. Sprawiło to, że po raz pierwszy od 2004 roku łączna liczba ubezpieczonych spadła poniżej 17 milionów.

W wywiadzie dla hiszpańskiej agencji EFE z 10 stycznia premier Rajoy powiedział, że restrukturyzacja hiszpańskiego sektora finansów stanowi plan, który wymusi uzdrowienie instytucji finansowych, zwiększenie ich przejrzystości oraz proces fuzji banków, aby te, które pozostaną były odpowiedniej wielkości i były wypłacalne. Przede wszystkim chodzi o to, aby znów zaczęły udzielać kredytu małym i średnim przedsiębiorstwom oraz rodzinom, bez czego gospodarka się nie pozbiera - powiedział Rajoy.

Kto ma na nowo rozruszać gospodarkę, kim mają być potencjalni nabywcy mieszkań po obniżonej cenie, lub za pieniądze z niżej oprocentowanych kredytów? Są to zazwyczaj młode rodziny - odpowiadają na to pytanie socjologowie z madryckiego Uniwersytetu Complutense. Jednak to właśnie ci potencjalni nabywcy są najliczniejszymi ofiarami hiszpańskiego kryzysu.

W czasie, gdy rząd konserwatystów obejmuje władzę po największej w historii hiszpańskiej demokracji porażce wyborczej socjalistów, dane dotyczące bezrobocia wśród młodego pokolenia są dramatyczne. To one są najczęściej eksponowane w mediach jako symbol upadku hiszpańskiej gospodarki.

Na drugiej stronie dowiesz się jak Hiszpania chce sobie poradzić z bezrobociem wśród młodych




Re: Recepta na kryzys? Uderzą w banki hipoteczne

On555 / 83.25.172.* / 2012-02-05 12:24
"A słyszeliście o kryzysie w Islandii?? A wiecie jak to się zakończyło...?? NAJWIĘKSZA TAJEMNICA MEDIALNA XXI WIEKU- ISLANDIA Islandczycy sprawili, że rząd, który aprobował pod dyktando światowej finansjery zubożyć islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie "przerabianym" przez Grecję podał się w komplecie do dymisji! Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii. Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do aktualnego załamania. Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione? Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania: Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład z Islandii? Oto krótka chronologia faktów: Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii, Glitnir Banku, w wyniku czego giełda zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju. Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a następnie przedterminowe wybory. Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent. W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji. Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie. Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu. W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii. W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co "przerobionej lekcji". W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności partyjnej spośród 522, którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej "25%u2033 - poza nieposiadaniem żadnej książeczki partyjnej - była pełnoletniość oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma się zakończyć przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach przygotowanej przez nią "Magna Carty". Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście - NIE! W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz niezależności narodowej i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi. Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się stało, i uczynić z tego "legendę" przekazywaną z ust do ust. Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno informacyjnej służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy tej szansy i informujmy o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania, jeśli zajdzie taka potrzeba..."

Re: Mają sposób na kryzys w Hiszpanii

lumac / 87.205.172.* / 2012-02-05 10:33
Lubię hiszpanów, ale wiem jak tam się teraz pracuje. Muszą zmienić swoje podejście do wiecznych fiestas, siesta,itp. Dodatkowo muszą zrozumieć, że pensja poniżej 1000 EUR to nie hańba..Niech sprzedadzą drugie, albo 3 mieszkanie. Dlatego długa droga przed nimi żeby wyjść z kryzysu..
Coins / 109.173.143.* / 2012-02-05 10:42
Tak jak przed nami. Polacy musza zaczac wybierac do rządu specjalistów, a nie aktorów... Przed nami tez długa droga...

Podobne
Narzędzia