
W ubiegłym roku do Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego trafiły 8034 skargi klientów instytucji finansowych, to jest o 7 procent mniej niż w poprzednim roku. Najwięcej skarg dotyczyło sektora bankowego - 3588.
Z raportu UKNF wynika, że spośród 3588 skarg na banki, większość - jak w poprzednich latach - dotyczyło banków komercyjnych i oddziałów instytucji kredytowych, jedynie 66 związanych było z działalnością banków spółdzielczych. Dla porównania, w 2010 roku klienci banków skarżyli się do regulatora 3525 razy, w 2009 r. - 3710 razy, a w 2008 r. - 2098 razy.
- Klienci nadal zgłaszają zastrzeżenia dotyczące kredytów i pożyczek, w tym obsługi kredytów hipotecznych. Jednak najczęściej pojawiającym się tematem jest długość i termin rozpatrywania wniosków kredytowych, co może wynikać z dokładniejszego badania zdolności kredytowej klientów - informuje UKNF.
W dokumencie wskazano, że klienci poruszali także - podobnie jak rok wcześniej - m.in. kwestie związane z obsługą kart, pobieraniem opłat i prowizji oraz jakością obsługi klientów.
Analityk z Open Finance Halina Kochalska jest zaskoczona licznymi skargami na wydłużony okres rozpatrywania wniosków kredytowych. Jej zdaniem zeszły rok nie był wcale zły pod tym względem.
- Kłopoty z terminami uzyskania kredytów mieszkaniowych tak naprawdę dotkną klientów w tym roku. Już teraz w niektórych bankach można czekać na decyzję kredytową nawet 2-3 miesiące - uważa Kochalska. Przyznaje, że tempo podejmowania decyzji kredytowych widocznie spadło w ostatnim kwartale 2011 r. Banki zaczęły wtedy zmieniać zasady udzielania kredytów i jednocześnie wycofywać się z kredytów walutowych.
- Statystyka UKNF to przestroga przed nadmiernym optymizmem przy podpisywaniu wstępnej umowy zakupu mieszkania. Jeśli w ustalonym w umowie terminie nie wpłaci się reszty pieniędzy za nieruchomość, zgodnie z prawem zadatek może przepaść - ostrzega Kochalska.
Jej zdaniem problem kart kredytowych przewija się w skargach do UKNF już od lat. - Generalnie widać kłopoty ze zrozumieniem podstawowych zasad działania karty kredytowej. Klienci z kartą w kieszeni często nie wiedzą, na czym polega okres bezodsetkowy, brakuje im również świadomości, że trzeba słono zapłacić za wypłatę gotówki taką kartą - wyjaśnia analityczka.
Od początku roku znacznie spadła liczba przyznawanych kredytów. Wiemy już jak bardzo.
Rząd dokapitalizuje Bankię kwotą 19 mld euro, przejmując w nim do 90 proc. udziałów.
Tylko w jednej instytucji realny zysk z rocznej lokaty przekroczył barierę 1 procenta.
Oblicz przyszłą wartość inwestycji w lokaty bankowe
Kredyt preferencyjny z dopłatami do oprocentowania
Godziny operacji międzybankowych