
Autor: Paweł Satalecki
Z analizy Money.pl wynika, że o nasze kredyty zaciągane w we franku powinniśmy być na razie spokojni. Będzie on bardziej opłacalny niż złoty. Naszym ratom pomaga spadek kosztu pieniądze w Szwajcarii.
Frank w dalszym ciągu zyskuje dziś na wartości. Za szwajcarską walutę musimy już płacić blisko 3 złote.
O spadającym złotym informowaliśmy już wielokrotnie. Od początku stycznia złoty stracił 30 proc. w stosunku do szwajcarskiego franka, prawie 20 proc. w stosunku do euro oraz ponad 33 proc. w odniesieniu do dolara. Słabość naszej waluty teoretycznie oznacza, że raty kredytów zaciąganych we frankach rosną.
Kiedy Twój kredyt we franku przestanie się opłacać?
Policzyliśmy przy jakim kursie CHF/PLN rata kredytu złotowego zrówna się z ratą kredytu denominowanego we franku.
Wnioski są pocieszające: gdybyśmy zaciągnęli zobowiązanie dzisiaj, to raty obu kredytów zrównałyby się przy kursie 3,31.
Natomiast nieporównanie lepiej przedstawia się sytuacja tych, którzy kredyty we franku brali rok, dwa czy kilka lat temu. Granica ta przesuwa się coraz dalej, dochodząc np. do 4,41 zł w przypadku kredytów zaciągniętych na początku 2005 roku.
Kursy walut można analizować także online - zobacz
Pod uwagę wzięliśmy standardowy kredyt na 200 tys. zł., 30 lat, spłacany w ratach równych. Oprocentowanie kredytu we frankach założyliśmy na poziomie 2,06 proc. (LIBOR CHF 3M+marża 1,5 proc. - taki mechanizm ustalania oprocentowania stosują m.in. Polbank, Nordea lub Santander). Oprocentowanie kredytu złotowego przyjęliśmy na poziomie 6,51 proc. (WIBOR 3M+marża 2 proc., taką mają m.in. BGŻ lub Lukas).
Pełne wyliczenia przedstawia poniższa tabela:
| Data zaciągnięcia kredytu |
2005 | 2006 | 2007 | 2008 | 31.07.2008 | 22.01.2009 |
| Kurs CHF/PLN* |
2,66 | 2,50 | 2,41 | 2,19 | 1,99 | 2,93 |
| Kurs zrównania się opłacalności rat kredytów w CHF i PLN |
4,41 | 4,16 | 4,01 | 3,63 | 3,31 | 4,87 |
| Zapas [proc.]** | 51 | 42 | 37 | 24 | 13 | 66 |
Źródło: Obliczenia własne
* kurs sprzedaży NBP ** O ile procent musi spaść złoty, aby raty się zrównały
Jak widać nawet kredyt we frankach zaciągnięty w samym dołku, czyli 31 lipca ubiegłego roku (frank kosztował wtedy poniżej 2 złotych), przestałby się nam opłacać gdyby kurs CHF/PLN wyniósł 3,31. To przeszło 13 proc. więcej niż wynosi obecny kurs tej pary, lub, patrząc inaczej, 40 groszy różnicy.
To ekstremalny przykład. W bardzo dobrej sytuacji są ci z nas, którzy swoje zobowiązanie zaciągali podczas boomu mieszkaniowego, w latach 2005 - 2007. Przewalutowanie kredytu opłacałoby się nam dopiero wtedy, gdy frank zdrożałby dopiero powyżej 4 złotych.
Euro też jest tańsze od złotego
Z naszych obliczeń wynika, że również kredyt w euro jest zdecydowanie tańszy od kredytu złotowego.
Porównaj depozyty walutowe oraz złotowe.
Zakładając podobny kredyt jak wyżej, zaciągnięty we wspólnej walucie, z oprocentowaniem wynoszącym 4,25 proc. (EURIBOR 3M + marża 2 proc., taką mają np. Deutsche Bank czy BZWBK), okazuje się, że dopiero poziom EUR/PLN równy 5,57 spowodowałby, że opłacało by się zamienić kredyt na złotowy. To prawie o jedną trzecią więcej, niż wynosi obecny kurs tej pary.
Złoty spada, raty rosną? Niekoniecznie
Wyraźny spadek złotego trwający już od lipca 2008 roku. Sprawia, że teoretycznie, raty naszych kredytów walutowych rosną w zastraszającym tempie. W praktyce okazuje się, że wzrost rat, hamowany jest, przez równoczesny spadek LIBOR CHF, który jest częścią ruchomą naszego oprocentowania (najczęściej takie właśnie umowy były podpisywane). Szwajcarski Bank Centralny obniżył stopy procentowe do poziomu 0,5 proc., co sprawia, że nasze raty - de facto mogą nawet spaść.
Raty swojego kredytu możesz policzyć za pomocą kalkulatora.
Weźmy jeszcze raz nasz modelowy kredyt. Załóżmy, że zaciągnęliśmy go na początku ubiegłego roku. Rata takiego kredytu w styczniu minionego roku wynosiła 920 złotych. Oprocentowanie kredytu wtedy wynosiło 3,86 proc. (LIBOR to poziomy 2,86 proc. oraz 1 proc. marży). Za franka płacono wtedy 2,19 złotych. Dziś płacimy za niego prawie 3 złote. Jednak dzięki spadkowi stóp procentowych w Szwajcarii dziś oprocentowanie kredytu wynosi ok. 1,75 procent. To w dużej mierze rekompensuje znaczne osłabienie naszej waluty.
Wpływ zmian LIBOR-u na nasze raty prezentuje tabela:
| rata przy LIBOR CHF sprzed 6 miesięcy | rata przy LIBOR CHF sprzed 3 miesięcy | rata przy LIBOR CHF sprzed 1 miesiąca | rata dziś | |
| Rata | 950 zł | 942 zł | 705 zł | 700 zł |
| Różnica | 29,85 zł |
21,85 zł |
-215,15 zł |
-220,15 zł |
Źródło: Obliczenia własne
Gdyby nasz bank reagował więc szybko na zmiany LIBOR-u we franku już dziś płacilibyśmy raty niższe niż w styczniu 2008 roku.
| Komentarz Money.pl |
|
Paweł Satalecki, analityk
Jak widać z powyższych wyliczeń sytuacja kredytobiorców nie jest taka zła, jak mogłoby się z pozoru wydawać. Nad przewalutowaniem kredytu z franka na złoty będzie można się zastanawiać, gdy nasza waluta osłabi się jeszcze przynajmniej o 30 procent. Potwierdza się również prawda, że także kredyty w euro są tańsze niż w rodzimej walucie - tutaj także jest jeszcze spory zapas. Drugim wnioskiem płynącym z wyliczeń jest fakt, że to w dużej mierze od banku zależy, czy nasza rata będzie rosła czy malała. A dokładnie od częstotliwości zmiany oprocentowania zakontraktowanej w naszej umowie. Pamiętajmy także, że to działa w obie strony - gdy LIBOR CHF będzie wzrastał, pożądane będzie, aby bank rzadziej aktualizował oprocentowanie. |
ZOBACZ TAKŻE:
Chcesz zamieszkać na swoim?
Kredyty mieszkaniowe na nowych warunkach. Poznaj nowe oferty, doradcy Open Finance od lat doradzają swoim klientom. więcej »
Money.pl przepytał analityków. Raty kredytów wkrótce o ponad 120 złotych niższe.
Rząd dokapitalizuje Bankię kwotą 19 mld euro, przejmując w nim do 90 proc. udziałów.
Tylko w jednej instytucji realny zysk z rocznej lokaty przekroczył barierę 1 procenta.
Oblicz przyszłą wartość inwestycji w lokaty bankowe
Kredyt preferencyjny z dopłatami do oprocentowania
Godziny operacji międzybankowych
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Dziś mój kredyt hipoteczny osiągnął pułap z czerwca 2008 kiedy to frank kosztował 2,2155. Dzięki spadającemu LIBORowi praktycznie płacę tyle co za czasów franka za 2zł. Do totalnego minimum z sierpnia 2008 (frank po 2,0377) brakuje mi dosłownie parę złotych.
Sądzę że kredyciarze frankowi nie mają co narzekać.
Dodatkowo spłacam więcej kapitału - poprzednio K86CHF, O225CHF teraz K145CHF, O78CHF
Jak na mnie obecna sytuacja jest korzstniejsza
a jak ktos zapali swiatlo i stan faktyczny
zostanie oswietlony to bedzie smutniej jak w argentynie
zloty POleci a twoj kredyt urosnie.....
czy widziales zeby w polsce ktos, oprocz POlitykow,
dostal cos za darmo?????
To się nazywa dywersyfikacja ryzyka ;)
Dziś należałoby także rozpocząć zakupy Euro ze względu na zapowiadany wzrost
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Sprawa jest oczywista. W tej chwili spłata kredyty frankowego (np. przy sprzedaży mieszkania) jest bardzo droga. Może tak już pozostanie na zawsze.
Co z tego, że rata mniejsza jak w mieszkaniu trzeba jeszcze mieszkać 25 lat bo na raz nie można go spłacić np. zaciągając inny kredyt w inej walucie w innym banku ......???
Ale tego analitycy Ci nie powiedzą.
Mamy proste pytanie - co Ci przyjdzie ze sprzedaży mieszkania wziętego na kredyt jak masz niewiele spłacone i jeszcze frank zdrożał? NIC tylko problem a to że przestaniesz płacić jakiś tam kredyt? to taka ulga? że nie trzeba przelewać raty?
A gdybyśmy po prostu wynajęli mieszkanie, nawet długoterminowo, udokumentowali dochód i płacili podatek. Rata się wyzeruje i znów zyskamy zdolność kredytową na zakup następnego mieszkania (jak już sytuacja na rynku się ustabilizuje)
Z czasem przyzwyczaimy się do większej ilości papierków i przelewów ale co zyskujemy w zamian?
Zostawiamy dzieciom mieszkanie spłacone przynajmniej w 75% a może i w całości.
W związku z tym czy naprawdę musimy to mieszkanie sprzedawać jeśli i tak nie uzyskamy z niego gotówki bo było na kredyt?
Wynajem zawsze będzie, bo wielu ludzi znów nie będzie stać na kredyt a mieszkać gdzieś będą musieli.
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
I BARDZO DOBRZE FRAJERZY ! NIE MA NIC ZA DARMO, ZA GŁUPOTĘ TRZEBA PŁACIĆ.
to niech przeczyta, potem pisze.
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Wzrost kursu to strata która się dokonała na zmianie wartości kredytu. Co z tego że tą stratę zapłacimy dopiero za jakiś czas. Należy sobie zmienić punkt referencyjny. Zamiast porównywać spłaty kredytów złotówkowych i frankowych, to założyć dla złotówkowych że płaci się tyle co za frankowy, a reszta się kapitalizuje. I wtedy sobie policzyć który kredyt bardziej przybiera na wartości.
W ekonomii nie ma na dłuższą metę darmowych obiadków. Nie będę może teraz wnikać w szczegóły inżynierii finansowej, ale w skrócie działa to tak że jak jedne stopy procentowe są niższe od innych, to oznacza to że w dłuższym okresie kurs walutowy wyrówna tą różnicę.
Przez krótki okres czasu kapitał spekulacyjny może pompować inną tendencję - tak jak to miało miejsce w Polsce gdzie inflacja była wyższa, stopy procentowe wyższe, a kurs się i tak umacniał. I każdemu się opłacała inwestycja w złotówki przy kredytowaniu we frankach. Jednak wiadomo było od samego początku że ta bańka mydlana musi kiedyś pęknąć. Jak widać z głośnym hukiem zadając kłam różnego rodzaju niedouczonym specjalistom od kredytów. Ciekawe co powiedzą swoim klientom gdy np. za jakieś 2 lata kurs franka będzie wynosić 4 zł, a różnica w stopach procentowych nie będzie przekraczać 1%. Ktoś uważa że jest to niemożliwy scenariusz?
Nie jestem finansistą. Piszę z utopsji.
Ale zastanawia mnie to
jak jedne stopy procentowe są niższe od
innych, to oznacza to że w dłuższym okresie kurs walutowy
wyrówna tą różnicę.
Nie jestem specem od inzynierii finansowej, ale zawsze myslalem, ze nizsze stopy to "latwiejszy" kredyt -> wiecej pieniadza na rynku -> wyzsza inflacja -> slabsza wartosc waluty.
Jesli masz czas i ochote to bylbym wdzieczny za rozwiniecie watka.
Jednak wiadomo było od samego początku że ta bańka
mydlana musi kiedyś pęknąć. Jak widać z głośnym hukiem
Moim zdaniem nie jestesmy w jakiejs wyjatkowej sytuacji, przez ostatnie pol roku bardzo mocno traca wszystkie waluty spoza JPY, USD, EUR i CHF. Nie liczac walut z naszego regionu po 30-40% do dolara traca tez NOK, SEK czy MXN.
za jakieś 2 lata kurs
franka będzie wynosić 4 zł, a różnica w stopach procentowych nie
będzie przekraczać 1%
Jezeli frank bedzie po 4zl to dolar bedzie po ~4.50. Czyli dla nas surowce pomimo spadku ich cen na rynkach beda coraz drozsze. Wszelka importowana elektronika, odziez rowniez.
A dosyc niskie ceny tych byly jednym z hamulcow inflacji w ostatnich latach. To jaka inflacje bedziemy mieli zakladajac taki kurs walut?
Bo ja sobie jakos nie moge wyobrazic takiej sytuacji, ze bedziemy mieli jednoczesnie wysoka inflacje i niskie stopy procentowe (bo o 1% wyzszcze niz w Szwajcarii uwazam za bardzo niskie).
Zreszta tak jak sie spojrzy na wykres to wzrosty i spadki stop referencyjnych dla Polski, Szwajcarii i UE mniej wiecej sie pokrywaja. Wiec zakladam, ze nasz RPP w sumie nic wielkiego nie robi poza podazaniem za reszta, z tym ze trzyma te stopy znacznie wyzej.
Pewnym problemem jest że nie jest to stabilny punkt równowagi. A mianowicie wychylenie z tego punktu równowagi generuje siłę, która od niego odpycha. Dlaczego? Mianowicie rosnący kurs złotówki przekonywał że opłaca się w nią inwestować napędzając dalszy wzrost złotówki. Trwający aż do punktu przegięcia, gdy odchylenie będzie na tyle duże by zapoczątkować odwrócenie trendu. Teraz spadająca złotówka zachęca do wychodzenia z inwestycji w złotówce co dalej napędza spadek złotówki (i innych walut regionu oraz na świecie ale jak dla mnie to ma mniejsze znaczenie w tej dyskusji).
Mechanizm który opisałeś ma jedną bardzo ważną subtelność (poza innymi kwestiami dotyczącymi horyzontu i sposobu oddziaływania). A mianowicie ma w nim znaczenie nie tyle wysokość stóp procentowych, co zmiana ich wysokości. Tak więc nasze stopy procentowe, pomimo że są wysokie, to będą spadać i stąd dalszy impuls do spadku wartości złotówki. Zwróć przy tym uwagę że stopy w Polsce mają spadać, a stopy w Szwajcarii już spadły. To taka drobna różnica dla tego mechanizmu...
Wzrost cen importu wpływa na wzrost inflacji, co z kolei wpływa na spadek kursu walutowego. Tym niemniej, sądzę że w obliczu kryzysu, idąc za przykładem innych banków centralnych, również w Polsce stopy procentowe bardzo spadną. Szczególnie, że inflacja będzie wywołana przez wzrost kursów walutowych przeciwko którym aktualnie bardzo wysokie stopy procentowe nie stanowią żadnej tarczy. Tak więc utrzymywanie wysokich stóp procentowych niewiele da w kwestii inflacyjnej, natomiast jedynie co to pognębi gospodarkę. Poza tym nie tylko Polska może obniżyć stopy procentowe, ale również Szwajcaria je podwyższyć. 2 lata to bardzo dużo czasu zarówno dla rynku walutowego jak i stóp procentowych.
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
--cytat z art:T
To ekstremalny przykład. W bardzo dobrej sytuacji są ci z nas, którzy swoje zobowiązanie zaciągali podczas boomu mieszkaniowego, w latach 2005 - 2007. Przewalutowanie kredytu opłacałoby się nam dopiero wtedy, gdy frank zdrożałby dopiero powyżej 4 złotych.
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Jak w Szwajcarii stopy rosły, szybciutko podnosili. Teraz, kiedy spadają, ani myślą o obniżce.
Mam u nich kredyt samochodowy. Czuję się podwójnie nabita w butelkę: raz z powodu tych stóp, które u nich znają ruch tylko w jedną stronę: do góry, a drugi raz z powodu najwyższego na rynku spreadu.
Ten bank mnie już nie zobaczy. I innych też namawiam do "glosowania nogami". Odejdźmy od banków, które nas nie szanują! Ostrzegajmy znajomych!
W Getinbanku ani myślą obniżać oprocentowanie kredytów w
CHF!!!!!!!!!
Jak w Szwajcarii stopy rosły, szybciutko podnosili. Teraz, kiedy
spadają, ani myślą o obniżce.
Mam u nich kredyt samochodowy. Czuję się podwójnie nabita w
butelkę: raz z powodu tych stóp, które u nich znają ruch tylko w
jedną stronę: do góry, a drugi raz z powodu najwyższego na rynku
spreadu.
Do tego BRE chce skupić się na powiększeniu bazy klientów w 2009 :D ..z taką reputacją jak sobie obecnie serwują to będzie.. bardzo drogie -w myśl: "kłam, kłam, a ktoś uwierzy.."
GDYBYM SŁUCHAŁ ANALITYKÓW BYŁBYM JUZ BANKRUTEM
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Po przeanalizowaniu tego artykulu, pod którym ja jako analityk bankowy wstydzilbym sie podpisać, mam wiele sugesti. Wyliczenia są sporządzone w linii prostej tj. nie uwzgledniono tutaj okresu na jaki zawiera się kredyt, co pozwoli na uśrednienie kosztów, następnie sam spadek stawki LIBOR nie powoduje konieczności zmieniania tej stawki przez Banki (mówię tutaj o kredytach już splacanych), kurs w każdym banku jest inny (spread), Polskę czeka wejście do strefy EURO, nastepnie są jeszcze dodatkowe warunki w umowie które banki praktykują przy kredytach walutowych. Jak to zwyklo sie mowić chytry traci dwa razy, dlatego osobiście mam kredyt w PLN bo najlepiej spłacać w walucie w której sie zarabia.
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Analiza naganiacza.
Świetna nic dodać nic ująć.
Ktoś wzioł 300000 zł ma do spłacenia 450000 ale się pyli bo raty mam niższe o 100 zł???
Może i tak.
Tylko zabezpieczenia już nie ma i jak sprzeda to c o kupił na kredyt to mu zostanie 200000 kredytu do splaty.
Robicie ludziom wode z mózgów.
( w/g mojej oceny frank wiecej niz 3 zł juz nie bedzie wyżej )
czy to mi sie opłaci ??????
czekam na odp.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
1) Wcześniejsza spłata się raczej nigdy nie opłaca. (No chyba, że masz marżę w PLN rzędu 5%)
2) Przewalutowanie teraz na franka może Ci się opłacić o ile dostaniesz jakąś rozsądną marżę, a o to może być bardzo trudno.
Jeszcze zależy o jakiej kwocie mówimy.
Na dzisiaj libor jest 0.54% + marża (na marżę 1.5% bym nie liczył, chyba że masz bardzo wysokie dochody i kosmiczne zabezpieczenia), ale myślę że w granicach 3% można jeszcze dostać, czyli (na dziś!) w sumie 3.5%. To koszt kredytu masz: 161 tys franków, co Ci daje jakieś 483 tys złotych (licząc, że bank wypłaci Ci po 3zł/CHF i po 3zł/CHF będziesz ten kredyt spłacał)
Ale patrząc na średni libor 3m i średni wibor 3m za ostatnie 10 lat masz 1.8% w CHF i jakieś 5.50% w PLN.
Czyli koszt kredytu w CHF powinien wyjść: 566 tys. a w PLN 755 tys.
Do tego dolicz sobie jeszcze koszty przewalutowania, prawdopodobnie ryzyko przy przewalutowaniu (jak frank spadnie pomiedzy podpisaniem umowy a wypłatą pieniędzy to dostaniesz mniej złotówek), prowizja, spread, srutututu...
Także jeżeli uważasz, że ten stosunek stóp procentowych się utrzyma przez najbliższe ileś lat to warto przewalutować mimo wysokiej marży. Trudno powiedzieć czy lepiej poczekać na niższe marże, bo pewnie niższe marże będą jak frank będzie tańszy.
Co do kursu, to trzeba brać pod uwagę różne możliwości, nie wiem skąd to założenie że frank już wyżej niż 3zł nie będzie. Frank jest stabilną walutą, waha się do euro +/- 5%, natomiast problem jest ze złotym i tu może być różnie. Ale w Twoim przypadku za franka musiałbyś średnio płącić 4zł żeby się zrównało ze złotówką.
Kolejna sprawa, czy będziesz musiał podpisać nową umowę kredytową kiedy wprowadzimy euro (zakładam, że kiedyś wejdzie)? Jeżeli będzie potrzebna nowa umowa to przygotowałbym się na to, że banki będę starały się 'renegocjować' marżę.
=======
Natomiast co do wcześniejszej spłaty. Obojętnie czy w CHF czy w PLN moim zdaniem nie jest warto.
Dajmy na to, że masz 100 tys zł i zostaniesz nawet przy kredycie w PLN.
Nawet jeżeli średnie oprocentowanie kredytu wynosi 8%, to za te 100 tys wzięte na kredyt przez 30 lat zapłacisz 246 tys.
Jeżeli te 100 tys będziesz sukcesywnie inwestował na 4% (lokata czy obligacje spokojnie Ci taki procent zapewnią) to po 30 latach uzbiera Ci się 324 tys, czyli o prawie 80 tys więcej niż zapłacisz za kredyt.
Przy kredycie we franku, licząc nawet średnio 5% to już różnica 130 tys.
Dodatkowo masz zawsze pod ręką jakieś pieniądze (w razie utraty pracy, problemów ze zdrowiem itp). A tak masz o pareset złotych niższą ratę...
więc mamy się nie martwić?
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
nie o złotówkę, czy dochody obywateli.W grudniu wczesniej wykupił od banków obligacje za ponad 8mld zł., taki wolny pieniąd na rynk musiał zachwiac złotówką, kolejne posuniecia Rostowkiego wobec banków są nie mniej szkodliwe dla zwykłych obywateli, a przecież on to bankom daje z naszych podatków!
Co z tego?
On po prostu nie wkalkulował tego ryzyka i niebawem zostanie bankrutem. Zabiorą mu "jego" mieszkanko i wróci na garnuszek mamusi a żaden analytyk, który go namawiał na kredycik w CHF mu nie pomoże.
Poza tym, na tę chwilę większość kredytobiorców w CHF w najgorszym wypadku płaci ratę o 20% wyższą niż ta wyjściowa (mniej więcej, przy założeniu, że dana osoba brała CHF za 2zł, a oprocentowanie spadło mu o 2%). A już licząc, że ktoś brał po 2.20zł za CHF to jest to różnica rzędu 5 - 10%. (nie licząc tych co im jeszcze bank nie "odświeżył" oprocentowania - słyszałem o "starych" kredytach w mBank i BGŻ)
No ale jeżeli, ktoś nawet takiej sytuacji nie założył ,to faktycznie ma teraz problem i zostaje mu ostro "zacisnąć pasa", zacząć dorabiać, rozmawiać z bankiem (większość banków zgadza się na czasowe odroczenie spłaty kapitału - odsetki trzeba i tak spłacać) lub pożyczyć pieniądze i liczyć, że sytuacja się szybko zmieni na plus.
Także moim zdaniem, nawet jeżeli sytuacja się jeszcze pogorszy w tym roku (tzn złotówka dalej będzie tracić, oprocentowanie zacznie rosnąć) większośc kredytobiorców sobie z tym poradzi.
Natomiast dużo większym problemem może być strata pracy, co już powoli nas zaczyna dotyczyć (także naszych emigrantów, którzy też mają kredyty a spłacanie z zasiłku nawet "zachodniego" może być sporym problemem).
Ale w tym przypadku nie widzę jakiejś zasadniczo różnej sytuacji kredytobiorców w CHF, PLN czy osób wynajmujących mieszkanie.
Ale cóż, nikt nie powiedział że kupno mieszkania to prosta sprawa :)
A nie wiadomo, kiedy te podwyżki się skończą.
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
A kto kupuje franka którego sprzedawali wszyscy prości ludzie zaciagając kredyt w CHF ...zwykły Kowalski kupował po 300 000 CHF?.
Kto nakrecał firmy do opcji walutowych ?
Zawsze na końcu piramidy sa zwykli ludzie i zawsze jest to TŁUM.
Gdy Arka reklamowała sie w TV z zyskami 200% to był moment tylko na sprzedaż.
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
"...Nad przewalutowaniem kredytu z franka na złoty będzie można się zastanawiać, gdy nasza waluta osłabi się jeszcze przynajmniej o 30 procent ..." słuchaj narodzie dalej anali....
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Pomijam już sprawę nie wzięcia pod uwagę marż, spadającego wiboru oraz wartości kursu po którym osoby zaciągały kredyt bo szkoda słów, ale sugestie o ewentualnym przewalutowaniu powyżej 4PLN to już szczyt ignorancji. Nie chcę obrażać autora, ale wstydziłbym się zamieścić podobny komentarz.
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
rok 2008: mialem propozycje: Libor 1M + 0,8 lub Wibor 3M +0,5
Przez caly okres kredytowania.
BZDURY
- a z tabeli która jest w artykule wynika że przy kursie 4,87 zł...
CO JEST PRAWDĄ?????????????
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
2 : Nordea wczorajsza propozycja banku na przewalutowanie ze złotówki na franki przy wkładzie własnym ponad 20 % marża 2.9 % , a nie 1.5 % jak pisze pan "analityk" , o banku na "S" i "P" szkoda pisać chyba ?
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
2 a 2.25 - wielka roznica lol !
Patrzcie ile macie frankow do splaty, dzis jest zloty, jutro go nie bedzie. Dzis zarabiasz 1kPLN, za jakis czas zarabial bedziesz inna kwote...
To cale gadanie to niepotrzebne bicie piany.
Za kilka lat sytuacja ustabilizuje sie, osoby z kredytami w PLN beda plakac ze stopy wysokie, Ci co teraz wezme w CHF beda jeczec, ze marze maja wysoka... ot nigdy nikomu nie dogodzi ten swiat.
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Przewalutowanie jak chf obniży się o 30%????
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Kredyt zaciągnięty pod koniec 2006 na 62tyś CHF
najniższa rata 615zł - sierpień 2008, najwyższa 861zł - styczeń 2009. Obecnie po otrzymaniu nowego harmonogramu oprocentowanie spadło z 4,44% od 1,96%, rata wynosi 230CHF przy kursie 3zł prognozowana następna spłata wynosi 690zł
UWAGA! średnia rata z wszystkich 28 spłat wynosi 670zł !!
Poza wzrostem zadłużenia w złotówkach (w przypadku chęci natychmiastowej spłaty) nie widzę tu jakichś wielkich problemów
Jestem w podobnej sytuacji... nadplacac sie nie oplaca - ale olaca sie teraz odkladac pieniadze... a skad? z nizszej raty mimo wyzszego kursu (spadl LIBOR) - i co potem? Wy wszyscy co placicie w zlotowkach - zobaczcie na stosunek kapital/odsetki w kazdej splacanej racie :) ja mialem poprzednio w PKO BP 7:1 - skandal - po roku splaty - zaplacilem 10kPLN odsetek i ok 1kPLN kapitalu :) rewelacja... teraz przy frankach mam 1:1,5 (czyli splacam o polowe wiecej kapitalu niz odsetek) - wszyscy jakos tylko komentuja ze maja wiecej kapitalu do splacenia - owszem - to mozna analizowac ale tylko przy zalozeniu ze chcesz nadplacac lub splacac w calosci kredyt - ale rata do nie tylko kapital - ale glownei ODSETKI!!!
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
ktos wziął 300.000 zł po kursie 2 zł a dzis ma 450000 zł do spłaty!!!!!! to lepiej czy nie lepiej i gdzie się tu ołaca
Money pl jako szanujący sie portal nie powinnjien zamieszczac takich bzdurnych pseudoanaliz
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
A w ogóle - raty ratami, ale nikt nie mówi o dodatkowych opłatach. Ja w grudniu mam do zapłacenia ubezpieczenie niskiego wkładu własnego - jakieś 3.6% od zadłużenia (po przeliczeniu na PLN!) powyżej 80% wartości nieruchomości. I tu już niski libor mi nie pomoże: kilka(naście?) tysięcy trzeba będzie wyłożyć, zależy jaki będzie kurs. Może do grudnia się uspokoi, może nie, tego nikt nie wie więc zaczynam oszczędzać już dzisiaj.
Pozdrawiam wszystkich
chyba w umowie nie masz zapisanego czegos takiego...
Brałem na 100% i w umowie jak wół mam że co 36 miesięcy jest płacone ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, aż kwota pozostała do zapłacenia (po przeliczeniu na PLN) będzie niższa niż 80% wartości nieruchomości (również w PLN).
Bank sobie oblicza, opłaca u ubezpieczyciela a ja mam bankowi oddać. Kredyt brałem na przełomie 2006 i 2007, tak więc jestem trochę ugotowany i wszystko zależy od kursu.
Ale, zakładając że franek będzie po 3.20, to gdyby kwotę jaką będę miał do zapłacenia rozdzielić na 36 miesięcy cyklu, to i tak jestem ciut do przodu niż gdybym brał w PLN.
Ale że nic nie można przewidzieć, to ja już nic nie mówię ;)
kryzys nie trwa wiecznie, za kazda gora jest dol.
szkoda zdrowia na czytanie tych bredni na money.pl, na obserwowanie kursow.
oby zdrowko dopisywalo, czego wszystkim zycze.
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Pamięta pan taki artykuł "jak pozbyć się dolarow" ?
Bzdury
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Opłaci się?? tylko kiedy bedziesz go splacal prez 30 lat !
Ale rozumiem, że prognozujesz mi albo bardzo krótkie życie albo że przez następne kilkadziesiąt lat kurs franka będzie tylko coraz wyższy i wyższy
Co do oszczędzania i lokowania pieniędzy vs spłacanie szybciej, to pomimo tego, że normalnym odruchem jest zmniejszanie zadłużenia (bo ciąży psychicznie) to kompletnie się to nie opłaca.
W to co inwestujesz to Twoja prywatna sprawa, ja osobiście nigdy nie wierzyłem w fundusze. Nie dlatego, że akurat teraz ostro tracą, a dlatego że takie instytucje są imho mało elastyczne, energiczne itp
Ale zamiast tego, jeżeli nie chcesz "ryzykować" możesz pieniądze włożyć choćby na lokatę czy kupić obligacje.
Po pierwsze przez 20 lat uzbiera Ci się znacznie więcej niż "zaoszczędzisz" na ratach kredytu. Np 30 tys na kredyt (7%, 20 lat) będzie Cię kosztowało w sumie niecałe 56 tys. Jeżeli te 30 tys włożysz na lokatę/obligacje oprocentowanie średnio na 5% po 20 latach będziesz miał prawie 80 tys. Czyli ponad 20 tys do przodu.
Po drugie w razie kłopotów finansowych, straty pracy, problemów ze zdrowiem (tfu!) możesz te pieniądze wypłacić i przeznaczyć na założenie "warzywniaka" na osiedlu czy pokrycie kosztów rehabilitacji. W przypadku utraty pracy co Ci da, że będziesz miał ratę nie 1400 zł a 1200zł ..?
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Nad przewalutowaniem kredytu z franka na złoty będzie można się zastanawiać, gdy nasza waluta osłabi się jeszcze przynajmniej o 30 procent.
Ten wniosek to chyba jakiś żart? Jak ktoś ma kredyt w CHF i z powodu wzrostu kursu CHF/PLN kwota zadłużenia wzrośnie mu w PLN jeszcze o 30% to po przewalutowaniu nie będzie często w stanie go obsłużyć. Szczególnie jeśli brał w CHF bo w PLN nie miał zdolności kredytowej. Nawet jeśli miał, to może się okazać, że przewalutowując na górce, zachowa się tak jak przysłowiowy "frajer". Na przewalutowanie był czas kilka miesięcy temu. Teraz to już po zawodach. A jak CHF wzrośnie jeszcze o 30% to już będzie kompletnie za późno. Teraz to tylko trzeba trzymać kciuki za niski LIBOR w CHF.
bzdury!
"Nad przewalutowaniem kredytu z franka na złoty będzie można się zastanawiać, gdy nasza waluta osłabi się jeszcze przynajmniej o 30 procent."
Koleś nie ma pojęcia o czym pisze. W tym momencie zostałaby zrealizowana cała strata z tytułu różnic kursowych! Prosta zasada, przewalutowań warto w czasach osłabienia waluty a nie jej wzrostu!!!
Gratuluje poczucia humoru autora.
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
tytul komentarza Money.pl winien brzmiec
O swoja rate kredytu walutowego na razie sie nie martw
To nic ze twoje zadluzenie wzroslo o 30 % wyrazone w PLN masz ciagle niska rate wiec sie ciesz i a nie mysl kto ten dlug bedzie splacal (pewnie przyszle pokolenia ?)
nie siej glupot. juz widze, jak bank wystepuje z czyms takim... jak to ktos powiedzial, nikt sobie w kolano nie strzela.
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Niech ktoś policzy jak wyglądałby kredyt wzięty 3 lat temu we franku, przewalutowany rok temu na złote i przewalutowany powtórnie na franki dzisiaj !!
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Niech ktoś policzy jak wyglądałby kredyt wzięty 3 lat temu we franku, przewalutowany rok temu na złote i przewalutowany powtórnie na franki dzisiaj !!
Re: Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
Złoty spada? O kredyt walutowy bądź spokojny
ten na pewno nie spadnie:)
http://www.money.pl/archiwum/raporty/artykul/zloty;ponownie;bedzie;silny,140,0,368524.html
Pozdrawiam
x-man
Ty ... tyśśśu!
Tyś tyś tyś ....