
Na protest pod Kancelarią Premiera stawiło się kilka tysięcy osób z OPZZ, NSZZ Solidarność i FZZ. Organizatorem protestu jest OPZZ.
- To, że się różnimy, nie oznacza złamania dialogu społecznego - zaznaczył Michał Boni, komentując protesty. Dodał, że Polska jest jedynym krajem, który w sprawach emerytur szedł w przeciwnym kierunku niż inne kraje. Jego zdaniem, teraz jest najlepszy moment do wprowadzenia nowej ustawy ze względu m.in. na niskie bezrobocie.
Liderzy central związkowych spotkali się wcześniej z marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim. - Jest dalej arogancja, nie mamy z kim rozmawiać - powiedział szef OPZZ Jan Guzy. Podkreślił, że podczas spotkania marszałek przyznał, że nie czynniki medyczne, tylko polityczne i ekonomiczne decydowały o liście zawodów uprawnionych do emerytur pomostowych
Sekretarz stanu w kancelarii premiera Michał Boni podkreślił, że projekt ustawy o emeryturach pomostowych jest wynikiem długiej debaty ze stroną społeczną i otwartości rządu na dialog. Tłumaczył też, że obecnie jest najlepszy moment do wprowadzenia nowej ustawy ze względu na niskie bezrobocie:
POSŁUCHAJ:
Michał Boni tłumaczył, że obecnie troską i rządu i związkowców powinno być zachęcanie starszych osób do pracy i przekonywanie do tego pracodawców.
POSŁUCHAJ:
Związkowcy zapowiedzieli, że jeśli nie dojdzie do porozumienia z rządem, będą organizowali kolejne protesty.
ZOBACZ TAKŻE:
Przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda zapowiedział, że związkowcy nie odpuszczą ws. emerytur. Dają rządowi czas do piątku. Inaczej...
Jeśli zamiast o przyszłości, myśli o utrzymaniu władzy, to szybko ją straci.
| PKO BP Bankowy OFE | -1,99% |
| Nordea OFE | -3,76% |
| AXA OFE | -4,00% |
| Polsat | 35,14 |
| PZU Złota Jesień | 34,33 |
| Warta | 33,50 |
| ING | 56666,10 |
| Aviva | 53856,90 |
| PZU Złota Jesień | 32020,80 |
Re: Ranni związkowcy - lepiej bylo za komuny
Re: Ranni związkowcy pod kancelarią premiera
Re: Ranni związkowcy pod kancelarią premiera
Re: Ranni związkowcy pod kancelarią premiera
Po drugie to według danych statystycznych do związków zawodowych w Polsce należy obecnie zaledwie nieco ponad 12% Polaków. Oznacza to, że 88% Polaków nie uznaje związków zawodowych za swoich reprezentantów. Dlaczego więc ustawa przyznaje związkom zawodowym prawo do reprezentowania wszystkich polaków w tym samozatrudnionych, których jest już 2200 000? Dlaczego osoby samo zatrudnione i pracownicy małych firm rodzinnych mają być okradani przez władzę, aby spełniać żądania etatowych działaczy związkowych domagających się, aby członkowie związków zawodowych w wielkich państwowych zakładach żyli wciąż na koszt reszty pracujących a nie na koszt własnych środków, które wypracują w swoich zakładach pracy? W sytuacji bardzo zróżnicowanej struktury własnościowej i prawnej pracodawców polskich nie mogą być narzucane małym prywatnym zakładom obciążenia fiskalne przeznaczane na fundowanie zdemoralizowanym załogom przedsiębiorstw państwowych oraz leniwym pracownikom, niektórych instytucji budżetowych kosztownych przywilejów płacowych socjalnych i emerytalnych, na które uprzywilejowani nie wypracowują środków finansowych. Wszelkie przywileje płacowe socjalne i emerytalne powinny być finansowane wyłącznie ze środków wypracowanych przez uprzywilejowanych w ich miejscu pracy. Zabieranie pieniędzy pracodawcom i pracownikom z małych prywatnych przedsiębiorstw, aby dotować zdemoralizowane załogi Stoczni, Kopalń, Kolei, itp. pasożytnicze zakłady, skracać im czas pracy i fundować przywileje niewspółmierne do rzeczywistej wartości ich pracy na rzecz reszty społeczeństwa jest główną przyczyną niskiej efektywności Polskiej gospodarki i utrzymywania się ciągłego deficytu budżetowego powodującego stały wzrost zadłużenia zagranicznego państwa polskiego. Pomimo kilkukrotnego podwyższenia obciążeń fiskalnych nieuprzywilejowanej części społeczeństwu, jakie dokonało się w ostatnich 18 latach transformacji ustrojowej, po której główny ciężar utrzymywania państwa i jego instytucji ponoszą pracownicy najmniejszych przedsiębiorstw prywatnych to nadal istnieją skanseny PRL-u wymagające ciągłego dotowania przez resztę społeczeństwa. Po to, aby więcej otrzymywać ze środków budżetowych niż do tego budżetu wpłacają Ci niesłusznie uprzywilejowani ciągle organizują awantury uliczne, okupacje budynków rządowych i blokady dróg zwane o ironio „pokojowymi” protestami . Nie mając przez to czasu pracować stają się jeszcze bardziej nierentowni i domagają się jeszcze większych dotacji od Cichych i Pracowitych Polaków. Dość dyktatu związkowego, Państwo Polskie nie jest własnością 12 % najgłośniej krzyczących i protestujących a najmniej dla wspólnego dobra pracujących. Popieram Rząd R.P. i domagam się, aby nie ustępował chuliganom politycznym i społecznym pasożytom a dbał o sprawiedliwe rozkładanie obciążeń chroniąc Cichych i Pracowitych Polaków, których jest zdecydowana większość. Więć To My Cisi i Pracowici Polacy stanowiąc zdecydowaną większość wyborców możemy swoimi kartkami wyborczymi wymieść z sejmu i senatu nieuczciwych związkowych popleczników przy najbliższych wyborach.
Cały ten system emerytalny jest chory i taka pseudo reforma daje nic albo jeszcze mniej.
Emerytury powinny być zorganizowane jako bank a nie zakład ubezpieczeń.Nie składka
tylko obowiązkowa lokata emerytalna. A na emeryturę idziesz gdy Cię na nią stać a nie w określonym wieku.
Ile tańsze byłoby zarządzanie kontem w banku niż samo tylko utrzymanie zusowskiego archiwum z historią składek i skomplikowanym systemem rozliczeń.
Ilu chętnych byłoby do pracy na czarno u prywaciarza??????A to dzisiaj powszechna praktyka.
Wszyscy wiemy ile dopłacać trzeba do ZUS ale jakoś brak informacji ile wypłacili świadczeń a ile kosztowało ich policzenie, zebranie i wypłata.Obawiam się że to
nieproporcjonalnie duża suma.
W tej dziedzinie jak i wielu innych cierpimy na rozbuchana wręcz administrację. Tysiące zbędnych uregulowań nie dających nic poza zamętem i zastępami ludzi do jego pilnowania.
Tylko jeden przykład. Przyjmując standarty ze Szwecji w Polsce jest miejsce dla nieco
ponad tysiąca gmin.My zaś utrzymujemy blisko trzy i pół tysiąca gminnych urzędów
a do tego jeszcze ponad trzysta powiatów.
Re: Ranni związkowcy pod kancelarią premiera
Faktem jest, że obecnie na jednego pracującego przypada minimum jeden nierób. Z całym szacunkiem dla tych, którym się pomostówki należą i dla tych, którzy na swoje emerytury zapracowali uczciwie.
Re: Ranni związkowcy pod kancelarią premiera
2. Związki zawodowe nie mogą działac w firmach monopolistycznych.
3. Związki zawodowe w budżetówce powinny być traktowane jak służby mundurowe.
1. Związki zawodowe powinny działać tylko w firmach
przynoszacych zyski
Wówczas taka firma nie będzie przynosiła już zysku. Zauważ, że w większości firm gdzie działają związki zaczynają się problemy ekonomiczne
Re: Ranni związkowcy pod kancelarią premiera
Re: Ranni związkowcy pod kancelarią premiera
Każdy powinien "zarobić" sam na swoja emeryturę natomiast od przypadków losowych ( wypadki przy pracy) są świadczenia rentowe ale to inna bajka.
Rząd nie umie z nimi postępować
Żenada!!!!!
żeby żyć godnie będę musiała do bardzo
późnej starości pracować a taki jeden z drugim nic nie robiąc
chcą mieć emeryturki przed czasem ???!!!! Dlaczego ja mam na
takiego żłoba robić ???
popatrz na salę sejmową!
Re: Ranni związkowcy pod kancelarią premiera
Ciekawe kto ich podpuszcza... - chyba jest to zrozumiałe bez słow!
Kontynuowanie przedłużanych od ośmiu lat tymczasowych uregulowań w sprawie wcześniejszych emerytur doprowadzi do szybkiego bankructwa systemu emerytalnego w Polsce i utrwali całkowicie nieracjonalne i niesprawiedliwe społecznie prawo. Zgodnie z nim aktywni zawodowo 55-65 letni pracownicy utrzymują szybko rosnącą armię młodych 45-55 letnich emerytów: obecnie 100 pracujących utrzymuje 145 osób niepracujących, w tym 54 emerytów i rencistów. Liczba ta do 2030 r. przekroczy 90. Tego ciężaru pracujący Polacy nie udźwigną .
Dzisiejsze wydatki na emerytury wcześniejsze i pomostowe to ok. 24 mld zł, z czego dziewięć miliardów przeznaczonych jest na emerytury mundurowe, a trzy miliardy na przywileje górnicze. Wprowadzenie sytemu proponowanego przez rząd dałoby 10 mld zł oszczędność rocznie. W efekcie uprawnienia do niesprawiedliwych wcześniejszych świadczeń słusznie straciłoby ponad milion osób, które są dziś przyszłymi beneficjentami niesprawiedliwego prawa.
W takich okolicznościach deklarowanie dziś, że ustawa zostanie zawetowana, lub wnioskowanie o odwlekanie decyzji jest działaniem na szkodę państwa w przyziemnym celu odzyskania elektoratu lub załapania się przez część posłów również na wcześniejsze emerytury w sytuacji, gdy nie dostaną się ponownie po kolejnych wyborach do sejmu. Jest to jednocześnie igranie z faktem, że nieuchwalenie ustawy spowoduje wygaśnięcie uprawnień dla wszystkich uprawnionych, w tym 270 tysięcy, których — zgodnie z kompromisowymi zbiorowymi ( więc przez to bardzo ogólnikowymi) kryteriami medycznymi — obejmuje obecny projekt.
A swoją drogą jeżeli ktoś nie może już pracować na określonym stanowisku, bo nie ma wymaganego do danej pracy stanu zdrowia to ma dwa wyjścia albo przekwalifikowanie do pracy lżejszej nie wymagającej tak wysokiej sprawności fizycznej i psychicznej albo renta z powodu niezdolności do pracy ale o tym powinny decydować indywidualne wyniki badań lekarskich a nie ustawa.
Utrzeć te związkowe ryje
Z najnowszej prognozy wpływów i wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, do których dotarła "Gazeta Prawna", wynika, że ZUS potrzebuje coraz większych dotacji. W latach 2009-2013 na wypłatę świadczeń zabraknie 256 miliardów złotych.
Eksperci podkreślają, że pogarszająca się sytuacja wynika z błędnej polityki prowadzonej przez rządy. Zamiast ograniczać, wydłużają one lub nadają kolejne przywileje emerytalne i nie zachęcają do dłuższej pracy - pisze "Gazeta Prawna".
Równocześnie pogarsza się sytuacja demograficzna Polski, a w tym roku wraca również coroczna waloryzacja świadczeń. Przed rządem stoi, więc zadanie dokończenia reformy emerytalnej, wprowadzenia skromnych emerytur pomostowych, wygaszenia przywilejów emerytalnych i realnego programu aktywizacji osób starszych. Tymczasem - jak podkreśla "Gazeta Prawna" - wciąż nie ma wiceministra, który ma za to odpowiadać.
Czy to ma być Państwo, w którym obywatele mają równe prawa? Dla jednych emerytura po 25 latach od zawarcia umowy o pracę w tym urlop górniczy 5 lat w tym rok strajkowania i demonstrowania w tym rok urlopu na poprawianie zdrowia wymiar czasu pracy 22 godziny tygodniowo a dla innych praca od 18 roku życia do śmierci i płacenie wysokich składek i podatków, aby uprzywilejowanym żyło się godnie, bo jak nie to będą protestować, okupować i niszczyć mienie ogólnonarodowe, mogą również wziąć do ręki ciężkie narzędzie i pobić tych, co nie chcą na nich pracować i im płacić?
Wyjściem z takiego zniewolenia będzie tylko emigracja. A wtedy kraj między Odrą i Wisłą wolny od pracujących zajmą inne narody lepiej zorganizowane i mądrzej rządzone, w których ten, kto nie pracuje ten pieniędzy nie dostaje a emeryturę dostają tylko Ci, co płacili składki z swoich zarobków i się ubezpieczyli a wysokość emerytury zależy tylko od tego ile wpłacili do kasy firmy ubezpieczyciela.
Masz słuszną rację w tym co piszesz, młodzi myślą że złapali Pana Boga za nogi, Jak będą mieć 50+ i stracą pracę to zobaczą czym to pachnie, wtedy może doczekają się takich czasów jak ja dzisiaj, ja 35 lat pracy i bezrobotna, niemogąca przejść na emeryturę, mój mąż 40 lat pracy , bezrobotny i też nie może przejść na emeryturę , bo jest z 1949 roku, a pracy dla nas nie ma , chociaż mówią,że jest niskie bezrobocie ( to jest bzdura), A gdzie są nasze pieniądze ze skladek przez te lata? Dlaczego nikt nas nie chce zatrudnić , chociaż jesteśmy fachowcami? Za co mamy żyć? Gdybyśmy byli młodsi to tez moglibyśmy wyjechać. Dlatego zyczę tym wszystkim, którzy nie rozumieją sytuacji ludzi starszych z dużym STAŻEM PRACY, ŻEBY ZNALEŻLI SIĘ NA NASZYM MIEJSCU, TO WTEDY INACZEJ BĘDĄ MÓWILI!!!!!!!