
Podatki dochodowe dla rolników tak, ale od 2014 roku i na zasadach dobrowolnych - proponuje minister rolnictwa.
Marek Sawicki podkreśla, że w rolnictwie nie ma wolnych pieniędzy, które mogłyby zasilić dodatkowo budżet i zmniejszyć deficyt finansów publicznych. Minister uważa, że z podatku dochodowego od rolników nie będzie większych wpływów niż z podatku rolnego, zmieni się tylko dystrybucja środków i płatnicy.
- Likwidacja Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego nie uzdrowi finansów publicznych i nie zmniejszy polskiego zadłużenia - twierdzi Marek Sawicki. Minister uważa, że z reformy KRUS nie będzie dodatkowych pieniędzy, a ci, którzy tak twierdzą, są politycznymi doktrynerami, a nie ekonomistami.
POSŁUCHAJ MINISTRA SAWICKIEGO:
| O reformie KRUS czytaj w Money.pl | |
|
Pawlak ujawnił, co chce zrobić z KRUS Lider PSL nie rozmawiał jeszcze o swoich pomysłach z Platformą Obywatelską. |
|
Czas płynie. Na tę reformę niewiele czasu Koalicja PO-PSL będzie musiała do lutego zająć się reformą KRUS. |
|
Boni dla Money.pl: Będą kolejne zmiany w OFE Minister koordynator w kancelarii premiera, mówi o tym, czy czekają nas podwyżki podatków. |
Podstawowa składka rolników wynosi 73 zł. Osoba prowadząca działalność gospodarczą musi odprowadzić ponad 580 zł. - Nie do końca jest też tak, że emerytury z ZUS są dużo wyższe od rolniczych - mówi Aleksandra Wiktorow.
Jeśli zamiast o przyszłości, myśli o utrzymaniu władzy, to szybko ją straci.
| PKO BP Bankowy OFE | -1,99% |
| Nordea OFE | -3,76% |
| AXA OFE | -4,00% |
| Polsat | 35,14 |
| PZU Złota Jesień | 34,33 |
| Warta | 33,50 |
| ING | 56666,10 |
| Aviva | 53856,90 |
| PZU Złota Jesień | 32020,80 |
Re: Sawicki: KRUS to nie problem dla budżetu. ZUS jest gorszy
2011-10-24 18:16:55 79.185.188.* | wyzysk najuboższych
Re: Sawicki: KRUS to nie problem dla budżetu. ZUS jest gorszy [3]
Co wy się czepiacie tak rolników. Płacą niskie składki to maja
niskie emerytury 800 zł.
I tu się właśnie mylisz.
W stosunku do składek emerytury rolnicze są bardzo wysokie.
Robotnik odchodzący na emeryturę w wieku 65lat nie ma najmniejszych szans na "odebranie" włożonych składek do ZUS(chyba że będzie żył 120lat)
Rolnik opłacający składki na KRUS mimo niższych nominalnie emerytur "odbiera" to co włożył do KRUS po ok.3,5 roku.
nie ma już rolników - są trzy grupy: biedacy, przedsiębiorcy i kanciarze
[2] Biedacy, niby mają gospodarstwo,ale często nie są w stanie zarobić nawet na siebie. Tak czy inaczej wiszą na wsparciu społecznym.
[3] Aktorzy, politycy i cała reszta zarabiająca po kilkadziesiąt k PLN i płacąca "KRUS".
Z posłem się zgadzam: wszyscy do KRUS i szlusz. Ta sama składa i te same świadczenia dla wszystkich. Cokolwiek ekstra, to na głowie zainteresowanego.
Wielbiciele dopłat mogą poszukać tutaj wywiadu z szefem NFZ, który wyjaśnił jak dopłaty do leków ZAWYŻAJĄ ICH CENĘ i dlaczego NFZ uważa zakup PRZEZ PACJENTA po obniżonej cenie za nieprawidłowość :D
Re: Sawicki: KRUS to nie problem dla budżetu. ZUS jest gorszy
Re: Sawicki: KRUS to nie problem dla budżetu. ZUS jest gorszy
Re: Sawicki: KRUS to nie problem dla budżetu. ZUS jest gorszy
Powodzenia
Re: Sawicki: KRUS to nie problem dla budżetu. ZUS jest gorszy
Jak dobrowolnie, to proponuję aby ZUS-owcy, szczególnie zaś ci z budżetówki, przeszli na KRUS, nawet jeśli nie mają ziemi rolnej.
Ulżyło by wtedy pracodawcom prywatnym i państwowym, którzy płacą swoim pracownikom w czasie choroby wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy, praktycznie w wysokości poborów .
Pracodawca powinien płacić za pracę, a nie niezdolność do pracy !!!
A ja się pytam, skąd się wziął pomysł wypłaty wynagrodzenia przez pracodawcę za czas niezdolności do pracy pracownika przez pierwsze 33 dni choroby i dlaczego od pierwszego dnia choroby nie płaci tego wszystkiego ZUS ?
Rolnik , chory przez czas krótszy niż 30 dni , musi się sam w tym czasie utrzymać, bo zasiłek chorobowy należny za te 30 dni wynosi 300 (trzysta) zł , to jest 10 -słownie dziesięć - zł dziennie! i
to właśnie chciałem zaakcentować :
rolnik płaci symboliczną składkę i dostaje symboliczny zasiłek.
A ZUS -owiec , nie dość , że budżet do niego też dopłaca, to jeszcze i pracodawca płaci mu za niezdolność do pracy w czasie zwolnienia ( do 35 dni choroby) .
Pracodawca powinien płacić za pracę, a nie niezdolność do pracy!!!
Jeszcze do niedawna ZUS wypłacał zasiłek za cały okres niezdolności do pracy!
Oczywiście, tylko skrótowy zarys problemów.
Nie twierdzę, że mam we wszystkim rację.
Przypuszczam, że gdyby WSZYSCY
( a więc i lekarze, i prokuratorzy, i inni wysoko uposażeni oraz rolnicy, oraz tak piętnowani rolnicy-taksówkarze i tp, itd ) płacili składkę od minimalnej płacy i otrzymywali za to minimalną emeryturę, czy zasiłek, to nikt by nie miał do nikogo pretensji.
A jeśli zarabiasz ponad minimum, to sam zdecyduj , co z tą kasą zrobisz .
- albo opłać dodatkowe ubezpieczenie ( w jakimś ZUS-ie, KRUS-ie, funduszu , itp) by otrzymać wyższy zasiłek chorobowy czy emeryturę;
- albo przehulaj te pieniądze, dokąd starczy zdrowia, bądź przekaż na cele charytatywne, albo zamontuj sobie złote klamki - zrób cokolwiek wedle swojego życzenia .
Pozdrawiam
A jak chcesz wyższą emeryturę, czy zasiłek chorobowy to płać sam ile sobie życzysz i możesz zapłacić - to wyższe ubezpieczenie wcale nie musi być uzależnione wyłącznie od zarobków, ale np.: otrzymałeś spadek i postanawiasz jednorazowo znacznie podwyższyć kwotę ubezpieczenia.
Jakaś aktorka miała taki kaprys , że ubezpieczyła swoje nogi ( niestety nie wiem od jakiego zdarzenia) na milion dolarów.
Na świecie jest wiele różnych opcji ubezpieczeń i u nas wcale nie musi to być właśnie model ZUS lub KRUS.
Re: Sawicki: KRUS to nie problem dla budżetu. ZUS jest gorszy
Ale kto ma nam zapewnić sprawiedliwość? PO co pod rączkę idzie z PSL?
Nie ruszą KRUS i tyle. Nie zrobili wiele przez 4 lata to i kolejne prześpią. A Wam dobrze radzę pracujcie na czarno lub płaćcie ubezpieczenie na Cyprze - są już w Polsce firmy, które to załatwiają.
Re: Sawicki: KRUS to nie problem dla budżetu. ZUS jest gorszy
Re: Sawicki: KRUS to nie problem dla budżetu. ZUS jest gorszy
Zamieniłeś tekst swojego komentarza!
Napisz to jeszcze raz o rolnikach - złodziejach i , że chcesz przejść na KRUS.
Do tej usuniętej wypowiedzi odnosi się mój poniższy wpis.
Mój post nie zniknął i jest nadal nad Twoim:)
A poza tym nie wyzywaj nikogo od złodziei!
Możesz rolnikom dokuczyć , jak nie będziesz kupował i jadł, tego co produkują.
Poza tym ja płacę rolnikom nawet jak ich jedzenia nie kupuje - i to jest złodziejstwo.
Płacę za tańsze paliwo, za dopłaty z unii za KRUS, za małe wiejskie szkółki (gdzie nauczenie jednego dzieciaka jest kilka razy droższe) i płacę za stypendia dla rodzin rolników,którzy nie byli się w stanie za dużo nauczyć w tych wiejskich szkółkach. Płacę za doprowadzenie nie rentownych światłowodów na wieś i całą masę innych rzeczy, poza tym ja bym bardzo chciał kupić jedzenie np. z Ukrainy, no ale przecież są kwoty importowe i cła, dlatego też tego zrobić nie mogę...
A jeśli chcesz brać te dopłaty i kupować tańsze paliwa do traktora, to moja oferta sprzedaży ziemi (+gratisy) jest aktualna.
Gdzie masz tą ziemie? Gratisy również przyjmę, ale tak jak ktoś tu napisał to nie sprawi, że będę płacił KRUS.
Praktycznie wszystkie kraje dotują swoją produkcję żywności .
Jest to związane z zapewnieniem niezależności od importu żywności
( to tak na wszelki wypadek , jakby jakaś wojna, nie daj Bóg, lub embargo na import żywności), oraz utrzymanie stanowisk pracy, owszem, mało wydajnych, ale ci ludzie jednak pracują i coś tam produkują, a nie jak "klasyczni" bezrobotni , dostają zasiłki nie pracując.
Bez importu żywności większość państw padłaby na twarz. Bo nawet jeżeli czegoś wytwarzają nadwyżki, to innego mają zbyt mało. Japonia np. ma dość ryżu ale zbyt mało mięsa.
Dofinansowanie produkcji rolnej to PATOLOGIA - powoduje WZROST CEN, SPADEK ZYSKÓW ROLNIKÓW i tylko pompuje zyski pośrednikom.
To ty się zastanów: po co produkować coś, czego nie sprzedasz ?
I skoro "ludzi nie byłoby stać" to jak ich stać teraz, skoro finansują nie tylko żywność, ale patologiczne dopłaty i administrację która je rozdziela ?
Wreszcie - jak sądzisz, dlaczego tyle żywności - dla 800 mln ludzi (!) się MARNUJE co roku ? Oczywiście, bo są dopłaty.
Wreszcie największy zysk kasują - znowu, dzięki dopłatom - pośrednicy.
Wiesz, że cena mięsa w skupie od ceny w sklepie różni się o _rząd_ wielkości ?
Poszukaj sobie w Necie informacji na temat Francji i Algieru. Swego czasu Francja stwierdziła, że nie potrzebuje nierentownego rolnictwa skoro może wszystko kupić za grosze z Algieru. Ale pojawił się problem militarno-polityczny i dostawy wstrzymano. Francji - bardzo poważnie - zagroził głód. Nie wiem, czy znasz kulturę południowców, ale wyższość tychże od innych krajów jest dla nich bardzo ważna. A tu takie "mocarstwo" głoduje, i jest "po prośbie" u innych. Od tego czasu Francja forsuje dopłaty dla rolników. Jest również jednym z dwóch głównych twórców Wspólnej Polityki Rolnej. Czyli takiego mechanizmu rozdzielania kasy i przy okazji karmienia urzędników. Drugim są Niemcy - tam po prostu ktoś usiadł i policzył, że nie jest w stanie dać rolnikom innej pracy. A stopa bezrobocia jaką osiągną, gdy zlikwidują rolnictwo po prostu rozp. państwo. Więc wolą dopłacić pewne kwoty, pod warunkiem modernizacji (czyli dodatkowy zysk, zmiana struktur agrarnych itd.). Bo strata stosunkowo niewielka, a problem z głowy. I to duży problem, bo Niemcy też potrafią wyjść "na tory" i tam nikt nie podchodzi do nich jak do kupy na butach, bo to jest konkretna siła wyborcza.
Ale tego likwidacja KRUS nie zmieni.
To może zmienić ustawa, która jasno wskazuje, że powyżej takiego i takiego przychodu (powiedzmy 1400/osobę w gospodarstwie, bez innego źródła dochodu) dany delikwent musi otworzyć własną D.G. Ale kto to ma zrobić? Pawlak, Kalinowski, Sawicki? Przecież oni mają większe dochody z tego tytułu. Lepper też ciągnął z tego kasę :)
Nie wiem jak z pszenicą, ale na pewno mają wysoką dopłatę (zwrot nakładów) na zakup sadzonek sadowniczych. Brakuje im własnych sadzonek na realizację rządowego programu rozwoju sadownictwa i te dopłaty są wypłacane również jeśli sadzonki pochodzą z importu z UE.
Na Ukrainie , jeszcze 3 lata temu, były dopłaty, a czy są teraz to nie wiem.
Reszta to bełkot w stylu Sawickiego :)
Ok, ja uważam, że ta sytuacja to jest okradanie
pozostałych obywateli. Dla tego napisałem o złodziejach -
to nie znaczy, że rolnicy włamują się innym do mieszkań -
ale to jest chyba jasne.
Poza tym ja płacę rolnikom nawet jak ich jedzenia nie
kupuje - i to jest złodziejstwo.
Płacę za tańsze paliwo, za dopłaty z unii za KRUS, za
małe wiejskie szkółki (gdzie nauczenie jednego dzieciaka
jest kilka razy droższe) i płacę za stypendia dla rodzin
rolników,którzy nie byli się w stanie za dużo nauczyć w
tych wiejskich szkółkach. Płacę za doprowadzenie nie
rentownych światłowodów na wieś i całą masę innych
rzeczy, poza tym ja bym bardzo chciał kupić jedzenie np.
z Ukrainy, no ale przecież są kwoty importowe i cła,
dlatego też tego zrobić nie mogę...
nauczenie jednego dzieciaka jest kilka razy droższe)" Typowo wiejskie gminy większość swoich zadań (szkoły, przedszkola...)realizują z przychodów między innymi z podatku rolnego, często bywa tak ,że znaczna grupa mieszkańców tych gmin ,która pracuje w miastach i płaci podatki w US, korzysta z tych dobrodziejstw , a więc często jest odwrotnie niż sugerujesz .Co do poziomu nauki szkół wiejskich ,to znam wiele przypadków gdzie dzieci ze wsi są najlepszymi uczniami w szkołach w mieście, więc i ta teza nie do końca jest prawdziwa.Podsumowując w rolnictwie niema całkiem wolnego rynku , a nawet można zaryzykować powiedzenie ,że niema go prawie w ogóle. Największy poziom dofinansowania rolnictwa występuje w USA , a żaden kraj "z liczącym się rolnictwem" nie zaryzykuje uzależnienia żywnościowego od innych , bo prędzej czy później takie uzależnienie przybrało by postać jak w przypadku gazu rosyjskiego- bez telewizora, telefonu da się żyć , ale bez jedzenia... nie! I już ostatnia kwestia- KRUS to w dużej mierze kalka systemu niemieckiego... , gdzie pomimo wyższych dochodów niż u nas ,rolnik niemiecki ma swój własny system ubezpieczeniowy i jest traktowany inaczej jak inne grupy zawodowe. Mówiąc o wielkości dotacji do KRUS trzeba pamiętać ,że ma on wiele zadań zleconych niekoniecznie związanych z rolnictwem , a także wypłaca znacznej grupie rolników, która świadczenia uzyskała (cyt.)" z tytułu przekazania na Skarb Państwa ok. 350 tys. gospodarstw rolnych (często wraz z budynkami gospodarczymi i mieszkalnymi) o łącznej powierzchni 2,2 mln ha. Jest to majątek wart wielu miliardów złotych(...)", a co nie jest uwzględniane w temacie tych dotacji. Jakim wielkim przywilejem jest mieszkanie na wsi i praca w rolnictwie może świadczyć choćby ten cytat "KRUS wymaga reform. Jednak za nim znajdzie się ktoś odważny, może się okazać, że problem Kasy rozwiąże się sam. Coraz mniej młodych ludzi należy do KRUS. Osoby do 30 roku życia stanowią jedynie 11 proc. ubezpieczonych"(KRUS nie jest idealny, ale ZUS jest gorszy)
Re: Sawicki: KRUS to nie problem dla budżetu. ZUS jest gorszy
Re: Sawicki: KRUS to nie problem dla budżetu. ZUS jest gorszy
Napewno kazdy rolnik zechce płacić wyższe podatki i składki do ZUS Już widze te tłumy na traktorach śpieszące się ze zmianami
Ale czego się spodziewać, PSL chroni swoich. Przecież zdecydowana większość ludzi z PSL ma swoje gospodarstwa, oni nie mogą sami sobie nałożyć wyższych opłat i podatków!
Masło maślane