Na skróty
Forum Forum prawneCywilne

Bezkarność Euro RTV AGD

Bezkarność Euro RTV AGD

skomentuj
Rafals1 / 2011-02-01 22:51
Witam.

Chciałbym wszystkich przestrzec przed zakupami w tym sklepie. Owszem ceny mają niskie i dość duży asortyment.

Sprawa ma się tak:
18.12.2010 (sobota) - zakup laptopa firmy Acer.
Po dojechaniu do domu stwierdziłem brak plastiku w wejściu usb osłaniającym metalowe piny. Uszkodzenie mechaniczne. Dopiero co uruchomiłem laptopa i nawet nie zdążyłem nic do niego podpiąć.
19.12.2010 (niedziela) - poinformowałem kierownika sklepu o usterce. chciałem oddać sprzęt lecz zrobił wszystko aby się mnie pozbyć. udało mu się.
20.12.2010 (poniedziałek) - oddałem sprzęt na niezgodność z umową żądając naprawy.
Oczywiście oddalono moje roszczenia bo to uszkodzenie mechaniczne i wysłano laptopa do Brna w celu ekspertyzy. Serwis potwierdził uszkodzenie mechaniczne i uszkodzenie płyty głównej.
29.01.2011 - zadzwonił do mnie kieronik sklepu i zaprosił mnie po odbiór naprawionego sprzętu bardzo się zdziwilem ale myślę ok fajnie. zaszedłem i okazało się że sprzęt nie jest naprawiny. nie odebrałem go.
30.01.2011 - dostalem jeszcze sms od Euro RTV AGD o treści: Zapraszamy po odbiór naprawionego sprzętu.
Dzisiaj skontaktowalem się z rzecznikiem praw konsumenta który bardzo mnie podbudował. Usłyszałem od niego że to przegrana sprawa bo nie udowodnię że to uszkodzenie mechaniczne nie wynikło z mojej winy, że na sprawę w Polubownym Sądzie Konsumenckim się nie zgodzą i skierują sprawę na drogę postępowania zastępczego gdzie koszty są tak wysokie że przekroczą koszt laptopa.

Sprawa beznadziejna. Kupiłem uszkodzony laptop i jeszcze przez rok będę go spłacał. Dodatkowo miałem go w rękach tylko raz bo do tej pory jest w sklepie. Wiem że jest w tej sprawie dużo mojej winy bo nie sprawdziłem laptopa na miejscu przy odbiorze, ale miał być na prezent i nie chciałem go rozpakowywać. Pozatym skoro taki sprzęt stoi na wystawie to po co mam zaglądać do pudełka przecież kupuję "nowy" sprzęt i nawet gdybym wyjął go z pudełka to i tak bym tego nie zauważył.

Podsumowująć przestrzegam przed szybkimi zakupami. Teraz wiem że atmosfera stworzona w tym sklepie służy po to by zmęczyć klienta i aby jak najszybiej kupił i sobie poszedł. A wystarczy tylko dojść do bramki bo tam kończy się ich odpowiedzialność.

Jeżeli decydujecie się na kupno w tym sklepie zanim podpiszecie dokument wz rozpakujcie sprzęt choćby to miał być telewizor czy lodówka i obejrzyjcie dokładnie.

A może ktoś ma jeszcze jakiś pomysł na to. Mi się już skończyły.

Pozdrawiam
Wyświetlaj:
koralik / 83.11.201.* / 2013-12-29 21:41
kur.. i złodzieje!!!!!!!!!!!!!!kupiłem zły dekoder ,chciałem zwrot kasy...zapomnijcie...mogłem wziąść coś za tą sama kwote...
koralik / 83.11.201.* / 2013-12-29 22:01
to było w Poznaniu al.soldarnośći dziś . kierownik obiektu to żałosny DUPEK!!!!!!!!!
AIex / 217.172.242.* / 2013-12-23 00:08
My zostaliśmy z trójką dzieci bez lodówki na święta, bo czekamy już dwa tygodnie na kompresor który po pół roku użytkowania padł. W związku z czym będziemy [..] kanapki na świeta i nikogo w szanownej instytucji to nie obchodzi. Serwisant wpadł po tygodniu od awarii i stwierdził to co my wiedzielismy juz od początku. I tak dobrze ze sie zjawił poniewaz wydzwonilismy chyba w 6 róznych miejsc zanim podano nam numer do własciwego miejsca. Masakra nie mam siły nawet pisac, jak sobie pomysle jak będą wyglądały te nasze świeta:/ chcielismy ratowac się balkonem , ale jak na złosc plusowe temperatury!!! Ja sie tylko pytam za co sie płaci dodatkowe kwoty na jakies ubezpieczenia i gwarancje [...] Po tych wpisach widze dlaczego cięzko sie do nich dodzwonic i doczekac na serwis, BUBEL SPRZEDAJĄ i nie nadązają naprawiac...
Tydzien przed awarią lodowki kupilismy u nich telewizor, który jak na razie tylko wyłącza sie kiedy chce pomimo ze taimery są powyłaczane, czekam tylko kiedy coś i w tym sprzecie walnie!!! Musze konczyc bo czuje ze mnie poniesie za bardzo i mod bloknie mój wpis:/
[...]

### Post edytowany z powodu złamania regulaminu Forum MONEY.PL ###

AIex / 89.231.50.* / 2013-12-23 10:50
W osiem godzin po moim wpisie czyli dzisiaj rano o 8.00 mąz zadzwonił do serwisu, JEST nasza sprężarka HUUURRRAAAAAAA, ale to oznacza ze jest PRZYNAJMNIEJ od piątku i co z tego skoro nie ma kto przyjsc ją zamontowac bo wszyscy sa na urlopach tylko facet przy telefonie został i odbiera połaczenia, BRAVO dla firmy!!!!!! TEGO BIDOKA przy fonie tez na urlop , co sie facet ma grzac!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mąz usłyszał jeszcze ze ma sie nie unosic bo rozmowy sa nagrywane a serwis będzie i tak dopiero PO NOWYM ROKU!!!!!!!!!!
No to dobrze , PO NOWYM ROKU to będzie sprawa w sądzie bo moje dzieci nie dostały URLOPÓW OD JEDZENIA, za to będa miały DOŻYWOTNIĄ PREMIE w postaci wspomnień o [...] ŚWIĘTACH 2013 roku!!!!!!!!!!
[...]który pisze ze sie czepiamy bo oni cięzko pracują niech przyjmie do wiadomości, że nie oni jedni!!! kazdy chciałby lezec bykiem i dłubac w ...nosie!!!

[...]

### Post edytowany z powodu złamania regulaminu Forum MONEY.PL ###

mira899 / 89.161.7.* / 2013-12-01 17:46
Pozycja klienta w EURO-NET - jak za PRL, to klient zawsze kłamie, to w swojej masie naiwniak i ś……
Uważajcie na zakupy towarów, urządzeń, w tym na zapewnienia sprzedawców w EURO-NET - RTV Euro AGD, bo może was czekać po zakupie przykra niespodzianka.
Dzisiaj bardzo zdziwiło mnie podejście do klienta (wiek ponad 75 lat, słaby wzrok) sprzedawcy i kierownika sklepu EURO-NET - RTV Euro AGD ul. Produkcyjna 84 (w budynek Auchen w Białymstoku, siedziba główna Euro-net sp. z o.o. w Warszawie ul. Muszkieterów 15. Tym bardziej, że np. w Białymstoku Euro-net prowadzi akcje reklamową w pozyskaniu nowych klientów oraz szeroko reklamuje jakość i rzetelność pracy swoich pracowników..
Przedstawiciel w/w klienta chciał zwrócić zakupiony przez klienta dwa dni wcześniej tel. komórkowy za 299 zł, ponieważ sprzedawca wprowadził go w błąd informując przy sprzedaży o funkcjach działania połączeń, wysyłania sms i przesyłaniu zdjęć. Sedno tkwiło w tym, że klient przyniósł w dniu sprzedaży do w/w sklepu swój najprostszy i jeden z tańszych modeli noki, pokazał go sprzedawcy, wskazał, że chce kupić w miarę tani tel. komórkowy, aby tylko miał takie same możliwości i system operacyjny wysyłania sms, połaczeń i robienia zdjęć. Sprzedawca wskazał mu model Samsunga za 299 zł wmawiając, że niczym nie różni się od tej taniej Nokia. Klient na takie zapewnienia sprzedawcy zakupił ten telefon. W domu po zapoznaniu się z możliwościami dokonywania połączeń, wys. sms, zdjęć stwierdził, że sprzedawca go okłamał. Przy zwrocie sprzedawca powiedział swoje, klient swoje, a kierownik sklepu uznał, że rację ma sprzedawca bo innych świadków sprzedaży ze strony sklepu nie było, co znamienne osoba będąca przy sprzedaży z klientem nie potwierdziła słów sprzedawcy.
Dziwi mnie że taka firma, mająca wysokie aspiracje jednym zachowaniem straciła z powodu w/w zachowania swoich pracowników co najmniej kilkunastu klientów, którzy już nie uwierzą w jej reklamę, która jak się okazało nie ma pokrycia w rzeczywistości.
Uważajcie na zakupy towarów, urządzeń, w tym na zapewnienia sprzedawców w EURO-NET - RTV Euro AGD, bo może was czekać po zakupie przykra niespodzianka.
01.12.2013 rok
magda28 / 2013-11-25 20:54
Proszę uważać na zakupy w sklepie internetowym rtv euro agd. Dokonanie zakupu uzależniłam od możliwości dokonania zwrotu, otrzymałam zapewnienie tak w sklepie internetowym jak i stacjonarnym w Rumi, iż nie używany produkt mogę oddać w terminie 10 dni. Jednak praktyka jest zupełnie inna. Zamówiony produkt (bo niedostępny w sklepie stacjonarnym), odebrany w sklepie stacjonarnym oddajemy albo od razu albo dnia następnego. Przemili sprzedawcy wcześniej o tym "zapomnieli" powiedzieć. Tyle.
Naiwna była klientka rtv euro. agd pozdrawiam
rene 13 / 83.28.214.* / 2013-11-25 17:50
Miało być tak przyjemnie, jak podczas zakupów na ul. Fieldorfa w Warszawie, ale skoro na Sadybę bliżej a sieć ta sama....jednak DUŻA POMYŁKA!!! Zakup kina domowego, blue raya modele najwyższe- co za tym idzie ceny adekwatne. Towar sprawdzamy pomni opinii, pakujemy( brak folii, taśmy do oklejenia na nowo..)...wpadliśmy na pomysł skoro zakupy prawie hurtowe:)- zapytamy o rabat- dla lepszego samopoczucia głupie 50 PLN i bylibyśmy usatysfakcjonowani, lub bez rabatu ale z fajną wymówką,że sklep o.k ale nie udziela rabatów- mile powiedziane i z uśmiechem. I tu niespodzianka! Przyleciał sam KIEROWNIK p. T.Ja....i niemalże na nas nakrzyczał, a usłyszawszy że w innym sklepie udzielają rabatów!!! żądał podania nazwiska pracownika który rabat udzielił i kierownika sklepu żeby "uprzejmie ich zwolnić"!!! za działanie na szkodę firmy!!! Jaką szkodę drogi Panie J? Taką że po raz kolejny przyszliśmy do sklepu tej sieci? Uwaga pracownicy sieci na kierownika na Sadybie- zawistny chamski prosty człowieczek-donosiciel! nie mający pojęcia o utrzymaniu klienta, relacjach pracownik-klient, no ale chyba doszedł już do wniosku,że skoro jest Kierownikem( przez duże K) to starać się już nie musi. A może by tak powrót do mopa drogi Panie przypomniał by Panu odpowiednie relacje?
Xavis / 81.190.206.* / 2013-11-24 12:30
Mam podobny problem w sklepie w Gorzowie. Chciałem zwrócić towar wzięty na raty (też miało być 40x0%, a nie było) - kamerkę - nie można było uzyskać jakości ze specyfikacji, jak również autoostrzenie nie pracowało poprawnie co praktycznie uniemożliwiało korzystanie ze sprzętu. Pani mi powiedziała, że nie ma możliwości zwrotu, jedynie reklamacja z tytułu ustawy o zwrot pieniędzy. Problem, że brałem na raty razem z ubezpieczeniem, a zwrotowi podlega tylko towar, więc jak mi oddadzą pieniądze(co już mi Pani zasugerowała, że nie będzie miało miejsca, jedynie wymiana na inny sprzęt o tej samej wartości), to będę miał ubezpieczenie na powietrze. Kosmos po prostu.

Nie wspominam już o zachowaniu sprzedawcy i Pani która przyjmowała zgłoszenie. Może to nie jest praca marzeń, ale nie byli na tyle dobrzy, żeby dostać inną to mogliby chociaż klienta z szacunkiem traktować. Wiedza na temat czegokolwiek u pań to tragedia. Facet może jeszcze coś podpowie odnośnie sprzętu, panie tylko czytają to co sam sobie mogę przeczytać...
Klientka pierwszy i ostatni raz / 83.238.229.* / 2013-11-22 19:39
Witam wszystkich!
Podpisuję się pod wszystkimi negatywnymi opiniami. Urządzam właśnie z mężem naszą pierwszą kuchnię. Przed zakupem sprzętu sprawdzałam w różnych marketach ceny i wyszło że w Euro ceny są ok i na dodatek były raty 0%, na czym bardzo mi zależało, bo nie stać mnie na zakup całego wyposażenia za gotówkę. Pojechaliśmy, mniej więcej wybraliśmy sprzęt i wróciliśmy innego dnia, żeby kupić.
Spodobały nam się pewne modele płyty indukcyjnej i piekarnika pod zabudowę, ale były to ostatnie sztuki i musielibyśmy dostać te z wystawy, mąż zapytał wtedy o rabat. Sprzedawczyni poszła do kierownika, wróciła i powiedziała, że dostaniemy po 100 zł rabatu. To spoko, decydujemy się. Wybraliśmy jeszcze lodówkę, zmywarkę i okap. Jak przyszło co do czego, okazało się, że rabatu nie dostaniemy tylko mamy go przeznaczyć na przedłużoną gwarancję od uszkodzeń mechanicznych... bo tak naprawdę Euro rabatów nie udziela.
Przy załatwianiu rat okazało się, że doliczają nam ubezpieczenie, którego nie chcieliśmy. Podobno takie ubezpieczenia są nieobowiązkowe(czego dowiedzieliśmy się później), ale w euro twierdzą, że musi być. Właściwie powinnyśmy byli wtedy zrezygnować i iść gdzie indziej, ale byli z nami rodzice męża, bo chcieli na lodówkę kupić w prezencie i teść też brał raty na siebie i po prostu nie chcieliśmy robić cyrku, skoro już całą rodziną się wybraliśmy na te zakupy. Podpisaliśmy i postanowiliśmy z mężem, że spłacimy szybciej, żeby się kwota za ubezp. zredukowała.
Ale słuchajcie to jeszcze nic!!!!
Przyjechaliśmy później odebrać sprzęt. Mamy własnego busa to po co mamy im płacić na transport. W każdym sklepie ze sprzętem czy meblami podjeżdża się od tyłu pod magazyn i pracownicy pakują sprzęt na auto. A tam mówią nam, że dostaniemy sprzęt na sklep na wózku i mamy wyjść przez sklep. Zbaraniałam, jak to? przez sklep? Zapytałam czy ktoś nam pomoże? Wtedy usłyszałam "Dostaną państwo wózek!". W dodatku wózek prawie nie miał powietrza w kółkach! Istna masakra, w życiu takiego g..a nie widziałam. Ja w płaszczu i na obcasach i ładujemy zmywarkę ważącą 53 kg na busa. Przy lodówce mieliśmy więcej szczęścia bo spotkaliśmy kolegę, który nam pomógł. A i tak jak ją unieśli we dwóch to tak się przechyliła, że trzeba było ją przytrzymać przez kolejne dwie osoby(przypadkowy przechodzień nam pomógł). A paragonów nam nie dali, aż nie wróciliśmy z wózkiem z powrotem, bo czasami nie wracały. czemu mnie to nie dziwi?! Jak jeden z drugim się wkurzył na takie coś to zostawił, sama bym zostawiła! Kto to widział, żeby klient musiał to wszystko taszczyć przez sklep? Sam! Nie mają magazynu z rampą czy co?? Dziwi mnie to, że jeszcze działają, ale chyba bazują na tych co jeszcze u nich nigdy nie kupowali i nie wiedzą.. Jak ktoś ma własny transport, to nigdzie nie każą mu ładować. Meble kuchenne w paczkach odbierałam sama kombikiem w BRW. Jak podjechałam, drzwi były otwarte i facet już na mnie czekał i sam ładował. Paczki były lekkie, ale nikt mi nie powiedział, że sama mam ładować. A lodówka waży 81,5 kg! Jesteśmy tak zbulwersowani, że masakra. I już mi zdążyli powiedzieć, że jakby coś nie zadziałało to trzeba wzywać serwis, nie można wymienić, bo jest transport własny.
Tylko modlę się w duchu, żeby wszystko mi zadziałało, bo tego Euro mam po dziurki w nosie!
Z obsługi klienta ocena mniej niż zero!
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i odradzam euro rtv agd. W razie czego będę pisać dalej co z tym sprzętem.
Klientka pierwszy i ostatni raz / 83.238.229.* / 2013-11-22 19:38
Witam wszystkich!
Podpisuję się pod wszystkimi negatywnymi opiniami. Urządzam właśnie z mężem naszą pierwszą kuchnię. Przed zakupem sprzętu sprawdzałam w różnych marketach ceny i wyszło że w Euro ceny są ok i na dodatek były raty 0%, na czym bardzo mi zależało, bo nie stać mnie na zakup całego wyposażenia za gotówkę. Pojechaliśmy, mniej więcej wybraliśmy sprzęt i wróciliśmy innego dnia, żeby kupić.
Spodobały nam się pewne modele płyty indukcyjnej i piekarnika pod zabudowę, ale były to ostatnie sztuki i musielibyśmy dostać te z wystawy, mąż zapytał wtedy o rabat. Sprzedawczyni poszła do kierownika, wróciła i powiedziała, że dostaniemy po 100 zł rabatu. To spoko, decydujemy się. Wybraliśmy jeszcze lodówkę, zmywarkę i okap. Jak przyszło co do czego, okazało się, że rabatu nie dostaniemy tylko mamy go przeznaczyć na przedłużoną gwarancję od uszkodzeń mechanicznych... bo tak naprawdę Euro rabatów nie udziela.
Przy załatwianiu rat okazało się, że doliczają nam ubezpieczenie, którego nie chcieliśmy. Podobno takie ubezpieczenia są nieobowiązkowe(czego dowiedzieliśmy się później), ale w euro twierdzą, że musi być. Właściwie powinnyśmy byli wtedy zrezygnować i iść gdzie indziej, ale byli z nami rodzice męża, bo chcieli na lodówkę kupić w prezencie i teść też brał raty na siebie i po prostu nie chcieliśmy robić cyrku, skoro już całą rodziną się wybraliśmy na te zakupy. Podpisaliśmy i postanowiliśmy z mężem, że spłacimy szybciej, żeby się kwota za ubezp. zredukowała.
Ale słuchajcie to jeszcze nic!!!!
Przyjechaliśmy później odebrać sprzęt. Mamy własnego busa to po co mamy im płacić na transport. W każdym sklepie ze sprzętem czy meblami podjeżdża się od tyłu pod magazyn i pracownicy pakują sprzęt na auto. A tam mówią nam, że dostaniemy sprzęt na sklep na wózku i mamy wyjść przez sklep. Zbaraniałam, jak to? przez sklep? Zapytałam czy ktoś nam pomoże? Wtedy usłyszałam "Dostaną państwo wózek!". W dodatku wózek prawie nie miał powietrza w kółkach! Istna masakra, w życiu takiego g..a nie widziałam. Ja w płaszczu i na obcasach i ładujemy zmywarkę ważącą 53 kg na busa. Przy lodówce mieliśmy więcej szczęścia bo spotkaliśmy kolegę, który nam pomógł. A i tak jak ją unieśli we dwóch to tak się przechyliła, że trzeba było ją przytrzymać przez kolejne dwie osoby(przypadkowy przechodzień nam pomógł). A paragonów nam nie dali, aż nie wróciliśmy z wózkiem z powrotem, bo czasami nie wracały. czemu mnie to nie dziwi?! Jak jeden z drugim się wkurzył na takie coś to zostawił, sama bym zostawiła! Kto to widział, żeby klient musiał to wszystko taszczyć przez sklep? Sam! Nie mają magazynu z rampą czy co?? Dziwi mnie to, że jeszcze działają, ale chyba bazują na tych co jeszcze u nich nigdy nie kupowali i nie wiedzą.. Jak ktoś ma własny transport, to nigdzie nie każą mu ładować. Meble kuchenne w paczkach odbierałam sama kombikiem w BRW. Jak podjechałam, drzwi były otwarte i facet już na mnie czekał i sam ładował. Paczki były lekkie, ale nikt mi nie powiedział, że sama mam ładować. A lodówka waży 81,5 kg! Jesteśmy tak zbulwersowani, że masakra. I już mi zdążyli powiedzieć, że jakby coś nie zadziałało to trzeba wzywać serwis, nie można wymienić, bo jest transport własny.
Tylko modlę się w duchu, żeby wszystko mi zadziałało, bo tego Euro mam po dziurki w nosie!
Z obsługi klienta ocena mniej niż zero!
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i odradzam euro rtv agd. W razie czego będę pisać dalej co z tym sprzętem.
A323 / 178.180.110.* / 2013-11-18 18:19
TAK KILKAKROTNIE KUPUJE Z MATKA W EORO W WARSZAWIE, PRZY UL. BEMA. ALE OSTATNIO JADEN Z PRACOWNIKOW DAL GEST DO SWOJEGO KOLEGI, IZ BEDZIE MIAL TRUDNYCH KLIJENTOW, Z UWAGI IZ MOJA MAMA JEST NIEUFNA, ORAZZ W 85 PROCENTACH NIEWIDZACA. TERAZ MAM OKULARY Z MOZLIWOSCIA NAGRYWANIA, TO GO ZALATWIE, JAK PRACA MU SIE TAM NIE PODOBA,TO NIECH SIE ZWOLNI
Patrycjusz Nowik / 2013-11-15 04:17
Słow brak, a jednak trzeba napisać... Potwierdzam, podpisuję się pod tym z imienia i nazwiska - odradzam zakupy w tym sklepie!!! Porażka. Został mi wciśnięty wadliwy towar. Ja również zostałem odesłany z kwitkiem. Kupiłem grzejnik konwekcyjny, który był uszkodzony, niestety wady niedostrzegalne gołym okiem, po 4 dniach od zakupu odmówiono mi wymiany, rozmowa i przekonywanie kierownika nie odniosły skutku, odesłano mnie do serwisu, który stwierdził, że grzejnik należy wymienić w sklepie, gdyż naprawa jest niemożliwa. Szczerze odradzam nawet wejścia do tego sklepu, a co dopiero zakupów, w RTV EURO AGD nie szanuje się klienta. Najgorszy sklep z jakim miałem do czynienia....... Współczuję z powodu kwoty, którą pozostawił Pan w tym "SYFIE", moja to 150 zł .. Mam nadzieję, że ta sieć wkrótce zamknie swe podwoje i nie ukrywam, że im tego życzę......
Patrycjusz Nowik / 2013-11-15 04:21
...Zapomniałem dodać, że chodzi mi tutaj o Krakowski sklep w KROKUSIE.....
rozczarowany / 195.149.64.* / 2013-11-14 07:52
Omijajcie ten sklep z daleka
- niestety też padłem jego ofiarą
- zakupiłem dekoder -sprzedawca go bardzo zachwalał
- niestety zepsuł się po paru miesiącach
- oddałem do naprawy, a jak wrócił to był całkiem zepsuty...i znowu do serwisu ...
a osoba przyjmująca reklamacje od razu wiedziała w czym jest problem bo to typowa usterka tych dekoderów ...

jednym słowem oszuści !!!
dostawca / 87.204.37.* / 2013-11-08 19:22
ludzie co wy tu piszecie za bzdury !!! jestem pracownikiem pionu logistycznego i fakt prawa pracownicze sa nagminnie lamane dostawcy tyraja jak woly,premie zabierane za ubrudzone dywaniki w samochodach dramat i tragedia ,ale sprzet zawsze dociera do KLIENTA w stanie fabrycznym czyli orginalnie zapakowany(rozpakowywany w domu podczas dostawy klient podpisuje odbior) chyba ze ktos sie godzi na kupno towaru wystawowego wtedy moga byc zadrapania wgniecenia lub inne uszkodzenia ale klient jest o tym informowany oraz dostaje znizke na zakup(heh smieszna suma zazwyczaj max 10% ceny takiego towaru) a co do przedluzonej gwarancji ludzie czytac czytac jeszcze raz czytac umowy !!! pozdrawiam
AIex / 217.172.242.* / 2013-12-23 00:13
prawda w oczy kole...pozdrawiam
klient.. / 81.190.63.* / 2013-11-06 19:58
Zauważyłem,że w sklepach Euro RTV i AGD pracownicy są przypadkowi. Wiedza o sprzęcie taka, jak na etykiecie pod ceną danego urządzenia. Obsługa zaś robi wrażenie, jak by pracowała za karę.
Na szczęście są inne sklepy ...
szczecin_turzyn_nie polecam!!! / 195.14.4.* / 2013-10-21 15:10
Oczywiscie mam podobne dosiwadczenie odnosnie. kupilem sprzet za łacznie 4500zl (laptopa oraz tv led) wszystko brałem na raty. Przy wyborze sprzetu nikt nawet do mnie nie podszedl. sam wybrałem sprzed i udałem sie do pseudosprzedawcy. On odziwo nic nie pytal ani nie opowiadał o zaletach sprzetu lecz usilnie mnie namawiał ma dodatkowe 3 lata gwarancji czyli tzw ubezpieczenie. A ze pracuje w branzy finansowej to wiem ze takie ubezpiecznie to jedynie premia dla doradcy bo fakt skorzystania z ubezpieczenia jest bardzo mały zwazajac na wewnetrzne zapisy w regulaminie. odmawiałęm conajmniej z 3 razy. Po stanoweczej odmowie zachowanie sprzedawcy bylo o 180 st. inne tj. olewajace, z wielkim fochem. Mialem wrazenie ze kupilem sprzet u nich za kare.

Czekajac nikt nie poinformowal mnie ze nie moge sprzetu oddac, ze musze go odpalic, przetestowac. Pan powiedzial ze wszystko zapakowane wiec jest oryginalne i nowe.

Po przyjechaniu do domu okazalo sie ze laptop sie nie uruchamia. po 2 h w ten sam dzien wrocilem do sklepu i zarzadalem wymiany laptopa. okazalo sie ze nie moge ze moge jedynie reklamowac i to trwa 14 dni. Bylem w ciezkim szoku ze w danym sklepie jest jakis wewnetrzny regulamin i nikt mi o tym nie powiedzial ze nie moge zwrocic sprzetu.

Zgodziłem sie na owa reklamacje, na niej zaznaczylem ze nie uruchamia sie windows 8 i czekałem 14 dni. Po 14 dniach dostalem pismo z firmy ze moja reklamacja jest nieuwzgledniona ze sprzet jest sprawny i zgodny z opisem.

Udałem sie po odbior. Przy odbiore pracownik uruchamia laptopa a tam taki stan jak sprzed 14 dni. Bylem bardzo zly i zazenowany poziomem obslugi w firmie. Pracownik stwoerdzil ze moze nie byc na nim windowsa 8 i beszczelnie powiedzial ze "moge sam sobie zainstalowac" Nie mam zamiaru robic takich rzeczy gdyz kupilem nowy sprzet i ani 1h go nie uzytkowałem bo nie uruchamial sie od samego poczatku.

Dowiadywalem sie u rzecznika w UOKiK i niestety tylko w przypadku niezgodnosci z stanefm faktycznym moge osadzic ich o sprzedadz takiego towaru. Mam prawo przypuszcac ze mam niezgodny sprzet gdyz nie ma na nim windowsa i laptop sie nie uruchamia. |Zlozylem 5stronicową reklamacje i czekam na odpowiedz.

Ludzie nie dajcie sie nabijac w balona. Sklep zeruje na niewiedzy a czasami w pelnej swiadomosci wprowadza klienta w bład. Obsluga sklepu wygladala mega nie profesjonalnie. Zamierzam i zachetam do pisana skard do UOKiK oraz do ich siedziby głownej.!!!!
monika4491 / 89.74.120.* / 2013-11-06 18:05
Tragedia ,obsługa nieprofesjonalna i niekompetentna .Robiliśmy dzisiaj zakupy w M1 Marki ,Pan niepocieszony ,że nie chcieliśmy dodatkowej gwarancji. Bardzo niemiły dla klienta ,opryskliwy -w dzisiejszych czasach chyba żadna firma nawet największa nie powinna sobie pozwolić na takiego pracownika-całą sytuację słyszał kierownik -nie zareagował .Nigdy więcej zakupów w tym miejscu!!!!!!!!!!!!!!!!!
andpia / 89.76.57.* / 2013-10-13 13:01
Mam zupełnie odmienne doświadczenia z obsługą sklepów stacjonarnych w Gdańsku, od lat kupuję w tej sieci i nigdy nie miałam problemu że zwrotem lub wymianą sprzętu(w przeciwieństwie do media markt)zawsze otrzymywałam profesjonalną, kompetentną poradę i pomoc gdy kupiłam tv wymieniałam go bez problemu 3 razy ponieważ nie odpowiadała mi jakość obrazu-miałam wówczas antenę analogową i niestety nie każda Marka się sprawdzała, obecnie kupowałam tv 3d i tablet wybrałam wstępnie na stronie sklepu kilka modeli które mnie interesowały w sklepie po otrzymaniu profesjonalnych informacji wybrałam zupełnie inny model i markę naprawdę cudny obraz (sony) z super funkcjami, natomiast Tablet miał podobnie jak u przedmówcy uszkodzenie mechaniczne (był z ekspozycji) które zauważyliśmy dopiero w domu pojechaliśmy na drugi dzień i bez problemu chcieli ściągnąć inny egzemplarz też ekspozycyjny z innego sklepu ale że mam po drodze więc pojechałam sama tamten na szczęście uchronił się przed wandalizmem klientów i nie został uszkodzony. Kilka lat wstecz kupiłam tv przez stronę internetową sklepu i w tym przypadku wg regulaminu z którym się niestety nie zapoznałam nie miałam możliwości wymiany mimo że była wada fabryczna panelu - nastąpiła naprawa gwarancyjna-zakupów przez internet więcej nie zrobię a pracowników sklepów stacjonarnych w Gdańsku szczerze polecam są bardzo kompetentni i profesjonalni.
rozczarowany / 195.149.64.* / 2013-11-14 07:55
to pewnie podstawiona osoba
skomentuj

Najnowsze wpisy