Nie dajmy się sterować Panie i Panowie.
Urbanem nie ma się co zasłaniać - żaden to fachowiec, ani autorytet, a jakim jest człowiekiem co jakiś czas wychodzi z opisów jego chamstwa w miejscach publicznych, więc jeśli już brać jego zdanie pod uwagę to chyba tylko jako żart.
Co do merytorycznej części Twojej wypowiedzi, wydaje mi się, że każdy dotychczasowy Rząd miał szansę pomóc stoczniom wywalając na zbity pysk nieudolnych menadżerów , ale żaden tego nie zrobił, ponieważ bali się wszyscy silnych związków zawodowych i jednocześnie straty intratnych stołków dla swoich kolesi.
Nie ma sensu IMHO rozbijać tego na działania polityczne poszczególnych ugrupowań, bo żadne nie zrobiło NIC dla stoczni.
Dawanie komukolwiek z takich firm pieniędzy to zabieranie podatnikom i dawanie kolesiom. W tej kwestii faktycznie się Urban nie mylił - nie mogły klony SLD płacić swoim (bo wtedy akurat faktycznie związki tam rządziły za naszą kasę - potem dopiero się to zmieniło i właśnie dlatego stoczni nie zniszczyli) to się wściekali.