Ajajaj, wczoraj ,dzisiaj goracy temacik, a to przeciez wszystko tylko plany planow w planach, nie ma jeszcze nic.
To tylko gadajace polityczne geby podlaczone pod medialne tuby.
Za kilka dni wszystko ucichnie, mozliwe ze na zawsze, a przez kilka nastepnych lat pojawiac sie beda tylko pojedyncze, zdawkowe informacje dotyczace elektrowni.
Konsorcja zajmujace sie budowa elektrowni mowia wprost ze nawet gdyby Polska wziela sie za sprawe ostro to i tak najszybciej bedzie miala elektrownie za 20 lat, chocby dlatego ze jest kolejka.
A przeciez:
Największą przeszkodą - obok niechęci większości społeczeństwa - na drodze do tego, aby powstała pierwsza polska elektrownia jądrowa jest koszt i złożoność takiej inwestycji.
A znajac predkosc dzialania naszych rzadow, jak i te same twarze wystepujace w nich od dziesiecioleci powyzsze problemy chyba wystarcza zeby zrozumiec, ze elektrownia, jezeli naprawde sie pojawi to na pewno 10 lat pozniej od zapowiedzi.
A na razie to zebysmy z tymi stadionami na Euro zdazyli i moze jeszcze jakies 5 kilometrow autostrad wybydowac.
Prawie dwa lata temu mielismy juz nawet mape drogowa dla waluty Euro i obwieszczajacego ja(mape) premiera, w blyskach fleszy kamer.
Moze teraz jakas goraca debata telewizyjna....................
bo gospodarka juz niezle pruje do przodu, emigranci wracaja, a wzrost zarobkow zrownowazyl juz inflacje, no to mamy teraz kolejne, tym razem
"atome igrzyska".