kiedyś w PO był łebski gość - sośnierz się nazywał.
facet zaczął wdrażać na sląsku karty czipowe na których miała być zapisana informacja o ubezpieczeniu, leczeniu, i lekach przepisywanych przez lekarzy. Facet nadepnął tym sposobem na odcisk pewnym grupom POwiązanym z panem tuskiem i gościa z PO wykopali. Do dziś zresztą tuła się po sądach za przetarg na reklamy widniejące na odwrocie kart.
Karty na śląsku działają ale oprócz danych osobowych nie ma tam nic, nawet info o składkach na zus - ubaw mają ślązacy pracujący na wyspach : kilka razy do roku przyjeżdżają się leczyć w PL okazując kawałek plastiku bez pokrycia. I komu na tym zależało ?