Niestety, będąc stroną w tym sporze, nie możemy zgodzić się z powyżej przedstawionymi zarzutami.
Po pierwsze świadczenie usług pośrednictwa na rzecz osób, które się zna nie jest w żadnym wypadku zachowaniem nieetycznym i nie łamie zasad zapisanych w standardach zawodowych.
Po drugie nie było mowy o 'zakamuflowanych sformułowaniach' gdyż prawnik obsługujący transakcję wyjaśnił stronom dokładnie znaczenie i konsekwencje prawne poszczególnych paragrafów umowy.
Zawarta umowa cywilno-prawna była standardową umową przedwstępną określającą wysokość zadatku oraz konsekwencje niewywiązania się z tej umowy, co też w istocie miało miejsce z powodu niefrasobliwości sprzedających –autorów powyższego komentarza.
Ponadto, przygotowana przez nasze biuro umowa przedwstępna nie mogła być "zakamuflowaną umową ostateczną” gdyż umowa końcowa przenosząca własność może mieć tylko i wyłącznie formę aktu notarialnego i musi być zawarta w kancelarii notarialnej, przepisy ustawy to regulują nie indywidualne jednostki to oczywiste...
Natomiast nazywanie klientów kupujących przez Pana 'bandziorami'(dodam, znanego sportowca) jest już osobną kwestią zasługującą na pozew w związku ze zniesławieniem.
Peritus Nieruchomości