Witam,
Małżonka po urodzeniu dziecka planowała urlop macierzyński, potem wypoczynkowy i na końcu wychowawczy.
W trakcie wypoczynkowego otrzymała L4 od lekarza. No i się zaczęło.
Poniżej chronologia pism do pracodawcy:
1. Urlop macierzynski 23.04 - 9.09 złożony osobiście + rozmowa o dalszych urlopach. Czyli pracodawca ma wiedzę o zamiarach pracownika aż do końca 2012.
2. macierzynski dodatkowy 10.09 - 23.09
3. Wysłany 19.09 pocztą - urlop wypoczynkowy 26.09 - 08.11
4. Wysłane 3.11 pocztą - L4 - na 3.11 - 10.11 (więc 4 dni urlopu za 3+4+7+8.11.2011 przechodzi na później).
14+15+16+17.11.2011 małżonka dodała za urlop wypoczynkowy, ale nie wiedziała, że to nie przechodzi automatycznie i trzeba jeszcze raz złożyć podanie.
Złożony 17.11 pocztą+mailem - wychowawczy - 18.11 - 31.12.2012
14.11 - 17.11 uznane przez pracodawcę nieusprawiedliwione, wypowiedzenie wystawione 1.12.2011 (czyli przy okazji akceptacja
wychowawczego mimo, że złożony dzień przed planowanym rozpoczęciem 18.11, a powinno być chyba 30 dni przed)
Pytanie: Czy pracodawca ma podstawy, aby za dni 14-17.11 które małżonka wskutek braku wiedzy sama doliczyła za niewykorzystany urlop wypoczynkowy bez powtórnego wniosku, zwolnić ją dyscyplinarnie?
Pozdrawiam,