Każda z tych partii promuje nasz kraj jako obszar o taniej sile roboczej nie robiąc NIC, żebyśmy się rozwijali - bo rozentuzjazmowane masy łatwiej ukierunkować. Z ludźmi świadomymi się po prostu "nie da" - tacy mają obiektywne i własne zdanie.
Paradoksalnie misiek Wałęsa miał rację - choć również kompletnie NIC nie zrobił w kierunku realizacji tej wizji - potrzebna nam druga Japonia.
A aspirujemy do pozycji drugich Chin...
Patrząc na poniższe wypowiedzi stwierdzam, że daliśmy się podzielić jak wielogatunkowe bydło, wyborem miedzy PiS i PO.
MIedzy partiami, które nie były nawet w stanie podzielić się programowo, bo przeciętny Kowalski nie potrafił by ich odróżnić - więc musiały się bawić w emocje typu dobry Polak/zły Polak, moher czy platfus (o innych - bardziej kretyńskich - nie wspominając).
Partie w Polsce - tak naprawdę - nie muszą robić nic, a i tak mają wyborców tylko umiejętnie podgrzewając te właśnie emocje.
I przyznam, że jest to smutne, że nadal - po tym jak obie partie (tak jak poprzednie) pokazały, że dobro tego kraju ich kompletnie nie interesuje...
Róbcie tak dalej i zrzędźcie dalej, a na pewno coś się zmieni, moi kochani Polscy Intelektualiści.
:)
Namawiam do bojkotu wyborów - IMHO jedyne wyjście w naszej sytuacji to nie legalizować następnych wyborów własnymi głosami.
Wybieranie notorycznie - jak słyszę w głosach z otoczenia od osób, które (również notorycznie) nie potrafią zidentyfikować merytorycznego powodu głosowania na dane ugrupowanie - "mniejszego zła" też nie jest wyborem - ci ludzie przecież rządzą naszą przyszłością.
Jak widać źle do cholery OBUDŹCIE SIĘ!!!