dokladnie niech ekonomista pojdzie najpierw do w grecji do supermarketu, tam gdzie codzienne zakupy robia mieszkancy, a czekolada za 1 EURO tez sie znajdzie.
Ogolnie artykuly zywnosciowe sa 0 10-20% drozsze, ale zarobki 2 razy wyzsze niz w Polsce i niezaleznie co by sie dzialo poziom zycia mieszkanca czy to bezrobotny czy pracujacy, jest odczuwalnie wyzszy.
Czy oni emigruja masowa za praca pytam ??