No tak, z ojca który nazywał się Ozjasz Szechter i działał w Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy
to może teraz być dumny. Nota bene KPP to była sowiecka agentura, a po wojnie trzon łotrów, morderców i prześladowców Polaków. Troche sie co prawda żarli o władzę z komunistami przywiezionymi z sowieckiego importu ale jakoś dali sobie radę.
Ojciec przedwojenny komunista, przyrodni brat UB-ek. Trzeba przyznać, że niedaleko pada jabłko od jabłoni. Taki człowiek jak Michnik jest niewątpliie doskonałym przykładem jakie elity tworzyły III RP.