Kilka lat temu, świeżo po studiach, miałam wątpliwą przyjemnośc skorzytać z rat Żagla (opłaciłam kurs edukacyjny). Pełny brak profesjonalizmu!
Nasłali na mnie swojego windykatora po godz. 19.00 do domu, bez żadnej zapowiedzi, ponieważ nie odesłałam dokumentów, które wysłali mi pocztą! A nie dotarły, bo ktoś zapomniał u nich wpisać w adresie mój numer mieszkania!
Windykator to był jakiś szemrany stary dziadek, który nawet nie miał porządnych dokumentów i numer tel., który był mi potrzebny, zapisał odręcznie na kartce!
Co to za firma, która zamiast sprawdzić swoje papiery albo zadzwonić, wysyła windykatora, bo do mnie nie dotarły z ich winy??!! Każdy umie sobie na to sam odpowiedzieć...