Na skróty
  • WAŻNE:
Forum Forum emerytalneInne

Kiedy wlicza się studia do emerytury?

Kiedy wlicza się studia do emerytury?

skomentuj
Don Arturro / 2011-06-07 13:58
Mam pytanie, czy jeżeli studiowałem jeden kierunek, a poźniej przerwałem, następnie wróciłem na ten sam , również na dzienne, to czy mogę go wliczyć do emerytury?
Wyświetlaj:
z17 / 31.11.132.* / 2013-02-27 00:55
Nie ma w ogóle o czym mówić. Żeby studia się liczyły, trzeba je było skończyć przed 1999r. i jeszcze pracować. Ponieważ liczone do emerytury lata studiów nie mogą stanowić więcej niż jedną trzecią okresów składkowych przed 1999r. (czyli lat pracy), żeby zaliczyć całe 5 lat studiów do emerytury człowiek powinien mieć 15 lat składkowych przed 1999 rokiem, czyli te cholerne studia powinien skończyć najdalej w połowie lat 80-tych! A dodajmy jeszcze, że lata studiów są liczone jako nieskładkowe, czyli przelicznikiem 0,7% a nie 1,3% i w emeryturze dzisiejszych emerytów część składowa emerytury doliczona z tytułu odbycia studiów wynosi zwykle około 100 złotych. Śmiech na sali![...]
We wszystkich trzech wątkach na ten temat o studia pytają głównie ludzie młodzi, więc kolego wiwan zamiast międlić talmudyczne odpowiedzi należy odpisać jasno -[...]

### POST EDYTOWANY Z POWODU ZŁAMANIA REGULAMINU FORUM MONEY.PL ###
. Brutalnie ale szczerze i na temat.
[Ten komentarz został zgłoszony do usunięcia przez 1 osobę - wiwan.]
wiwan / 2013-02-27 10:47 / Tysiącznik na forum
Owszem brutalnie i wulgarnie, czego zabrania regulamin forum.
Zarzut talmudyczności w dziale forum poświęconym kwestiom ściśle uregulowanym ustawowo jest niezasadny. Gładko zapominasz, że poza aspektem bezpośredniego wpływu/lub nie okresu studiów na wysokość emerytury, okres ten jak każdy inny nieskładkowy w ogólnoustawowym wspomnianym tu limicie 1/3 okresów składkowych wpływa wprost na staż ubezpieczeniowy, którego odpowiednia długość jest warunkiem skorzystania z gwarancji e. minimalnej oraz nowego (wariantu) świadczenia- e. częściowej.
Bez względu na to, kiedy owe studia przypadły. Ma więc to znaczenie nawet dla owych najmłodszych, którzy w ogóle przed 1999 r. nie mieli żadnych okresów ubezpieczenia.
Po obecnej i zapowiadającej się na długie lata sytuacji gospodarczej/rynku pracy liczba ubezpieczonych, którym trudno będzie spełnić ww wymogi stażowe wcale nie będzie mała.
Więc będzie chodzić o dużo więcej niż owe 100 zł.
z17 / 31.11.132.* / 2013-02-27 15:26
Wg mnie nie ma najmniejszych szans na utrzymanie się w dłuższej perspektywie obecnych niskich wymogów stażu ubezpieczeniowego wymaganego do uzyskania e. minimalnej. Już przy okazji wydłużenia wieku emerytalnego do 67 lat cichcem podniesiono kobietom ów staż z 20 lat do 25 lat. Dalsze kroki moim zdaniem to będzie ograniczenie możliwości zaliczania w poczet stażu okresów nieskładkowych (takich jak studia właśnie), oraz dalsze wydłużanie samego stażu. W wielu krajach Europy aby starać się o emeryturę bez potrąceń trzeba mieć aż 40 lat stażu (np. Francja). W Polsce za kilkanaście lat, gdy już wygasną dopalacze kapitału początkowego, okaże się, że większość populacji może liczyć wyłącznie na gwarantowaną przez państwo e. minimalną, do której trzeba będzie dopłacać grube kwoty z budżetu. Najdalej wtedy (a moim zdaniem wcześniej) skończą się hojne dzisiejsze regulacje, gdzie płacąc składki od jednej ósmej minimalnego etatu wyrabia się sobie lekkim twistem staż do e. minimalnej. Zwłaszcza, że pod naciskiem opinii publicznej i "gonienia Europy" po przyjęciu euro e. minimalna będzie sukcesywnie podnoszona. Reasumując, w przypadku młodych ludzi nie liczyłbym specjalnie na emerytalne frukta wynikające z odbycia studiów. Poza tym prawa nabyte w tym kraju dotyczą jak wiadomo jedynie mundurówki i górników.
wiwan / 2013-02-28 10:58 / Tysiącznik na forum
To jest ZUPEŁNIE inna dyskusja- o perspektywach systemu, oczekiwaniach, i...realnych szansach na jego kształt za lat 20 i więcej.
Ps. osobiście też ustalanie stażu na potrzeby spełnienia warunku jakiegoś świadczenia (obecnie e. minimalnej i e. częściowej) BEZ uwzględnienia wymiaru etatu ( w przypadku zatrudnienia ) czy w jakiś sposób wynagrodzenia w stosunku do przeciętnego ( w przypadku zlecenia ) uważam za niesprawiedliwe.

Ps. Gdzieś już to w tym dziale forum napisałem- mundurowi skorzystali z zasady 'zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa'- stąd nowe regulacje objęły dopiero tegorocznie wstępujących do służb.
Bo w ich przypadku 'atrakcyjność' systemu emerytalnego ma duże znaczenie w podejmowaniu życiowej jakby nie było decyzji o wstąpieniu do służ.
"Prawami nabytymi' nazwali to niedouczeni pismacy co niestety "poszło w kraj"

Różnicę tych dwu zasad prawnych poznaje się pewnie już w 1 sem. studiów prawniczych, dawniej uczono tego w szkole na Wiedzy o społeczeństwie...

W ubezpieczeniach społecznych prawami nabytymi są uzyskane JUŻ okresy ubezpieczenia, kwoty składek oraz świadczenia JUŻ przyznane. Spodziewany wiek emerytalny- NIE.

Obecna zmiana (wiek 67) nikomu ww okresów, składek ani świadczeń nie zabrała.
Niezgodna z zasadą praw nabytych była poprzednia nowelizacja Ustawy (art.103a) zawieszająca świadczenie od 1 października 2011, już uzyskane przed 2011 r. bez rozwiązania stosunku pracy do 30 września.

I niekonstytucyjność tego TK uznał.

Co oczywiście nie umniejsza poczucia niesprawiedliwości ubezpieczonych w systemie powszechnym.
z17 / 31.11.132.* / 2013-02-28 11:36
Tak, to zdecydowanie temat na zupełnie inną dyskusję. W każdym razie prawie 400 tys. emerytów mundurowych cieszy się absolutnie nieuzasadnionymi przywilejami oraz zasadą "zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa", która to zasada jakoś dziwnie nie obowiązuje w stosunku do innych grup społecznych. Polecam zerknięcie na porażające dane statystyczne, które zaczerpnąłem z opracowania Pani Aleksandry Wiktorow - tutaj http://forum.gazeta.pl/forum/w,44442,142841567,142841567,Emerytalna_Rzeczypospolita_Szlachecka_.html
AK1166 / 212.180.5.* / 2013-02-19 14:50
Witam,
Czy tzw absolutorium po 4 latach studiow liczy sie do emerytury?
wiwan / 2013-02-19 15:40 / Tysiącznik na forum
NIE, nie wlicza się. Już to w tym wątku padło- studia mają być zakończone, a więc wymagane jest uzyskanie dyplomu.

Taka definicja końca studiów wynika z art. 167, ust. 2
Ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym

"Datą ukończenia studiów jest data złożenia egzaminu dyplomowego, w przypad-ku kierunków lekarskiego, lekarsko-dentystycznego i weterynarii – data złożenia ostatniego wymaganego planem studiów egzaminu, a w przypadku kierunku farmacja – data zaliczenia ostatniej, przewidzianej w planie studiów praktyki".
wiwan / 2011-06-07 20:00 / Tysiącznik na forum
1.Studia są w rozumieniu ustawy emerytalnej okresem nieskładkowym, którego długość zalicza się tylko w stosunku do jednego kierunku, pod warunkiem jego ukończenia ( dyplom ) i tylko w wymiarze zgodnym z programem studiów. Bez względu na zmiany kierunków, przenosiny, dziekanki, i rzeczywiste lata trwania.
2. Tak jak inne okresy nieskładkowe przy obliczaniu świadczenia lub kapitału początkowego mogą one sumarycznie być zaliczone w wymiarze maks. 1/3 zaliczanych okresów składkowych.
3. W związku z reformą emerytalną, która weszła w życie od 1999 r.- jeśli na tych studiach byłeś po tym roku- nijak one się do emerytury nie liczą bo nie weszły do kapitału początkowego, Twoja emerytura będzie liczona tylko z rzeczywistych, zaksięgowanych w ZUS składek a nie od okresów ubezpieczeniowych.
4. Studia te mogą mieć znaczenie w przypadku renty z tytułu niezdolności do pracy- bo tę liczy się tak jak dawne emerytury, czyli z uwzględnianiem lat składkowych i nieskładkowych. Ale tego oczywiście nie życzę.
gość1234 / 31.63.166.* / 2012-06-10 18:00
Mam pytanie do punktu pierwszego. Jak liczyć czas trwania studiów? Czy jeśli studia pięcioletnie są podzielona na 3+2 lata to liczą się tylko te pierwsze studia (3letnie, licencjat), czy też sumują się te studia. Po studiach 3letnich jest przecież dyplom. A co w przypadku kiedy ktoś robi doktorat później przez 4-5lat? Wtedy może być nawet 10lat? (3+2+(4+1) regulaminowego przedłużenia studiów doktoranckich o jeden rok)
wiwan / 2012-06-10 22:48 / Tysiącznik na forum
Sumuje się licencjat i s. magisterskie uzupełniające na tym samym kierunku.
Studia doktoranckie w wymiarze określonym w decyzji o ich utworzeniu, więc bez tego dodatkowego roku.
Czyli raczej 9 lat to maksimum.
Ps. Do 1991 w przypadku części doktoratów odprowadzano zdaje się składki- więc jest to okres składkowy w tym przypadku.

Podstawa- art.7 ust. 9 do 9a Ustawy emerytalnej.
skomentuj

Najnowsze wpisy