Na skróty
Forum Forum finansoweBankiKsiazeczka mieszkaniowa - trzymac czy likwidowac?

Ksiazeczka mieszkaniowa - trzymac czy likwidowac?

skomentuj
alco81 / 83.5.57.* / 2007-12-08 13:06
Witam (i pozdrawiam, bo to moj pierwszy kontakt z tym forum)

wlasnie skonczyla mi sie (tzn. kartki) ksiazeczka mieszkaniowa z wkladem okolo 2.000 zlotych, zalozona w maju 1989 roku (rok przed granica "premii gwarancyjnej") i stoje przed wyborem - zlozyc wniosek o nowa lub zlikwidowac?

prosze o porade, co mi sie bardziej oplaci? (po zlikwidowaniu zamierzam "agresywnie" zainwestowac te pieniadze)

pozdrawiam,
alco81
Wyświetlaj:
GRANIWID SIKORSKI / 89.76.196.* / 2013-03-17 21:58
Strona Społeczna Kraków, 18 marca 2013r.
Okrągłego Stołu Mieszkaniowego w Krakowie:
Krakowskie Stowarzyszenie
Oczekujących na Mieszkanie
31-564 Kraków, al. Pokoju 26/102
KRS 0000414751
Krakowskie Stowarzyszenie
Członków Spółdzielni Mieszkaniowych
31-564 Kraków, al. Pokoju 26/102
KRS 0000250495
Forum w Obronie Godności
i Jedności Lokatorów i Bezdomnych
31-564 Kraków, al. Pokoju 26/102
Prezes Zarządu Banku PKO BP
Zbigniew Jagiełło
ul. Puławska 15, 00-975 Warszawa
Dotyczy: mieszkaniowych książeczek oszczędnościowych. PKO
Prosimy o udzielenie informacji na temat mieszkaniowych książeczek oszczędnościowych PKO, a mianowicie:
1) ile jeszcze pozostaje niezrealizowanych książeczek mieszkaniowych budownictwa spółdzielczego PKO, w rozbiciu na całą Polskę i na województwo małopolskie, oraz
2) co działo się z wkładami pieniężnymi, wpłaconymi na te książeczki już po zgromadzeniu pełnego wkładu, wymaganego swego czasu do uzyskania mieszkania. W szczególności chodzi o sprecyzowanie, czy wkłady te pozostawały bezczynnie na jakimś koncie w banku PKO, czy też w jakiś sposób były wykorzystywane, np. na cele budownictwa mieszkaniowego.
W trakcie przemian ustrojowych, następujących po 1989 roku, szereg grup zostało wyeliminowanych z głównego nurtu życia społecznego, znalazłszy się w grupie tzw. wykluczonych. W zakresie mieszkalnictwa trudności dodatkowo zaostrzyły się po roku 1994, tj. po zniesieniu obowiązujących niemal od pół wieku zasad zasiedlania mieszkań. Odbiły się one w szczególny sposób na sytuacji posiadaczy książeczek mieszkaniowych PKO, którzy spełniwszy już dawno wymagane warunki oczekiwali na otrzymanie obiecanych mieszkań spółdzielczych. W wielu przypadkach sytuacja mieszkaniowa takich osób stała się nie tylko trudna, ale wręcz dramatyczna. Nierzadko mieszkają – jeśli w ogóle- w warunkach urągających ludzkiej godności. Opłacanie horrendalnych czynszów wolnorynkowych dodatkowo drenuje ich zasoby finansowe, które w przypadku posiadania oczekiwanego mieszkania spółdzielczego mogłyby je przeznaczyć czy to na wykupienie mieszkań, czy na dokonanie innych, niezbędnych inwestycji mieszkaniowych.
Nie do przyjęcia jest przedłużanie się takiej sytuacji. Stowarzyszenia nasze występują na rzecz posiadaczy oszczędnościowych książeczek mieszkaniowych PKO, który przed dziesiątkami lat spełniwszy postawione wymagania w dalszym ciągu bezskutecznie oczekują na mieszkania.
Oczekujemy, że uzyskanie informacji, o które występujemy, pozwoli na adekwatne do wagi i skali problemu dostosowanie sposobów i kierunków naszych działań w celu definitywnego rozwiązania nabrzmiałej sytuacji.
Krakowskie Stowarzyszenie Forum w Obronie Godności
Oczekujących na Mieszkanie i Jedności Lokatorów i Bezdomnych
mgr inż. Zygmunt R. Kich mgr Bogdan Warzecha
Stowarzyszenie Krakowskie Stowarzyszenie
„Bóg Honor Ojczyzna” Członków Spółdzielni Mieszkaniowych
mgr inż. Grzegorz Pioterek Graniwid Sikorski
Do wiadomości:
Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, pani Ewa KOPACZ,
00-902 Warszawa, ul. Wiejska 4/6/8
justiu / 193.203.56.* / 2013-01-29 11:53
dziś byłam na wycenie.
Środki zgromadzone na koncie to 3.31o zł
od stycznia 1989 do marca 2010
- odsetki 940 zł
- premia gwarancyjna 2145 zł
daraaa / 176.107.168.* / 2013-06-14 18:37
Witam
Dałam do likwidacji książeczke na której było 12000,00 zł sądząc po tym co Ty dostałas za likwidację to ja powinnam dostać nie mało, a premii i odsetek dostałam 5000,00 zł.
MKMK / 31.175.202.* / 2012-12-05 12:14
PKO BP - TOTALNA PORAŻKA!

Dawno, dawno temu, kiedy nie było innych banków moi wspaniałomyślni rodzice założyli mi KSIĄŻECZKĘ MIESZKANIOWĄ!
Po latach oszczędzania zgromadzili na niej gigantyczną kwotę 1.100.000 zł co po denominacji dało... 110 zł!!! Ale szczęśliwie najjaśniejsza RP do każdej książeczki daje premie! Starczy może na 1-2 m2 mieszkania ale zawsze to coś.

Aby otrzymać premię należy się udać do jedynego wyznaczonego banku PKO BP (oddział na Sienkiewicza)... a tam... spędzić 2-3 godziny razem z 30 staruszkami (bo to jest główna grupa klientów banku) czekając do jednego okienka (po co więcej okienek - staruszkowie mają czas, no i zawsze jest szansa, że nie dożyją...). Pani w okienku rusza się jak mucha w smole i jednym palcem stuka coś na klawiaturze. Porażka!!! Stoję w tej kolejce, patrzę jak staruszki kłócą się kto jest po kim a kto tu nie stał i szlag mnie trafia bo mogliby zrobić chociaż elektroniczne numerki to poszedłbym coś zjeść...

Ale to jeszcze nic - w sali operacyjnej banku (dumna nazwa na obskurny i ciemny hol) pojawia się DYREKTOR ODDZIAŁU!!! W te pędy idę do niego i mówię, żeby coś zrobił z tym burdelem i jakoś usprawnił obsługę. A pan DE-REKTOR z dumą mówi: "To jest sukces, że jest tyle ludzi. Czy zna pan inny bank w którym jest tylu czekających klientów?" TOTALNA PORAŻKA!!!!

Ten imbecyl w garniturku z lumpeksu z marketingowym gównem w głowie zamiast mózgu uważa, że jak nie umie sprawnie obsłużyć klientów, którzy z konieczności a nie z wyboru tam trafiają i stoją w durnych kolejkach to wtedy osiąga SUKCES! HAHAHAHA!

Gdzie PKO BP robi rekrutacje pracowników?! W psychiatryku?!?!?!
hjhgf / 83.10.232.* / 2013-01-04 13:37
miało być o książeczce mieszkaniowej - trochę Ci wyszło nie na temat.....
Adrian_30 / 2013-01-04 14:00
mi rodzice trzymali i w sumie to było dobre, bo nagle jak jest potzreba, to się okazuje, ze coś nie coś tych dodatkowych pieniędzy jest
aqwert66 / 89.74.35.* / 2012-02-09 07:44
moja rada dla posiadaczy książeczek z premią:
-systematyczne wpłaty
-nie likwidować gdy jest mała wartość książeczki -nieopłacalne-
-dowiedzieć się w banku jakie jest oprocentowanie KS i kiedy są dopisywane odsetki,bo możemy stracić odsetki za całe 5 lat,gdy zlikwidujemy o 1 dzień wcześniej.
-przeważnie banki wpisują standardowo oprocentowanie 0.6 % ,a premią gwarancyjną wyrównują różnicę do cen za 1m2 mieszkania
-największą uwagę należy zwrócić na cenę 1m2 jaka jest brana do obliczania premii gwarancyjnej -im większa cena 1m2
ogłoszona -tym większa premia
- dobrze mieć wszystko na piśmie bo w moim przypadku z rozmowy wynikało ,że premia obliczana będzie z 3 kwartału ,a wyliczona została z 2 kwartału co dało 13000 zł ,a wystarczyło zrobić likwidację książeczki 3 dni później aby mieć 19000 zł ,a niecały rok wcześniej premię wyliczono na 25500 .
T. / 81.190.72.* / 2012-01-31 00:01
Największe złodziejstwo w Polsce po książeczkach mieszkaniowych było regularne wpłacania przez dziadka wnuczkowi na konto w "PZU", gdy osiągnie pełnoletność .
- Gdy dorosły już "wnuczek" osiągnąwszy 18 lat ,poszedł do "PZU" po wypłatę ,to mógł sobie za te uciułane przez lata pieniądze kupić ... czekoladę i loda na patyku !!!
Oczywiście ,za to wszystko możemy podziękować naszemu profesorowi od finansów , Balcynrowiczowi .
1303paola / 78.8.35.* / 2012-01-18 13:03
Witam. Ja mam taką książeczkę z 1982 roku na niej jest wkład 100zł odsetek mam 1600zł a premii gwarancyjnej mam naliczone coś ponad 15tyś.Razem 16,600zł. Moja książeczka była wyceniana w 2007roku wiec do tej pory powinno jeszcze coś urosnąć. Właśnie dałam ją do likwidacji. pozdrawiam
as97kr / 178.180.37.* / 2012-01-30 21:30
WITAM ,A IDZIE JAKOŚ TE ODSETKI SAMEMU OBLICZYĆ ?
ajdil / 114.76.10.* / 2012-01-02 11:48
Ja mam pytanie, bo przyznam sie, ze calkowicie nierozumiem o co w tym wszystkim chodzi. Mojemu mezowi mama w latach 70-tych zalozyla ksiazeczke mieszkaniowa... W latach 80-tych wyemigrowalismy do Australii. Niestety ksiazeczka nam zginela.. W tym roku bylismy w Polsce nie bylo problemu z odnowieniem ksiazeczki ale dowiedzielismy sie ze jedyne co mozna z nia zrobic to scedowac na kogos bliskiego. I ta osoba bedzie mogla wykorzystac pieniadze na remont mieszkania np... Maz scedowal ja na siostre... Ostatnio dostalismy od niej informacje ze ksiazeczka zostala odnowiona..tyle ze z sumy 30 tysiecy z lat 70-tych zrobilo sie tylko 3 zl... nikt nam o tym nie mowil ze to tak wlasnie w tej chwili wyglada...ze pieniadze ktore kiedys wplacono na ta ksiazeczke demokracyjnie sie zrewalizowaly...
milymidas / 2010-09-03 10:14
Likwiduj i inwestuj. Ja miałem założoną w 1987, myślałem, że ma to jakąś wartość - ale jak się okazało, najwyżej sentymentalną. To jak ze starym telewizorem: żal wyrzucić, ale wiele na tym nie zarobisz.
zort / 78.8.146.* / 2010-09-02 14:25
Ja mam założoną książeczkę w 83r. Robiłem wycene na koniec 2009r. Wkład ok 40tys, premia ok 20tys. Łącznie ponad 60tys zł. Wrocław... Ja nie likwiduję :)
mietek69 / 2.102.204.* / 2011-09-16 23:50
ja mam zalozona w 1979, wklad 7tys premia 15tys :)
Iznogud / 155.158.56.* / 2010-02-10 23:03
Witam. Ja miałem taką książeczkę od 1988 roku, na którą wcześniej wpłacali mi rodzice. Po denominacji zostało tam nieco ponad 100 złotych, więc dali sobie spokój i książeczka przeleżała w szufladzie.
A ja, jakieś trzy lata temu, kuszony ogromnymi premiami, itd... postanowiłem podpisać w PKO umowę i wpłacać tam po minimum 100 zł / miesiąc. I wpłacałem... Już nie wspomnę o staniu przez godzinę w głupiej kolejce - mamy XXI wiek, wszystko inne: gaz, prąd, mieszkanie... mogę opłacić kartą lub przelewem przez internet. Ba, w innych bankach mogę wejść na stronę www i sprawdzić, ile naliczyli odsetek na koncie oszczędnościowym... Ale nie tu - tu nadal panuje średniowiecze.
Po trzech latach skończyła się umowa, a na książeczce uzbierało się ponad 8000 zł (a oprocentowanie: coś koło 3%, czyli mniej niż wysokość INFLACJI!!!). Dałem to do wyliczenia i po otrzymaniu świstka papieru szok: samych odsetek (1700 zł) miałem dużo więcej niż tej ich za@#$%ej premii (600 zł)!!! Jednym słowem: BANDA ZŁODZIEI!!! Czym prędzej pędzę do banku zlikwidować to dziadostwo - mam gdzieś PKO - pieniądze wpłacę w innym banku na jakąś dobrą lokatę lub konto oszczędnościowe...
Jeśli ktoś ma tak późno założoną książeczkę jak ja (ok. 1988 r.) - niech szybko odda ją do wyliczenia!
adriana32 / 83.11.100.* / 2010-09-02 09:52
witam!
Kupię książeczki mieszkaniowe-pomogę w realizacji premii gwarancyjnej
Proszę pisać na adriana51@op.pl
456 / 84.10.52.* / 2008-04-23 13:54
zlikwidowałem niedawno książeczkę, taką ok. trzydziestokilkuletnią. Od wielu lat NIC nie wpłacałem. Stan na koncie bodaj 1 zł. Jak kilka lat temu spr. wysokość premii, to ją wyliczyli na 10 tys. Wypłacono mi w marcu ok. 16 tys. :))). Były - fakt, że dawno temu - robione wpłaty nadwymiarowe, tj. zamiast 50 zł - 500 zł. Z tego wynika, że sporo zależy od szczegółów, roku założenia, ilości lat. Im starsza - niczym wino;) - tym lepsza...
też naiwny, / 81.190.72.* / 2012-01-30 23:47

Stan na koncie bodaj 1 zł.


Wypłacono mi w marcu ok. 16 tys. :


Ze złotówki wypłacili Tobie 16 tys.???
Co Ty tu za bzdury wypisujesz.
Jeśli nie wpłacałeś regularnie ustalonej kwoty na konto,to możesz teraz się w d...pocałować.
Sw.Mikolaj / 2007-12-10 10:01 / Bywalec forum
Oczywiscie trzymac. Ksiazeczke mozna przepisac na kogos ,komu sie przyda i kto bedzie mogl odebrac premie.Mozna to robic nawet lancuszkiem,przepisujac kolejno na nastepne osoby az dojdzie sie do tej ktora moze ja "zuzyc"
przepisanie jest proste i robi sie od reki.
Ponad 1,5 miliona osob ma jeszcze niezrealizowane ksiazeczki i to bedzie trwalo cale lata,a moze zmienia sie przepisy na korzystne.
Co jakis czas w gazecie Wyborczej /czesto/ sa ogloszenia "ksiazeczke odkupie" i mozna dostac znacznie wiecej niz tam aktualnie jest.
Zlikwidowac mozna zawsze,tylko po co.
Ralfi6 / 83.6.7.* / 2010-02-11 19:01
Witam. W czerwcu zlikwidowałem książeczkę na zakup mieszkania. Była założona w 1978 przez mojego ojca. Później przepisał na mnie. Przez ostatnie 10 lat nic nie wpłacałem. Wyszło jakieś 1200 zł. Łącznie z premią i odsetkami wpłacili mi na konto 5800 zł. Pozdrawiam
mietek69 / 2.102.204.* / 2011-09-16 23:52
wplacili ci na konto? A kupowales mieszkanie? KAsa na ksiazeczce to nie wklad oszczednosciowy, ktory mozna ot tak sobi wyplacic :).
Oxverd Adam / 84.131.25.* / 2008-10-25 13:05
Oczywiscie ze likwidowac.Pod koniec roku euro bedzie mialo wartosc 6,00 zl.polskich.A wiec kupujmy euro i za 2 miesiace sprzedajemy.Na 10000-u tysiacach zarobimy 3000.
qqqqqqqqqqqqq / 87.205.33.* / 2009-07-11 00:03
Mylisz się, na koniec roku euro będzie miało wartość 785,62 zł. A więc na likwidacji książeczki zarobi krocie. A każdy pomywacz z GB będzie ważniejszy od D. Taska
shczwany / 217.153.39.* / 2008-04-22 11:28
Mój przypadek;

książeczka założona w 1980r. przez moich rodziców.
Wkłodów 6.000,- PLN
Likwidacja w tym roku. Otrzymana kwota w całości to 10.368,- PLN

Jeśli założyłeś w 1989r. i masz takie wkłady bez bliskiej perspektywy zrealizowania premii gwarancyjnej to daj sobie spokój i zabierz te pieniądze.

pozdrawiam.
bujany / 2007-12-10 20:30
Ty chyba nie wiesz ile wynosi ta premia gwarancyjna jak takie glupoty piszesz. Ja rok temu zlikwidowalem bez zadnej premii i uwazam ze to byla najlepsza decyzja w moim zyciu, a najgorsza bylo, ze wogole rodzice tam odkladali pieniadze przez 11 lat. Prawda jest taka ze premia jest obliczana na podstawie srednich stawek za m^2 mieszkania z wojewodztwa w ktorym sie mieszka (w ktorym sie zalozylo ksiazeczke) w moim przypadku bylo to bataela 200zl. Wyobrazacie sobie taka kase po tylu latach oszczedzania? A oprocentowanie na tej ksiazeczce jest rzedu 0,05% naprawde multum kasy.
Jesli mi ktos nie wierzy to prosze oddac ksiazeczke do wyceny(ale zastrzec sobie tylko jedna wycene - bo cwaniacy sobie kaza placic za druga), bo jedna jest niby na dom wolnostojacy, a druga na mieszkanie w bloku, ale u mnie wyszla to identyczna (co do grosza) kwota, a zarzyczyli sobie dodatkowej oplaty :/.
Ja z wlasnego doswiadczenia radze wycofac wszystkim kase z ksiazeczki jak najszybciej bo tam sie tylko marnuje a pko zarabia na tych wszystkich latwowiercach gruba kase udzielajac kredytu :/ zlodzieje.
dodatek do bujanego / 87.105.138.* / 2010-06-17 19:44
Piszesz bzdury , ksiazeczke mozna przepisac w najblizszej rodzinie , ja maialam zalozona 1978 w tamtym roku zlikwidowana wklad 30 zl otrzymalam z premia 25 tys
mietek69 / 2.102.204.* / 2011-09-16 23:54
nie kłam!! mam ksiazeczka z 1979 na 2009 mialem ok 5 tys i premie prawie 10 tys, wiec nie czaruj ze z 30 zl miales tak wielka premie!!!
stary wyga / 2007-12-11 09:28 / Bywalec forum
niestety ale glupoty to piszesz Ty.Wszystko zalezy,kiedy zalozyles ksiazeczke.Moi znajomi tez maja taka z dawnych lat i miesiecznie placa 10 gr /!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!/ Tak,dokladnie tyle.
Stan ksiazeczki obecnie to ok. 26 zl,natomiast premia za to wynosi ok. 6000 zl.,dokladnie nie pamietam,ile im podali.Premia zalezy od czasu trzymania,u nich to juz ok. 25 lat .Chyba.
Rozni ludzie sa w roznej sytuacji,nie ma jednej oceny.
kaskaaa / 193.164.142.* / 2009-05-14 14:57

Stan ksiazeczki obecnie to ok. 26 zl,natomiast premia za to wynosi ok. 6000
zl.,dokladnie nie pamietam,ile im podali.


ja mam 23 lata ksiazeczke i 9tys wkladu i wyliczyli mi premie na 5tys wiec wez nie gadaj gupot :/
bujany_zyski / 2007-12-11 10:24
tak, z tym się zgadzam. Jeśli ktoś założył książeczkę na początku lat 80-tych to premia jest dużo wyższa - taka jak napisałeś. Ale zauważ, że przedmówca napisał wyraźnie, że założył książeczkę w 1989 r. czyli jeszcze później niż ja i kwota premii jaką odbierze nie będzie większa jak 250 zł. Jeśli mi nie wierzysz zapraszam do PKO tylko jest problem - oni Ci nie podadzą tego bo to tajne i tylko właściciel książeczki podczas wyceny może się o tym dowiedzieć - czemu? Bo jak by wszyscy o tym wiedzieli to już dawno by zrezygnowali z tych ich super zysku. Jeśli nie wierzysz mi mogę Ci i każdemu innemu przesłać podpisane, opieczętowani itd wycenę mojej książeczki - pisze tam wyraźnie ile było pieniędzy, jakie oprocentowanie i ile wynosi ich premia. Napisz tylko do mnie borzecki_lukasz@wp.pl a Ci prześlę a może zmienisz zdanie.
Oczywiście nie zmienia to faktu, że jeśli ktoś zakładał książeczkę na początku lat 80 to warto trzymać pieniądze dla samej premii, ale jeśli to zrobił później niż (nie pamiętam dokładnie jaka to była granica) chyba 1985 r to na więcej jak 250 zł nie ma co liczyć.

Pozdrawiam i radzę się dokładnie dowiedzieć jak to rzeczywiście jest zanim się zacznie komuś doradzać. Ja mówię to na własnym przykładzie, gdyż likwidowałem książeczkę rok temu i wiem jaka jest procedura i jaka była jej wycena.
Łukasz Borzęcki
kiciora / 83.31.251.* / 2012-01-31 22:12
Nie do końca. Mam książeczkę 1989 roku. W 2007 sprawdzałam wysokość premii. Mając kwotę oszczędności 10 zł (dewaluacja), a odsetki w wysokości 220 zł, premia wynosiła 550 zł. Żal to tych pieniędzy oszczędzanych, które tak straciły na wartości. Książeczkę warto trzymać. Przepisy się zmieniają. Może coś się zmieni na naszą korzyść. Na pewno nie warto na niej oszczędzać.
janka_ajj / 89.174.32.* / 2008-04-21 12:06
Też mam taka książeczkę. Założona w 1985 roku chyba w kwietniu. Na początku pisze ze ma być wplata 500 zł przez 10 lat. Ale wpłaty nie są w stałej wielkości z tego co patrzyłam. Na koniec jest kwota 250 000 zł. Po rewaloryzacji 25 zł :D.
Moi rodzice byli w banku w 1998 roku żeby przeliczyć to na "cel mieszkaniowy" i wyszło tak:
zgromadzona kwota= 25 zł :D
odsetki= 186 zł
premia gwarancyjna= 765,15 zł
ŁĄCZNIE = 976,15 zł

Ponieważ na tym świstku kartki z banku pisze ze premia może ulec zmianie, to mam pytanie. Czy gdybym chciała teraz zrealizować te książeczkę czy jest szansa ze dostane mniej niż owe nie cale 1000 zł ???
Jest też coś takiego jak cesja. Mój brat ma identyczna książeczkę założona w 1979 roku też 10 lat po 500 zł na koniec 250 tys czyli 25 zł. Czy mój brat może tę książeczkę przepisać na mnie ( tą cesję na mnie zrobić - czy jak to się tam mówi) i czy ta kwota z jego książeczki będzie dużo większa?? ( bo moja założona była już po 1 stycznia 1985 roku)
Zawiedziona / 89.228.108.* / 2011-11-10 18:48
Własnie kilka dni temu mojej córce bank naliczył należność z premią za książeczkę założoną w styczniu 1985 roku. Wkłady przez 26 lat oszczędzania przed denominacją około 1,5 mil zł.Saldo końcowe 10.000zł premia ponad 5 tys, odsetki ponad 2 tys, łącznie 17,9 tys zł. Złodzieje. Wystarczyło na około 4m2 mieszkania, Skandal po tylu latach ciulania. A miała być kawalerka na dzień dobry. Jak żyć w takim kraju.
Oxverd Adam / 84.131.25.* / 2008-10-25 13:15
Wiadomo ze waszymi wkladami obracaja spoldzielnie mieszkaniowe.I to nie wy zarabiacie na waszych wkladach mieszkaniowych,ale pracownicy spoldzielni.To oni daja sobie roczne premie z uzyskanych przychodow spoldzielni,zamiast podwyzszac jej kapital.Oczywiscie czlonkowie spoldzielni o niczym nie wiedza.Radzi wam to byly czlonek zarzadu spoldzielni.
Ania. K. / 87.105.40.* / 2008-02-18 12:54
Mi rodzice założyli ksioążeczkę mieszkaniową w 1986 roku. Aktualnie stan oszczędnoęści wynosi 2750 zł.Dałam do naliczenia i okazało się, że mam2 327, 31 zł premii i 1 146 zł odsetek. Jak wszystko zliczymy to przy likwidacji książeczki otrzymam 6 223,31 zł (22 lata oszczędności!!!)
bujany_zyski / 2008-02-18 13:18
No to super - stać cię na 1 m^2 mieszkania :D likwiduj ta książeczkę czym prędzej i wpłać choćby na jakąś lokatę. Nie ma co dawać tej kasy tym złodziejom. 31 zł premii po 22 latach no nieźle :(
janka_aj / 89.174.32.* / 2008-04-21 12:05
Też mam taka książeczkę. Założona w 1985 roku chyba w kwietniu. Na początku pisze ze ma być wplata 500 zł przez 10 lat. Ale wpłaty nie są w stałej wielkości z tego co patrzyłam. Na koniec jest kwota 250 000 zł. Po rewaloryzacji 25 zł :D.
Moi rodzice byli w banku w 1998 roku żeby przeliczyć to na "cel mieszkaniowy" i wyszło tak:
zgromadzona kwota= 25 zł :D
odsetki= 186 zł
premia gwarancyjna= 765,15 zł
ŁĄCZNIE = 976,15 zł

Ponieważ na tym świstku kartki z banku pisze ze premia może ulec zmianie, to mam pytanie. Czy gdybym chciała teraz zrealizować te książeczkę czy jest szansa ze dostane mniej niż owe nie cale 1000 zł ???
Jest też coś takiego jak cesja. Mój brat ma identyczna książeczkę założona w 1979 roku też 10 lat po 500 zł na koniec 250 tys czyli 25 zł. Czy mój brat może tę książeczkę przepisać na mnie ( tą cesję na mnie zrobić - czy jak to się tam mówi) i czy ta kwota z jego książeczki będzie dużo większa?? ( bo moja założona była już po 1 stycznia 1985 roku)
bujany_zyski / 2008-10-24 07:53
Można wykonać coś takiego jak cesja. Z tym, że wiąże się ona z jakąś opłatą. Podejrzewam, że jest to kwota kilkunastu do kilkudziesięciu złotych.
Książeczki założone właśnie w tym okresie mają większą premię gwarancyjną, ale co z tego jak Twoi rodzice wpłacali co miesiąc te 500 zł, które wtedy były przecież więcej warte niż teraz 25 zł.
To jest doskonały przykład jak banki robią nas w konia, a my się dajemy :(
Szkoda gadać

Pozdrawiam
Łukasz Borzęcki
Agata1983 / 83.4.4.* / 2008-10-24 20:45
Dostałam kilka lat temu od rodziców książeczkę założoną w 1977 roku. We wrześniu kupiłam mieszkanie i złożyłam ją do likwidacji z wypłata premii gwarancyjnej. Oszczędności na niej było około 1300 zł, a PKO wypłaciło z odsetkami i premią niecałe 19 250 zł. Więc w moim akurat przypadku warto było ją likwidować.
Pozdrawiam
bujany_zyski / 2008-10-24 20:59
Zgadza się. Proszę jednak wziąć pod uwagę, że książeczka miała 31 lat. Te zakładane w latach '90 na pewno nie opłaca się trzymać.

Pozdrawiam
Łukasz Borzęcki
ZAWIEDZIONY / 78.8.53.* / 2008-10-24 23:05
To jest prawda,ze jestesmy oszukani przez banki.Ja wplacalam dziecku przez 20 lat regularnie po 500zł.Po przeliczeniu bankowym wartosc tych pieniedzy razem z premia gwarancyjna to nawet nie jest równa cenie 30- letniego garażu.Żal serce sciska ,ze człowiek sie łudził,że dziecku zapewnia mieszkanie- z tą myślą zakładał i wpłacał systematycznie kasę i to nie małą w tamtych czasach.TERAZ CZUJĘ SIĘ OSZUKANA!!!!!!!
Oxverd Adam / 84.131.25.* / 2008-10-25 13:29
Oczywiscie ze naiwniakami mozna nazwac tych ktorzy uwierzyli w jakies tam obietnice bankow.Bylem przez wiele lat pracownikiem banku.Co roku bylo mnie stac na urlopy w kazdym zakatku swiata.Moja stala wyplata wynosila okolo 20000 brutto plus premia 20 %.miesiecznie.,na podrzednym stanowisku.Moj szew zarabia 40 tys. miesiecznie.
alco81 / 83.5.57.* / 2007-12-08 15:18
zle dodalem... przepraszam...

prosze "wladnych" o usuniecie!
zlosliwy / 87.206.150.* / 2007-12-10 18:06
zainwestuj agresywnie w mozg :)
tbesiak / 188.33.54.* / 2009-07-04 22:28
Ja mam takie pytanie. Zastanawiam się poważnie nad najmem mieszkania z zasobów TBS. Starając się o takie mieszkanie należy wpłacić opłatę 30% wartości mieszkania tzw. partycypację. Czy książeczka mieszkaniowa może być brana pod uwagę przy rozliczeniu z Towarzystwem Budownictwa Społecznego ? Co trzeba zrobić aby opłacić mieszkanie tbsu z książeczki mieszkaniowej ?
skomentuj

Najnowsze wpisy


Konto firmowe - najlepsza oferta: