Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Forum Forum prawneCywilne

na czym polega znęcanie psychiczne?

na czym polega znęcanie psychiczne?

skomentuj
fionka / 87.205.143.* / 2008-05-22 10:00
mam 28 lat.jestem mężatką od niespelna roku.mam bardzo porywczego mężą.nie uderzył mnie do tej pory,ale myślę że zneca się nade mna psychicznie.czy do takich rzeczy można zaliczyc obrażanie,wyzwiska-te najgorsze,wyłączanie telewizora-bo jest jego,zabieranie telefonu-bo jest jego,grozby wyrzucenia mnie z domu-bo jest jego,niszczenie różnych rzeczy(ostatnio zniszczył stolik do kawy o 1-szej nad ranem)rzucanie popielniczką,wysypywanie ziemi z kwiatka do łóżka gdy śpię o 6 rano?nie wiem co mam robic.nie mam z kim porozmawiać na ten temat.i najgorsze w tym wszystkim jest to że nie mam gdzie pójść.gdybym nie miała syna to rzuciłabym pracęi wyjechała.ale nie mogę tak zrobić.muszę pracować i spłacać kredyty.nie jest tak codziennie.to trwa kilka dni potem sa przeprosiny i po około dwóch tygodniach jest powtórka.co mam zrobić?proszę o pomoc.
Wyświetlaj:
Majra / 95.41.177.* / 2015-07-20 13:23
Dopiero po ślubie okazało się,że moój mąż jest impotentem,chory psychicznie i cichy alkoholik(pijący tak aby go nikt nie widział).Jesteśmy 26 lat po ślubie.To czego zaznałam w tym małżeństwie jest nie do opisania.Życie z człowiekiem psychicznie chorym i na domiar tego pijącym alkohol,jest koszmarem.Nic innego nie wypada zrobić,jak uciec od tyrana,ponieważ to właśnie on nas wykańcza,a potem mówi ,to nie ja ,to ona.Tacy ludzie powinni być zgłaszani w urzędzie stanu cywilnego i nie powinni zawierać związków małżeńskich.Jak można najbliższej (wydawałoby się)osobie robić z życia piekło?W mediach mówi się o tym ale nic się nie robi w tym kierunku.Może jeszcze za mało jest z tego powodu zabójstw?A taki typ mówi:łeb ci upier……i nikt mi nic nie zrobi.
ona952 / 91.62.25.* / 2015-07-13 22:42
Ja mam. Podobnie . Obecnie mieszkam w niemczech i to był największy błąd odkąd się tu prEprowadzilismy często mój partner znęcanie się nade mną nie tylko psychicznie , wyrzuca z domu wyzywa od różnych zdzir, suk, . Nie wiem co robić nie znam języka i nie mam gdzie się podziac, czasami mam myśli samobójcze.ale jak pomyślę ze dzieci zostaną z takim tyran em to sama niewiem
ja20 / 89.71.17.* / 2015-06-10 20:00
Witam
Mam zaledwie 20 lat, jestem w dwuletnim związku. Naprawde kocham mojego partnera, kiedyś było nam razem cudownie. Ponad rok temu zaczął się koszmar, wyzwiska, szarpaniny, uszkodzenie auta, ale nie odeszłam, miał ciężkie dzieciństwo, starałam sie go zrozumieć, wspierać, wybaczać. Dobijają nam dwa lata, jest coraz gorzej, odizolował mnie od znajomych, nie mam z nimi kontaktu, chce żebym rzuciła studia, spędzała czas z nim i jego kolegami, bo sam nie ma dla mnie czasu. Przy ostatniej kłótni zabronił mi kontaktowania się z rodziną,mam z nimi bardzo dobry kontakt i bardzo ich kocham, no i to rodzice wspierają mnie w tej chwili finansowo. Niedawno wykrzyczał mi, że od teraz nie mam ani słowa, że tylko on decyduje o tym co robie, nawet gdy chce pomóc babci w zakupach. Nie potrafie go zostawić, bardzo mi na nim zależy i go kocham. Próbowałam już wiele razy, nawet wyjazdu zagranicę żeby nie rozpamiętywać. Ma on żal do moich rodziców, zresztą nie uzasadniony, nie ukrywam, że tata mnie rozpieszcza, kupuje mi nowy sprzęt, czy drogi samochód, a on od rodziców nie może liczyć na finansowe wsparcie. Nie zależy mi na pieniądzach, możecie uznać, że tak pisze, bo nie wiem co to bieda, ale staram sie ją zrozumieć. Nie chce go zmuszać do uwielbienia mojej rodziny, ale chciałabym chociaż żeby ją szanował, są to ważni dla mnie ludzie. Mój młodszy brat ma niedługo urodziny, nawet w nich nie pozwolił mi uczestniczyć. Zapewne odpiszecie, dziewczyno po co Ci taki facet, ale ja pomimo jego niedoskonałości i tak go kocham, nie jest to zwykła młodzieńcza miłość, pomimo że jesteśmy młodzi przeszliśmy razem wiele. Nawet nie wiem kiedy to wszystko zaczęło się aż tak psuć, chcę to naprawić, nie poddaje się, zawsze byłam silną osobą, chociaż ostatnio przechodze cięższe chwile i teraz też chce być twarda. Może ktoś był bądź jest w podobnej sytuacji i może coś doradzić. Dziękuje za propozycje zostawienia go, bo i tak tego nie zrobie, za rozmowe i terapie i specjalisty również, już próbował.Piszę tu na forum, bo nie mam z kim o tym porozmawiać, jedyną osobą której się zwierzałam to on, chociaż i tego staram się unikać, bo nie należe do wylewnych osób. Pozdrawiam serdecznie
jolka150 / 82.160.218.* / 2015-07-19 09:49
dziewczyno nic cie przy nim nie trzyma wiec bierz nogi za pas i uciekaj bo on sie nie zmieni tylko będzie coraz gorszy a ty jeszcze poznasz kogos kto zasługuje na Twoją milośc i będzie Cie szanowal TY GO NIE ZMIENISZ ,NIE LICZ NA TO -CUDOW NIE MA
dentika / 89.65.226.* / 2015-05-28 12:01
Witam fszystkich ja mam chyba podobny problem mam 31 lat i dwoch synow a moj facet jest odmnie starszy o 6 lat odkond pojawily sie dzieci cos sie miedzy nami popsulo ja zajmowalam sie dziecmi a a on pracowal.Dywalo rurznie az wkoncu postanowilam odejsc spakowalam siebie dzieci i wyprowadzilismy sie w dniu przeprowadzki przyjechal po starszego syna i podpretekstem zabrania go naryby zabral go ze sobom i puzniej niechcial oddac mlodszy syn zostal zemnom serce mi pekalo plakalam a on ciagle wydzxwanial wyzywal doprowadzil do tego ze moje dziecko przestalo zemnom rozmawiac zwolnili mnie z pracy po 5 miesiacach mialam dosc wrucilam mieszkamy razem aleciagleslysze ze to ja fszystko zepsulam wystarczy ze niekocham sie znim kilka dni i zaczyna sie awantura i slowa kture naprawde bolom niewiem co dalej bedzie ale ja czasami mam juz nnaprawde dosc i do glowy przychodzom mi najgorsze mysli.Wrucilam tylko niewiem po co bo moglam byc szczesliwa
aleks1111 / 46.175.107.* / 2015-05-03 21:22
Mój mąż jest okropny a ja go zawsze usprawiedliwiam.Ciągle nazywa moją rodzinę a szczególnie mojego ojca.Nie dostałam jeszcze nic z domu na odejscie mój ojciec nie chciał mi nawet dać działki na budowę bo myślał Że sprzedam.Mój mąż ciągle mi robi na złość nie jeździ do mojej rodziny,od roku się ze mną nie kocha,do lekarza z tym problemem też nie chce iść.W dodatku zbliża się komunia mojego siostrzeńca a on powiedział że nie pójdzie,czuję się samotna równicześnie mogę wziąść rozwód.Ciągle tylko na pretensje o tą działke ,ja jakoś mu nie wypominam tego że wzięliśmy kredyt hipoteczny na jego dom który ma na siebie razem z mamą i nawet mnie nie wprowadzili jako pspółwłaściciela.Chyba go zostawie bo jeszcze tylko jakaś nitka mnie przy nim trzyma.Co wy na to jak kogoś się kocha to się mu nie wypomina majątków
edula / 83.7.65.* / 2014-10-06 19:13
Czesc jak bardzo Cie rozumiem ja tez mam faceta starszego dla otoczenia super dla mnie tyran do pracy chodze by sie puszczac wogole to jestem suka dupek nie wexmie pod uwage ze charuje po 12 godzin dziennie abym mogla zapewnic sobie idziecku normalne zycie bo on jak nazywa go nasz syn ogranicz sie do gruszki lub jablka raz w tygodniu
gfd / 87.207.234.* / 2014-11-27 19:51
sorki ale jeśli to jest wasz problem i nie chcecie dłużej tego znosić to albo się wyprowadźcie albo ich wyrzućcie. Nie mozna pozwolić sobie na wchodzenie na głowę. Przestańcie być ofiarami!!1 no chyba że to taka patologia, która Wam sprawia frajdę. Korzystajcie z anonimowych infolinii zgłoście Naczelnikowi policji.
matka dwójki dzieci / 46.113.188.* / 2015-02-12 17:20
Gdyby to było takie proste jak piszesz to nie byłoby problemu. Tylko powiedz gdzie ma uciec np. matka z dwojgiem małych dzieci nie mająca rodziny i znikąd pomocy. Może do domu samotnej matki? Tylko tam może się zatrzymać na krótko a co dalej? Aby pójść do pracy musi mieć kogoś do opieki nad dziećmi , przedszkole nie zawsze jest możliwe. A czy jest w stanie w naszych polskich realiach sama zarobić na wynajem mieszkania, opiekunkę i jeszcze na życie?
ja900 / 77.100.12.* / 2014-09-08 21:40
a gdy wszyscy w moim otoczeniu mnie troja oszukują klamia na muj temat howaja nazedzia kradna i to od wielu lat to jak ich nazwac
barbara936 / 95.160.104.* / 2014-06-26 13:07
znęcanie psychiczne to właśnie obrażanie,wyzwiska,groźby,niszczenie rzeczy zastraszanie itd
Takie rzeczy zglasza się na policję.
ida100 / 193.239.124.* / 2014-01-23 09:46
Mam 29 lat od około 3 lat mój partner wmawia mi i wszystkim że jestem złą matką. Partner jest ode mnie starszy o 20 lat tak mną zawładną że pracujemy razem i nie ma mowy żebym pracowała gdzie indziej. Wychowuje synka książkowo czyli zgodnie z wszystkimi praktykami. Staram się być mamą wręcz idealną. A on mi wmawia że jestem zła że go martretuje że mi go odbierze sądownie i niestety smutna prawda jest taka że w sumie tylko dlatego z nim siedzę po prostu wiem że zrobił by to zabrał mi go. No i oczywiscie teściowa która mieszka z nami dorzuca oliwy do ognia. Ciągle siedzę z małym w pokoju płaczę on się bawi i tylko ukrywam przed synkiem że jest jak jest nie chce żeby sam żyl w tym bagnie żeby to wszystko słyszał organizuje mu zajęcia po za domem zeby w nim nie przebywać chodzimy tu i tam. Problem jest w tym że partner zbudował sobie taką otoczkę idealnego faceta nie widzi problemu nie chce się dogadać. Do tego jestem jeszcze taka głupią że wciąż mu usługuje że się go boję więc ulegam zgadzam się na wszystko choć ja bym zrobiła innaczej. Porostu moje zdanie nigdy się nie liczy bo jestem dla niego gowniarą mam 30 lat a życia mam dość jak bym chodzila 500 lat po tym świecie jak by się nigdy nie kończył co zrobić żeby się przełamać i powiedzieć sobie stop
dominikakoscian / 2014-03-09 15:37
Czy już zrobiłaś jakieś postępy? Ja mogę napisać, że mam podobną sytuację tylko, że ja jestem dzieckiem w tej sytuacji. Moja mama przez to zaczęła się leczyć psychiatrycznie (ale nic jej nie jest)[leczy się dlatego, że zaczęła go usprawiedliwiać i myśli, że mu przedzie]. Ja uczęszczam do szkoły. Mam 19 lat i chodzę na DDA (Dorosłe Dziecko Alkoholika). Postanowiłam wziąć wszystko w swoje ręce.
zoja1977 / 159.255.180.* / 2013-06-24 08:03
mam to samo,jestem juz tak b. zmeczona psychicznie, on oczywiscie uwaza, ze jestem wariatką, robi to samo, stwarza awanture, wyzywa mnie, gnebi, mowi rzeczy, ktore mnie doluja, a potem miesiac miodowy, co sie nie stanie to moja wina, a nawet jak na poczatku rozpeta pieklo, to stwierdza, że to ja go sprowokowalam, mysle, bu odejsc, bo juz nie wytrzymuje, buntuje mnie przeciwko moim znajomym i rodzinie, ze maja mnie gdzie, ze nikogo niemam i takie tam...
zuzia435 / 94.2.75.* / 2014-11-02 03:12
Prosto powiem bierz nogi za pas bo kiedys sama stwierdzisz jaka byłas głupia ze tego nie zrobiłas .Ja to przechodziłam kazdego dnia wyzwiska ponizanie,wysmiewanie.A potem kilka tygodni dni zalezy czasem miesiecy spokoju sielaki az do nastepnego ataku agresjii znecania.
bini / 89.229.198.* / 2013-08-25 20:25
witam serdecznie wiem co boli i powiem w jednym zdaniu jest to opętanie złego ducha tylko spowiedz komunia swięta i modlitwa uwolni złego demona powodzenia.
spidi / 83.4.40.* / 2013-12-12 22:17
co ty bierzesz ogarnij się albo ktoś jest sk..... i nie zważa na innych albo stosuje się do norm społecznych i jest normalnym zwykłym Kowalskim
kocha dzieci
żonę i nikomu nie robi krzywdy
aga73 / 83.27.142.* / 2013-08-20 15:00
witam ja też mam podobną sytuacje ale ze strony starszego syna mąż pracuje jako kierowca ciężarówki jest w domu tyko półtora dnia na łykend .synek kradnie mi co sie da i robi cały czas na złość od męża niemam wsparcia bo ciągle moja wina i takie tam.a synek robi co chce i kiedy chce .jest dorosły i nie chce go nikt.zaczynam sie go bac co mam robić
pomóżcie
Basia836 / 77.65.133.* / 2013-08-26 16:24
wyawal synka na zbity pysk niech sobie zacznie roboty szukac i zglos na Policje.

"Synek" sie Toba nie przejmuje...uwierz
Anna420 / 89.65.183.* / 2013-07-30 17:18
jestem w takiej sytuacji a chodze do pracy i czasem nie potrafie wytrzymać czy cos się dowiedzialas co zrobić? on potrafi na mnie zganiać a ja w pracy opowiadam bo nie chce rodziny w to platac.jestem w mieszkaniu meza czy sa jakies porady co z tym zrobić by mnie nie bil bo potafi bez sladu ciagnie mnie za wlosy to boli ale nie widać
barbara936 / 95.160.104.* / 2014-06-26 13:17
możesz zasięgnąć porady prawnika albo idź do np.Biura Praw Obywatelskich lub Centru Praw Kobiet coś zrób bo będzie coraz gorzej jak będziesz bierna.
zadumana / 77.223.207.* / 2013-07-29 22:39
Jak ja jestem z wami wszystkimi j.w zoja mam identycznie , przez niego zostałam sama tylko z dziećmi, nie mogę wychodzić, a jak już kontroluje mnie wszędzie, w ramach troski i zainteresowania niby. Ludzę się jak zwykle że będzie lepiej a najnormalniej w świecie boję się rozwodu i całego tego piekiełka. Pewnie ktoś mądry powie do odważnych świat należy odejdż od drania ale w gruncie rzeczy to trudniejsze niż się wydaje - uzależniona sponiewierana przez męża człowiek traci wiarę we własne możliwości i siłę. Nie interesują mnie głupie komentarze o wypłakiwaniu się po to jest to miejsce ludzie szukają siły i wsparcia Ja szukam codziennie i się nie poddam każdemu należy się spokój i wolna wola. Pozdrawiam
annak373 / 83.7.111.* / 2014-10-13 13:01
Tez tak mam..a na domiar zlego jestem po 2 operacjach 3 a moze4 przede mną ..nie pracuje On mnie utrzymuje corka choruje na depresje izabuzrenia osobowsoci .Nie ma dla nas ratunku.Pracy nie ma ..tylko smierc
zadumana / 31.182.80.* / 2013-10-01 22:45
wiem
jak to jest, też mam znęcanie psychiczne co jakiś czas, muszę pożyczać pięniądze na życei od znajomycj podczas gdy mój mą sam pożycza wszystkim, co chwilę jakieś wymyślania o zdradzie gdy go nigdy nie zdradziłam, wyzwiska od k**** itd. Nie mam siły, a mamy dwie małe córki ....
kulka02 / 194.117.241.* / 2013-06-28 15:59
i ja też tak mam:(ostatnio nawet zaczą grozić mnie i moim rodzicom że mnie zabije:(
znajomy997 / 83.9.244.* / 2013-05-05 23:33
A co powiecie miłe panie na to.Poznałem żonę wiele lat temu.Ja byłem zazdrosny ale zawsze starałem się aby było dobrze,pracowałem,dorabiałem,remontowałem dom od podstaw,żona zrobiła p.j.,studia.Pomagałem w różnych sprawach jej rodzinie.żona zdradzała mnie przez parę lat,ja jej wybaczyłem myśląc że coś się zmieni na lepsze w naszym małżeństwie,niestety tylko na gorsze.Zaczęły się wyzwiska obustronne,wywożenie majątku do jej matki i sprzedaż na allegro.Zacząłem pić.piłem prawie codziennie.doszły przepychanki.Niedawno wyszedłem z aresztu za znęcanie się nad rodziną,szwagier policjant.Teraz prdp stracę pracę po wyroku bo już nie wierzę w sprawiedliwy wyrok,mieszkam u rodziców i boję się swojej żony i syna.mam dozór pieski i zakaz kontaktowania się.Piękne opowiadania tylko tak jak powiedziałem swojej żonie że skoro ja siedzę w celi to wyobraź sobie że powinnaś siedzieć obok.Nie cierpię teraz bab które wypłakują się na forach o swoich problemach i radzę wszystkim faciom-zdrada równa się czerwona kartka-ja mam niebieską.A propo wyłączania telewizora mi też się zdarzyło tylko dlatego że nie miałem prawa obejrzeć swoich ulubionych programów bo leciały wieczne seriale,a żyć z dnia na dzień to powiedzenie ulubione mojej połówki,bo po co gotować prać sprzątać jak nie wiadomo co będzie jutro.Szkoda słów.
ja211 / 87.206.215.* / 2013-10-21 01:23
jesteś nie normalny. i tyle. spadaj stąd gnojku!!! Tutaj kobiety mają prawdziwy problem a nie stwarzają sobie problemów!Po mnie matka jeździła ponad 30 lat i dopiero teraz buduje swe życie.Jest mi ekstremalnie ciężko, mam żonę, mam dziecko i drugie w drodze a ja myśle żeby się zabić. Bo nigdy nie leczyłem się na "matkę". Zawsze to ja byłem winny i nadal jestem,że zostawiłem ją i wybrałem siebie i moją żonę. Jesteś żałosny
znajomy997 / 31.182.80.* / 2013-10-01 22:49
zdrada tak ale wymyślania od zdrad to co innego, wierze ci że masz pod górkę ale nie wszyscy są tacy sami jak twoja kobieta
krzys333 / 90.185.13.* / 2013-06-17 15:58
ja mam tak samo i nie wiem co zrobić mam syna z nią i jestem w dani i nie mam czy wrócić a ona stale wyzywa od różnych co z ty zrobić pomocy
gabriela.gasior@prokonto.pl / 83.29.46.* / 2013-05-06 15:46
czasami myślimy że to ten związek i dupa nic z tego i się męczymy. Sami nie umiemy sobie dać rady.u kobiet to wynika np.z braku samodzielności finansowej.
kika22188 / 94.227.160.* / 2013-01-30 11:15
Ja mam tak samo i to z pewnoscia jest znecanie psychiczne. Ja jestem z moim mezem 10 lat i mamy troje dzieci. Niestety dla nich on jest kochanym tatusiem, potrafi nimi manipulowac. To wlasnie zaczelo otwierac mi oczy. Nie chce aby moje dzieci nauczyly sie takiego uzaleznienia. Musza byc silne i nauczyc sie samodzielnosci, aby nikt nimi w przyszlosci nie mogl manipulowac i wymuszac psychiczna zaleznosc.
Podjelam decyzje, aby odejsc jesli nie pojdzie na terapie. Nie mam pracy i jeszcze studiuje wieczorowo. Bedzie to dla mnie bardzo trudne, ale mam super przyjaciol, ktorzy mnie wspieraja. Ty zrob to samo zanim sie jeszcze bardziej od niego uzaleznisz. Ja za pozno to spostrzeglam i teraz jest bardzo ciezko odejsc.
Powodzenia
...p / 95.91.170.* / 2012-06-13 22:31
bardzo mi jest przykro czytajac co napisalas..weszlam tu bo tez sie czuje ze moj facet sie zneca nade mna psychicznie:( tez nie mam gdzie pojsc . Trzymam kciuki ze bedzie wszystko wporzadku u Ciebie niedlugo:) pozdrawiam
fionka / 87.205.143.* / 2008-05-22 10:00 / 89.75.84.* / 2012-04-28 17:56
witam mam problem z synem jak przechodze kolo niego i mijam go raptem wszyscy koledzy smieja sie w glos razem z moim synem juz nawet jak widze ze jest przed blokiem nie chce mi sie wychodzic ani wracac jak jestem poza domem dlatego pytam czy to mozna zaliczyc do znecania psychicznegp
sylwia-berlin / 94.223.175.* / 2012-02-29 10:50
nie wiem czy ktoś to czyta,ale nikt nie pomoze jak same w to nie uwierzycie. ja odeszłam, uciekłam...do niemiec...i teraz co? dostałam nakaz powrotu a dzieci przyznano ojcu!!! to obłęd co się dzieje!!! i powiedzcie kto ma nam pomóc? ja nie mam juz sił..teraz czekam..kazdej godziny wysłuchuje jak przyjeżdza winda czy to on, czy zabierze mi dzieci....co sie stanie...to koszmar
izacalin] / 77.252.191.* / 2013-05-04 15:55
Własnie gdzie nasza obrona OBRONA MATEKI DZIECI ?? GYDBYM CHCIAŁA UCIEC ZA GRANIZE DOSTANE NAKAZ POWROTU A DZIECI MI ZABIERZE CHORY PSYCHOL MANIPULUJACY DZIECMI
luneczka / 2012-03-19 18:47
skoro ja czytam to może ktoś jeszcze. mój problem: 7 lat małżeństwa, troje dzieci w tym najstarsze z pierwszego 10 letniego związku, mój mąż nienawidzi swojego pasierba i robi wszystko żeby uprzykrzyć mu życie, ostatnio to się strasznie nasiliło, nie da się wytrzymać, atmosfera jest straszna, chcę rozwodu, nienawidzę go, a tak strasznie kochałam. rozwalił mój świat, chciałam mieć kochaną rodzinę, dać ją również mojemu synowi . nic z tego, to już długo trwa i myślę że żadne rozmowy już nie pomogą. CZY TO JUŻ JEST ZNĘCANIE SIĘ PSYCHICZNE, kiedy ma się dość wszystkiego, bo ukochana osoba potrafi zatruć ci życie i staje się ono nie do zniesienia.
domenika / 79.191.123.* / 2013-01-11 20:26
Ja czuje to samo-niechęć do życia...
do początku nowsze
1 2 3
skomentuj

Najnowsze wpisy