Czyli ustawodawca faktycznie próbuje kontrolować wolność obywateli. Przecież wiadomo, że jeśli dana osoba zamieszcza dane na NK, to nie po to by były one ukryte i chronione, ale po to by każdy miał do nich dostęp. Skoro cele obywateli są inne niż ustawodawcy, oznacza to, że społeczeństwo durne jest i nie wie co dla niego dobre.
Niech żyje amerykańska wolność! Można robić wszystko co nie jest zakazane... Problem z tym, że nikt do końca nie wie co nie jest zakazane, bo takich rzeczy naprawdę wiele nie pozostało. Czas kończyć, bo muszę załatwić potrzebę fizjologiczną, a wcześniej muszę sprawdzić czy nie weszły nowe procedury unijne regulujące tą czynność...