A ja tak sobie myśle, że to pic z tą linia kredytową - za chwilę okaże się, że to nie linia kredytowa tylko pożyczka (taka jak Węgier) i rzeczywiście na pokrycie deficytu. Cały czas mam w pamięci robiącego w porty Chlebowskiego z rozbieganymi oczkami, mówiącego, że musimy zrobić wszystko, by zmniejszyć deficyt...
Niech tylko KE uruchomi procedurę nadmiernego deficytu, a inwestorzy będą spieprzać tam, gdzie jest bezpieczniej - od kilku dni realizują transakcje krzyżowe na inne waluty, ale regionu, więc gadki o osłabianiu walut regionu mogą sobie wsadzić... gdzieś :-)
Pozdrawiam