Najechał MNIE PIRAD W 2001 R to wiem co potrafią nasi adwokaci.
Z moich wniosków brał kasę odemnie i od winowajcy.
Oczywiscie nie byłem mu wstanie tego udowodnić, ale ze sposóbu prowadzenia sprawy wszystko na to wynikało.
Był barzdo zaskoczony,gdy mu odmówił dalszej pracy w mojej sprawie.
Sam sobie lepiej poradzilem, niż on w mojej sprawie.
Ale zaliczke i tak zabraŁ.
Efekty zerowe.
Tak jak w Nowej perspektywie 2 lata płacisz, a na końcie zero.
Czyż nie prawde piszę Eme.
Więc kto tu jest Po dużym piwie???