po przeczytaniu waszych wypowiedzi tylko mogę wam powiedzieć że współczuję bo tak :
1.
Jeśli ktoś kupuje jednostki funduszy akcyjnych jak są drogie, zarobiły np. 100%to znaczy że o tyle są droższe i jeśli chcemy inwestować w nie ,mając małą wiedzę to NIGDY całą kwotą tylko dokupywać sobie co jakiś czas za część pieniędzy ale trzeba się dokształcać jak to działa
2.
zarządzający funduszem np. akcyjnym stara się by mniej tracił na bessie i zarabiał na hossie jak rynek, z tym że jeśli musi 80-90% pieniędzy trzymać w akcjach a większość z nich pada to NIE MA SZANS by w tym czasie na nim zarobić.
Uważam, że teraz jest dużo bezpieczniejszy czas na kupowanie akcyjnych funduszy niż był w 2007 roku
3.
na czas spadków są dobre fundusze obligacji, surowcowe, ew. pieniężne, ale to już inna bajka, bo sami widzicie że aby zarobić 3eba mieć trochę o tym pojęcia
4.
Nie sztuka jest zarobić na hossie, ale po każdej hossie MUSI być bessa!!!!!! i wtedy jest konieczność mieć dosyć proste założeni: jeśli stracę 10-15% sprzedaję akcyjne i kupuję j/w potem jak jest taki czas jak teraz to systematycznie dokupujemy (a nie sprzedajemy ) akcyjne i tyle.
5.
Oczywiście ludzie nie zapominajcie, aby zarobić na funduszach trzeba założyć sobie min. 5 lat
6.
Wykorzystujmy reklamę w mediach ROBIąC ODWROTNIE
czyli:
jeśli reklamują sie lokaty bankowe (zysk mały ale bez ryzyka)to DOKUPUJEMY JEDNOSTKI FUNDUSZY natomiast jeśli reklamują sie fundusze że zarobiły ileś tam procent, to w tym momencie trzeba je SPRZEDAWAć I tyle
I teraz dochodzimy do sprawy dlaczego doradcy w bankach sprzedają fundy na górce,
ponieważ szukają klientów, którym można sprzedać jednostki droższe o tyle ile zarobiły by zrealizować swoje zyski i trzeba znaleźć klientów na te drogie jednostki .
jeśli kupiliście jednostki drogo to teraz trzeba sie dokształcić i odrobić straty, a potem korzystając ze zdobytej wiedzy zacząć wreszcie zarabiać czego wszystkim i sobie życzę:)