Krótkie wytłumaczenie dla tych, którzy nie rozumieją tego mechanizmu.
1. Zbiera się grupa cwaniaków, którzy nie chcą nic robić a brać pieniądze.
2. Wykorzystują znajomych polityków do przepchnięcia stosownej ustawy (o ile sami nie są politykami).
3. Wykorzystują znajomości do znalezienia się w zarządzie takiego funduszu.
4. Wykupują reklamy w telewizji lub gazetach lub płacą agencjom reklamowych za zrobienia paru spotów lub wydrukowanie reklamówek.
5. Biorą horrendalne premie za zasiadanie w zarządzie i swoją "działalność na rzecz promocji" czegoś tam.
Oczywiście żadna z promowanych rzeczy tak na prawdę nie potrzebuje promocji, bo czy od promowania jedzenia zwiększy się jego spożycie? Przecież żołądki się ludziom nie powiększą. A może o mleku nikt nie słyszał? Zdaje się że każde dziecko już w przedszkolu słyszało sto razy, że trzeba pić mleko.