Jaka niby "Dulszczyzna"?
Po pierwsze dulszczyzna (małą literą), po drugie co probem ma z obyczajowością wspólnego?
Chodziło pewnie o bolszewię?
Ja osobiście sądzę, że jesteśmy teraz w czymś w rodzaju NEP-u (NEP: Nowaja Ekonomiczeskaj Politika - krótka odwilż gospodarcza po przegranej wojnie z Polską i komuniźmie wojennym).
Gdy Pis okrzepnie, to wszystko pewnie zdenacjonalizuje. Wskazywałaby na to niedawna wypowiedź Kaczyńskiego o "złodziejskiej prywatyzacji".