Te oficjalnie publikowane liczby zachorowań na A/H1N1 to po prostu wierutne, wyssane z palca bzdury.
Ile osób testują?
1 na 200 chorych zgłaszających sie z objawami grypy?
Mniej?
A gdyby nikogo nie testowali, to znaczy, że choroby nie byłoby wcale, bo mamy zero wykrytych i oficjalnie potwierdzonych przypadków?
Najprawdopodobniej wirusem A/H1N1 zaraziło się w Polsce już okolo kiludziesieciu tysicy ludzi (jak nie lepiej).
Tyle, ze przetestowano tylko nieliczne ciężkie przypadki.
Ciekawe również, jaka jest rzeczywista liczba zgonów?
Ogromną większość zaksięgowano pewnie jako "zatrzymanie akcji serca" albo jako "powikłania oddechowe związane z istniejacym zapaleniem płuc".