Obsługa na Call-Center jest prowadzona przez nauczonych schematów, kiepsko opłacanych ludzi.
Nie mają motywacji do pracy, bo za takie pieniądze jakie się im oferuje, kto miał by chęć podnoszenia kwalifikacji. To dla nich przystanek z przesiadką, na pewno nie docelowy.
Pracują tam, bo taki rynek ofert pracy.
W związku z tym trudno utożsamiać tych ludzi z kompetencją zagadnień obsługi klienta.
Co dopiero budować rynek i wizerunek jakiejkolwiek firmy skierowanej do współpracy z człowiekiem, konsumentem.
Za to Pan Robert Siewierski ładnie ubrał w argument, iż polski rynek otrzymuje inne zestawy ofertowe, ze względu na inne wymagania klienta. Ciekawie to brzmi, kiedy może się okazać, iż to oszczędności mogą być wyznacznikiem oferty, na którą polski klient musi się po prostu godzić.
Natomiast opis warunków pracy, na otwrtych przestrzeniach, gdzie "nie ma drzwi zamkniętych" z jakiegokolwiek powodu... i dalsza argumentacja opisu.
Mocno naciągany opis warunków, gdzie pracownikowi, zamiast pozwolić się skupić na pracy, kreatywnej koncentracji i zadowoleniu z warunków i ocenie pracy w sposób finansowy... po prostu brutalnie zaglądać można w każdym momencie przez ramię, czy czasem nie pracuje za wolno, albo nie rozprostował ścierpniętej ręki w niewłaściwym momencie, kiedy to według "nadzorcy" powinien mieć pochylonej na "pracą".
To opis korporacji zmierzającej ku schyłkowi, gdzie udręczony pracownik się wykrusza, zamiast swoim doświadczeniem podnosić jakość produktu. Na jego miejsce bierze się młodszego, mniej doświadczonego, ale z nadzieją, że bardziej kreatywnego.
Za oczywiście mniejsze pieniądze (bo mniej doświadczony), każe się prześcignąć efekty poprzednika...
To w efekcie kierunek tworzenia firmy opartej na twardogłowych, którzy przetrwali selekcję i ciężki poligon, a nie ludzi z pomysłami.
Bo jak powinno się wiedzieć, fantazja i kreatywność nie znosi barier kontroli.
Czy na to zagadnienie jakikolwiek przedstawiciel zarówno Nokia Polska, z plakietką "manager", jak i każdej innej fabryki sfrustrowanych pracowników znajdzie odpowiedź zgodną z prawdą i nie godzącą w wizerunek firmy???