Na skróty
Forum Forum finansoweKredytyProvident - niespłacanie.

Provident - niespłacanie.

skomentuj
Miran / 83.26.153.* / 2009-01-18 01:18
Witam. Chciałbym się dowiedzieć jak to jest z niespłacaniem Providenta? OTÓŻ MOI KOLEDZY,
NAWET PO 2 RAZY ZAPOŻYCZALI SIĘ W PROVIDENCIE I ANI RAZU NIE SPŁACILI ANI GROSZA! Robili to
kilka lat temu, być może coś się zmieniło. Może już mają umowę z KROSem
Wyświetlaj:
Tomal / 80.7.176.* / 2012-01-14 19:49
Wydawało mi się, że to porządny portal i forum też będzie merytorycznie jakoś na wysokim poziomie, ale widzę, że kupa tu ludzi , co sami są złodziejami i okrada załóżmy kogoś cwańszego od siebie.
Moje pytanie miało być takie : moja znajoma zgubiła dowód 8 lat temu , następnego dnia przyniosła jej do domu przedstawicielka providenta..Teraz się okazało , że ma pożyczkę czy jak to nazywacie kredytem do spłaty. Nie mówimy o małych pieniądzach bo kwota rzędu 150 tyś ( podobno na firmę brała , której nigdy nie miała ). Więc chodzi ta moja biedna znajoma po policji itd. Jedna literka w podpisie sie tylko niezgadza wg grafologa. Czeka ją pewnie sprawa w sądzie , którą prawdopodobnie wygra , ale czy napewno? Bankowo nikt jej nie zwróci czasu, kóry spędza z dzieckiem na komisariatach , bankowo nikt jej nie zrekompensuje nerwów.
Mi też się zdażyło zgubić dowód ale mam tyle dobrego że mieszkam w cywilizowanym kraju , gdzie policja jest dla ludzi i większość rzeczy się znajduje. O zgubiłem np telefon : 1h i zablokowany sim i IMEI, zgłoszone na policji i ubezpieczyciela a w polsce to schodzi .. jak wszystko , ale na psy.
Już tu nie zaglądnę i ogranicze się do sprawdzana kursu walut i czytania wiadomości.pozdrawiam tych co nie mają zasad moralnych bo jest mi was przykro
Łamignat / 193.93.91.* / 2012-01-02 23:09
Tak was czytam biedne ludziki i sami nie wiecie co piszecie,najgorsze co można zrobić to wziąść pożyczkę i nic nie spłacić,za to jest paragraf i wyrok(przeważnie w zawieszeniu) jeżeli ktoś płacił pożyczkę i noga mu su się podwinęła to dług takiej osoby jest sprzedawany zewnętrznej firmie np kruk,kark,kafar za ułamek wartości i ta firma odzyskuje należność a długi przedawniają się dopiero po 10 latach A dlaczego pożyczki w tych firmach są takie drogie po pierwsze firma musi utrzymać płynność finansową ponieważ dużo osób bierze takie pożyczki z przekonaniem że nie spłacą,po drugie większość takich firm nawet jak są obsunięcia w spłacie w przeciwięstwie do banków nie robi dodatkowych kosztów np telefony,monity czy karne odsetki i potrzecie współpracują z osobami większego ryzyka czyli ludzie pracujący na czarno czy bik-owcy(do bik-u w brew pozorom łatwo trafić) A jeszcze słowo do przedstawicieli takich firm bo ktoś napisał że robi wstyd rodzinie za marne grosze,prawda jest taka że jak ktoś ,jest leń i lewus to nie zarobi a zarobki w przeciwięstwie do śmiesznych firm typu Workery są przyzwoite jak na polskie realia
madbed / 83.24.28.* / 2011-12-13 19:17
A JA DODAM, ŻE PROVIDENT TO NIEUCZCIWI ZŁODZIEJE NA SPŁATĘ UMAWIAŁAM SIĘ OSOBIŚCIE BO INNEJ PODOBNO NIE MA MOŻLIWOŚCI 1) NIE MAJĄ PRAWA NAZYWAĆ SIĘ POŻYCZKĄ BO WG PRAWA TO NIE JEST POŻYCZKA 2) DZWONILI PO5 7 RAZY RÓŻNE OSOBY ABY SIĘ UMÓWIĆ ZDARZYŁO SIĘ ZAPŁACIĆ ZNÓW DZWONIĄ SPÓŹNIENIE STRASZĄ PONAKLEJALI MI NA DZWONEK NALEPKI O WINDYKACJI JAK NIE ZAPŁACIŁAM W NDZ TYLKO WE WT NIE ZASTALI NIKOGO W DOMU AKURAT NARZECZONY BYŁ NA SPACERZE Z PSEM ZAMIAST PODJECHAĆ, ZADZWONIĆ JECHALI ZA NIM WOLNO PO CIEMKU WYDZWANIAJĄ Z PRYWATNYCH MIMO,ŻE MÓWIĘ ,ŻE TAKICH NIE ODBIERAM A POTEM ZARZUCAJĄ ,ŻE NIE MA KONTAKTU SĄ BARDZO NIE W PORZĄDKU A ICH KONSULTANCI SIĘ UKŁADAJĄ, NIE PRZESTRZEGAJĄ ZASAD SAMI NA SIEBIE NA FIRMĘ NADAJĄ RZECZYWIŚCIE RZETELNA FIRMA!!!!
cwaniak z lodzi / 77.237.15.* / 2011-10-27 19:17
ja wzialem 500 i ani grosza nie splacilem wrescie dali spokoj jak stwierdzili ze nie mieszkam pod swoim adresem przyznam sie ze pol roku musialem uwazac kto dzwoni pod drzwiami bulo to prawie 5 lat temu
cwaniak heehhe / 62.121.101.* / 2012-01-14 17:31
pogratulować przebiegłości, taki jesteś przez to fajny. Wiesz, to co opisujesz nazywa się złodziejstwo i przykre że jeszcze się tym chwalisz.
Ps. Jak zalegasz ponad 200zł to sprawdź sobie w Krajowym Rejestrze Dłużników pod którym jesteś numerkiem ;)
Peace!
Roksan_2008 / 78.9.113.* / 2011-09-20 19:33
Wszędzie jak się weźmie pożyczkę to trzeba spłacać i lecą odsetki a w Providencie nie ma odsetek i wszędzie się tak dużo oddaje w banku weźmie się 5000zl a oddajesz ok 10000zl tak jak i w Providencie. ja już jestem tam 5lat i nigdy nie narzekałam jak spłacasz to jest ok a wszędzie trzeba płacić nigdzie nie dają pieniędzy za darmo. I można mieć dwie pożyczki
mirra / 79.162.199.* / 2011-06-25 00:34
a jak się nie spłaca prowidenta czy bedzie komornik
Joanna40 / 78.8.26.* / 2011-05-27 14:04
Mam kredyty w prowidencie ,a własnie straciłam prace,masakra,teraz dopiero nerek w kropce i nie wiem co mam zrobic
Mirosław Biłek / 83.4.159.* / 2011-05-20 17:02
Głupoty piszecie o Providencie. Nie jestem pracownikiem Providenta, ale moge się wypowiedzieć tylko pozytywnie. Spłacasz? To wszystko jest ok. Można wziąć spłacanie przelewem i wtedy koszty są mniejsze. Zobaczcie jak łupi Żagiel albo AiG (Satander).
Ewonik / 188.33.123.* / 2010-08-28 12:17
zobacz też tu:

http://kredyt-niskie-oprocentowanie.blogspot.com
słownik0000000000 / 82.132.248.* / 2010-08-19 10:07
Na miejscu Twoich znajomych bym uważała, nawet po kilku latach mogą się zgłosić po należny dług, nie wierzę w to, że tak wszystko przepada.Ja znalazłam się w podobnej sytuacji przez swoją głupotę, 2 lata temu wzięłam pożyczkę w providencie, połowę spłaciłam a reszty nie, w tym samym czasie wyjechałam na stałe za granicę, umówiłam się ze swoim przedstawicielem, że będę mu przesyłać pieniądze na konto, częśc wysłałam, a potem mój przedstawiciel odszedł z tej firmy i przejął moje długi iiny pan, próbowałam się z nim skontaktować, lecz bez skutku - nigdy nie otrzymałam żadnej odpowiedzi, więc nie wiem czemu też to zignorowałam i udałam że długu nie ma.po 2 latach jednak uprzytomniłam sobie że jednak lepiej zapłacić dług tym bardziej, że jest on mały, zostało mi tylko tysiać złotych, więc pracując za granicą nie jest to dla mnie żaden problem.Zadzwonilam na infolinie i tam przekierowali mnie do firmy windykacyjnej. Zadeklarowałam się że spłace dług przelewając pieniądze na konto i po sprawie - mam przynajmniej czytse sumienie i nie żyję w strachu, bo i tak predzej czy póżniej ktoś się upomni a jeszcze gorzej bede musiala spotkać się w sądzie, też myślałam że już o mnie zapomnieli a mimo to po ponad 2 latach byłam w ich bazie danych, przypomne także, że od mojego wyjazdu nie otrzymałam na adres w Polsce żadnego listu,Moja dobra rada- lepiej się skontaktować z providentem nawet po upływie kilku lat i mieć spokojne sumienie niz udawać że nie ma problemu, bo nie wierze w to, ze długi tak przepadaja,znam sprawe że do czlowieka odezwali sie z po 8 lattach ale nie bylo tak wesolo.
crossbox / 82.132.139.* / 2010-08-19 10:06
Na miejscu Twoich znajomych bym uważała, nawet po kilku latach mogą się zgłosić po należny dług, nie wierzę w to, że tak wszystko przepada.Ja znalazłam się w podobnej sytuacji przez swoją głupotę, 2 lata temu wzięłam pożyczkę w providencie, połowę spłaciłam a reszty nie, w tym samym czasie wyjechałam na stałe za granicę, umówiłam się ze swoim przedstawicielem, że będę mu przesyłać pieniądze na konto, częśc wysłałam, a potem mój przedstawiciel odszedł z tej firmy i przejął moje długi iiny pan, próbowałam się z nim skontaktować, lecz bez skutku - nigdy nie otrzymałam żadnej odpowiedzi, więc nie wiem czemu też to zignorowałam i udałam że długu nie ma.po 2 latach jednak uprzytomniłam sobie że jednak lepiej zapłacić dług tym bardziej, że jest on mały, zostało mi tylko tysiać złotych, więc pracując za granicą nie jest to dla mnie żaden problem.Zadzwonilam na infolinie i tam przekierowali mnie do firmy windykacyjnej. Zadeklarowałam się że spłace dług przelewając pieniądze na konto i po sprawie - mam przynajmniej czytse sumienie i nie żyję w strachu, bo i tak predzej czy póżniej ktoś się upomni a jeszcze gorzej bede musiala spotkać się w sądzie, też myślałam że już o mnie zapomnieli a mimo to po ponad 2 latach byłam w ich bazie danych, przypomne także, że od mojego wyjazdu nie otrzymałam na adres w Polsce żadnego listu,Moja dobra rada- lepiej się skontaktować z providentem nawet po upływie kilku lat i mieć spokojne sumienie niz udawać że nie ma problemu, bo nie wierze w to, ze długi tak przepadaja,znam sprawe że do czlowieka odezwali sie z po 8 lattach ale nie bylo tak wesolo.
posejdon 8888 / 82.132.139.* / 2010-08-19 10:05
Na miejscu Twoich znajomych bym uważała, nawet po kilku latach mogą się zgłosić po należny dług, nie wierzę w to, że tak wszystko przepada.Ja znalazłam się w podobnej sytuacji przez swoją głupotę, 2 lata temu wzięłam pożyczkę w providencie, połowę spłaciłam a reszty nie, w tym samym czasie wyjechałam na stałe za granicę, umówiłam się ze swoim przedstawicielem, że będę mu przesyłać pieniądze na konto, częśc wysłałam, a potem mój przedstawiciel odszedł z tej firmy i przejął moje długi iiny pan, próbowałam się z nim skontaktować, lecz bez skutku - nigdy nie otrzymałam żadnej odpowiedzi, więc nie wiem czemu też to zignorowałam i udałam że długu nie ma.po 2 latach jednak uprzytomniłam sobie że jednak lepiej zapłacić dług tym bardziej, że jest on mały, zostało mi tylko tysiać złotych, więc pracując za granicą nie jest to dla mnie żaden problem.Zadzwonilam na infolinie i tam przekierowali mnie do firmy windykacyjnej. Zadeklarowałam się że spłace dług przelewając pieniądze na konto i po sprawie - mam przynajmniej czytse sumienie i nie żyję w strachu, bo i tak predzej czy póżniej ktoś się upomni a jeszcze gorzej bede musiala spotkać się w sądzie, też myślałam że już o mnie zapomnieli a mimo to po ponad 2 latach byłam w ich bazie danych, przypomne także, że od mojego wyjazdu nie otrzymałam na adres w Polsce żadnego listu,Moja dobra rada- lepiej się skontaktować z providentem nawet po upływie kilku lat i mieć spokojne sumienie niz udawać że nie ma problemu, bo nie wierze w to, ze długi tak przepadaja,znam sprawe że do czlowieka odezwali sie z po 8 lattach ale nie bylo tak wesolo.
wichrowewzgórza / 82.132.248.* / 2010-08-19 10:05
Na miejscu Twoich znajomych bym uważała, nawet po kilku latach mogą się zgłosić po należny dług, nie wierzę w to, że tak wszystko przepada.Ja znalazłam się w podobnej sytuacji przez swoją głupotę, 2 lata temu wzięłam pożyczkę w providencie, połowę spłaciłam a reszty nie, w tym samym czasie wyjechałam na stałe za granicę, umówiłam się ze swoim przedstawicielem, że będę mu przesyłać pieniądze na konto, częśc wysłałam, a potem mój przedstawiciel odszedł z tej firmy i przejął moje długi iiny pan, próbowałam się z nim skontaktować, lecz bez skutku - nigdy nie otrzymałam żadnej odpowiedzi, więc nie wiem czemu też to zignorowałam i udałam że długu nie ma.po 2 latach jednak uprzytomniłam sobie że jednak lepiej zapłacić dług tym bardziej, że jest on mały, zostało mi tylko tysiać złotych, więc pracując za granicą nie jest to dla mnie żaden problem.Zadzwonilam na infolinie i tam przekierowali mnie do firmy windykacyjnej. Zadeklarowałam się że spłace dług przelewając pieniądze na konto i po sprawie - mam przynajmniej czytse sumienie i nie żyję w strachu, bo i tak predzej czy póżniej ktoś się upomni a jeszcze gorzej bede musiala spotkać się w sądzie, też myślałam że już o mnie zapomnieli a mimo to po ponad 2 latach byłam w ich bazie danych, przypomne także, że od mojego wyjazdu nie otrzymałam na adres w Polsce żadnego listu,Moja dobra rada- lepiej się skontaktować z providentem nawet po upływie kilku lat i mieć spokojne sumienie niz udawać że nie ma problemu, bo nie wierze w to, ze długi tak przepadaja,znam sprawe że do czlowieka odezwali sie z po 8 lattach ale nie bylo tak wesolo.
mariner66 / 82.132.248.* / 2010-08-19 10:05
Na miejscu Twoich znajomych bym uważała, nawet po kilku latach mogą się zgłosić po należny dług, nie wierzę w to, że tak wszystko przepada.Ja znalazłam się w podobnej sytuacji przez swoją głupotę, 2 lata temu wzięłam pożyczkę w providencie, połowę spłaciłam a reszty nie, w tym samym czasie wyjechałam na stałe za granicę, umówiłam się ze swoim przedstawicielem, że będę mu przesyłać pieniądze na konto, częśc wysłałam, a potem mój przedstawiciel odszedł z tej firmy i przejął moje długi iiny pan, próbowałam się z nim skontaktować, lecz bez skutku - nigdy nie otrzymałam żadnej odpowiedzi, więc nie wiem czemu też to zignorowałam i udałam że długu nie ma.po 2 latach jednak uprzytomniłam sobie że jednak lepiej zapłacić dług tym bardziej, że jest on mały, zostało mi tylko tysiać złotych, więc pracując za granicą nie jest to dla mnie żaden problem.Zadzwonilam na infolinie i tam przekierowali mnie do firmy windykacyjnej. Zadeklarowałam się że spłace dług przelewając pieniądze na konto i po sprawie - mam przynajmniej czytse sumienie i nie żyję w strachu, bo i tak predzej czy póżniej ktoś się upomni a jeszcze gorzej bede musiala spotkać się w sądzie, też myślałam że już o mnie zapomnieli a mimo to po ponad 2 latach byłam w ich bazie danych, przypomne także, że od mojego wyjazdu nie otrzymałam na adres w Polsce żadnego listu,Moja dobra rada- lepiej się skontaktować z providentem nawet po upływie kilku lat i mieć spokojne sumienie niz udawać że nie ma problemu, bo nie wierze w to, ze długi tak przepadaja,znam sprawe że do czlowieka odezwali sie z po 8 lattach ale nie bylo tak wesolo.
maja0 / 82.132.248.* / 2010-08-19 10:02
Na miejscu Twoich znajomych bym uważała, nawet po kilku latach mogą się zgłosić po należny dług, nie wierzę w to, że tak wszystko przepada.Ja znalazłam się w podobnej sytuacji przez swoją głupotę, 2 lata temu wzięłam pożyczkę w providencie, połowę spłaciłam a reszty nie, w tym samym czasie wyjechałam na stałe za granicę, umówiłam się ze swoim przedstawicielem, że będę mu przesyłać pieniądze na konto, częśc wysłałam, a potem mój przedstawiciel odszedł z tej firmy i przejął moje długi iiny pan, próbowałam się z nim skontaktować, lecz bez skutku - nigdy nie otrzymałam żadnej odpowiedzi, więc nie wiem czemu też to zignorowałam i udałam że długu nie ma.po 2 latach jednak uprzytomniłam sobie że jednak lepiej zapłacić dług tym bardziej, że jest on mały, zostało mi tylko tysiać złotych, więc pracując za granicą nie jest to dla mnie żaden problem.Zadzwonilam na infolinie i tam przekierowali mnie do firmy windykacyjnej. Zadeklarowałam się że spłace dług przelewając pieniądze na konto i po sprawie - mam przynajmniej czytse sumienie i nie żyję w strachu, bo i tak predzej czy póżniej ktoś się upomni a jeszcze gorzej bede musiala spotkać się w sądzie, też myślałam że już o mnie zapomnieli a mimo to po ponad 2 latach byłam w ich bazie danych, przypomne także, że od mojego wyjazdu nie otrzymałam na adres w Polsce żadnego listu,Moja dobra rada- lepiej się skontaktować z providentem nawet po upływie kilku lat i mieć spokojne sumienie niz udawać że nie ma problemu, bo nie wierze w to, ze długi tak przepadaja,znam sprawe że do czlowieka odezwali sie z po 8 lattach ale nie bylo tak wesolo.
do początku nowsze
1 2
skomentuj
Reklama

Najnowsze wpisy