Niewykluczone, że saga Zmierzch wcale nie zakończy się na ostatniej części "Przed Świtem",
wytwórnia Lionsgate, która wykupiła prawa do filmu, ostrzy sobie pazury na dalszy sukces tej
sagi, planując dalsze części w formie filmu lub serialu, pomimo że to już ostatnia część
powieści Stephenie Meyer. Jest to tak duża kopalnia pieniędzy, że nie można jej zamknąć. Ale
czy hollywoodzka obsada filmu będzie chciała wziąć udział w takiej naciąganej kontynuacji,
której jedynym celem jest zbicie fortuny na widzach? obstawiam że nie wszystkim będzie to
odpowiadało, a bez Pattinsona czy Stewart film ten nie ma racji bytu.