Jakoś nikt nie zauważa, że ta reforma emerytur jest kompletnie nieprzygotowana. Ani pan Prezydent ani pan Premier nie analizowali rynku pracy, świadczeń usług medycznych, statystyk zdrowia i trendów, rynku ubezpieczeń. Wystarczy popatrzeć na ofertę ubezpieczeń zdrowotnych, czy firmy oferują takie ubezpieczenia dla osób po 65 roku życia? Proszę porównać oferty pakietów zdrowotnych firm prywatnych. Oni nie mają pakietów dla osób po 65 roku życia, a po 51 roku jest już wyższa cena, dlaczego? Może te firmy wiedzą, że osoby po 51 roku życia chorują częściej. Leczenie starszych osób pokrywa NFZ, ale ma mniejsze środki, bo musi dzielić się środkami z firmami prywatnymi, które nie zapewniają jednak w ramach NFZ opieki osobom starszym.
Przykład oferty opieki lekarskiej: http://enel.pl/oferta/ubezpieczenia-enel-med/oferta-ubezpieczen/pakiety-medi-care.html
Nawet nie obejmuje ona przewidywanego okresu aktywności zawodowej, a co potem?
Czy osoby przeniesione przed emeryturą na niżej płatne stanowiska z powodów zdrowotnych, skorzystają na dłuższym okresie składkowym jeśli ich składki będą znacznie niższe? Dlaczego obecnie ludzie nie pozostają w pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego (może poza urzędnikami mianowanymi, którzy maja prawo odejść na nią wcześniej wcześniej). Czy przeprowadzono takie badania. Nie ma przecież obowiązku odejścia na emeryturę po osiągnięciu wymaganego wieku. Może po prostu ludzie dorabiają do emerytury dokąd mają zdrowie lub pomagają dzieciom i nowa reforma odbierze im tą możliwość. Czy na pewno przyczyni się ona do wzrostu zamożności emerytów.
Kto będzie zatrudniał starsze, schorowane, powolne osoby jeśli na rynku pracy jest pełno młodych, zdrowych i wykształconych bezrobotnych. Chyba, że oni do tego czasu uciekną za granicę i nie będzie wyboru.
Pozdrawiam,