Panie Tomku... no niby lepiej niż wczorajszy krach.... ale dlaczego "chwilowo'?
Kłaniają się podstawy warsztatu dobrego dziennikarza.....
a że Pan ma sympatyczną, młoda bużkę to dam cenną lekcję za darmochę...
1. Czytelnika nie interesuje Pana subiektywna ocena czegokolwiek....
2. Da Pan sobie głowę uciąć, że spadki sa chwilowe? - prosze nie sarżować słowem.... nie jest Pan wróżką ...
3. Tam gdzie w gr,e wchodz,a pieniądze ludzi... to Pana emocje i przypuszczenia wizjonerskie.. są nie na miejscu... Ludzie przestana Pana brac poważnie .. jako dziennikarza....
4.emocje i wróżby zostawić proszę w swojej głowie a w tekstach podawać fakty.. opierając się na komunikatach i danych liczbowych... bez dumania i sądzenia.... bo niby kim Pan jest... dla czytelnika....
albo Pan przyjmie sobie do serca moją lekcję albo sie Pan obrazi... ale jeśli wiąże się Pan z dziennikarką na dłużej to lepiej szybciutko lekcyjkę przetrawić i w życie wprowadzić...
Pozdrawiam i
czekam na jutrzejszy tekst....