w czerwcu od prezydenta miasta otrzymaliśmy informację, że dostaliśmy strych do adaptacji, no i zaczęły się wszelkie formalności- projekty, warunki zabudowy, przyłącza z energetyki, gazowni etc, teraz czekamy na pozwolenie budowlane, wszystko strasznie kosztuje, ale to betka z kosztami samego remontu, liczymy, że koszt naszego remontu wyjdzie ok.150 tys. przy powierzchni podłogi poddasza 130 m kw. ale cieszymy sie niesamowicie, dużo dają nam podpowiedzi naszych sąsiadów, którzy mają już poddasza skończone i świetnie im się mieszka, zaczęłam robić zdjecia jeszcze nietknietego poddasza ( remont plamujemy zacząć w lipcu ) i będę uwidaczniać wszystko na zdjęciach krok po kroku. pozdrawiam sedecznie :)))