Na skróty
Forum Forum podatkoweInne

Sztuka dawania i przyjmowania czyli wszystko o darowiźnie

Sztuka dawania i przyjmowania czyli wszystko o darowiźnie

skomentuj
Wyświetlaj:
ines_karo / 2007-09-27 00:09
Witam, kupując mieszkanie od ZBK skozystałam z ulgi, mineły dwa lata czy musze odczekac jeszcze 3 abym mogła to mieszkanie sprzedac ,
dibolo / 83.31.80.* / 2007-12-31 21:44
pięć lat podatkowych czyli trzeba czekać do 1stycznia po faktycznych pięciu latach.
junona / 62.179.63.* / 2007-08-28 16:55
witam
mój dziadek kilka lat temu dostał darowizne od swojego brata w postaci mieszkania od którego musiał zapłacić podatek.Teraz chce to mieszkanie przekazać mnie też w postaci darowizny.Czy ja też bede musiała zapłaciś podatek?
Ivona / 2007-08-08 20:12
Moja babcia, przeszło 10 lat temu, w akcie darowizny ,przekazała gospodarstwo rolne jednemu ze swoich synów (wspólnie dla syna i synowej) W chwili obecnej dziadkowie chcą odzyskać gospodarstwo( rozpad małzeństwa). Czy jest taka możliwość?
Lis 5 / 83.17.243.* / 2007-06-27 21:56
Mój ojciecc za życia przekazał darowizne dla siostrzeńca 2(2ha ziemi). W tej chwili nie żyje. Ja jestem jedynym spadkobiercą całego gospodarstwa (10ha). Czy ta darowizna wchodzi w skład gospodarstwa, które odziedziczyłem? Złożyłem pozew o wydanie gospodarstwa, on zaś chce zwrotu pieniędzy, które włożył rzekomo w modernizacje gospodarstwa. Czy moge tę darowizne wliczyć w koszty nałożone na te gospodarstwo?
Prosze o odpowiedź. Z poważaniem spadkobierca.
Zofia2 / 83.31.87.* / 2007-06-24 22:45
Dzien Dobry,
Czy Darczynca ma jakies ulgi w US ?
wiki2007 / 2007-06-26 16:49
PYTANIE: czy darowizna otrzymana przez jednego ze współmałżonków wchodzi do ich majątku wspólnego (nie posiadają rozdzielności majątkowej)
agnieszka d. / 85.221.213.* / 2008-02-07 23:02
jezeli darczynca nie zaznaczy w umowie darowizny ze jest to darowizna do majatku wspolnego malzonkow to bedzie ona wchodzila do majatku osobistego obdarowanego.
R. / 82.210.145.* / 2007-12-19 00:01
Z tego co wiem, to nie. To czy darowizna jest otrzymana przed zawarciem związku, czy po, nie ma znaczenia-należy tylko i wyłącznie do osoby, która darowiznę otrzymała.
mitowisi / 77.223.200.* / 2007-10-22 20:54
I ... tak i .... nie .to zalezy. Najlepiej olej to cieplym moczem. Downiej godali że bydzie lepiej i jest ? . .. Ale jak bydzie to bydzie .
anotarialny umysł :) / 83.21.75.* / 2007-05-06 21:36
witam,
moi rodzice zakupili działke budowlana ok 15 lat temu, wybudowali na niej dom w stanie surowym. Chciałam zaznaczyć, że rodzice moi (konkretnie ojciec) są właścicielami firmy i robili odpisy na wszelakie materialy budowlane... od 2 lat kompletnie nic nie dzieje sie na działce, ostatni 'odpis budowlany' był również ok 2-3 lata temu. Czy musi minąc 5 lat od ostatnio rozliczonej faktury, zeby mozna bylo przekazac dzialke w darowiznie? Czy jest możliwość przepisanie na mnie działki przez moją mamę (jej połowy)???
Prosze o pomoc
anotarialny umysł :) / 83.21.75.* / 2007-05-06 21:39
oczywiście pytając o możliwośc przepisania miałam na myśli, czy nie będzie trzeba zapłacić odpisanego vatu na firme przez te wszystkie lata...
Elina / 80.48.242.* / 2007-03-24 16:01
Witam!
Bardzo zainteresowal mnie ten temat.Moja sytuacja jest jednak bardzo zagmatwana.
Moj ojciec,po rozwodzie i podziale ,,majatku"(przedmiotem ktorego stalo sie mieszkanie lokatorskie)zrzekl sie do niego praw w zamian za co matka miala mu zaplacic kwote 12 tys.zlotych.minelo kilka lat.Matka nie ma zamiaru splacic tego dlugu.Ojciec postanowil przekazac mi prawo do odzyskania naleznosci w obawie ze wczesniej umrze niz ja odbierze i chce to zrobic w formie darowizny(na dzien dzisiejszy jest to ok.30tys.zl.razem z odsetkami)
Nie wiem czy to dobry pomysl.Jezeli bedzie to darowizna(w sumie wirtualna)to czy musze ja wykazac w rozliczeniu rocznym?Czy nie strace przez nia np.prawa do zasilku rodzinnego?Sprawa jest ogolnie trudna bo matka pracujac ,,na czarno" nie wykazuje dochodu,caly czas uchyla sie od wyroku sadowego,mieszkajac w mieszkaniu ktore bylo przedmiotem sprawy.Komornik nie moze nic zrobic ,a ja boje sie ze ta DAROWIZNA moze przyniesc mi wiecej klopotu niz korzysci..
Z gory dziekuje za pomoc.
wiosna / 83.24.58.* / 2007-04-12 01:28
Witam. Bardzo proszę o pomoc. Znalazłam się z winy mojego męża w bardzo trudnej sytuacji. Przez wiele lat od 1996r zaciągał na swoją działalność gospodarczą (dzierżawi od AWRSP) 500ha gospodarstwo rolne) kredyty i pożyczki. Z uwagi na to, że nie posiadaliśmy rozdzielności majątkowej, a ja od zawsze zarabiałm od niego więcej, byłam zmuszona jako żona, poręczać mu zaciągane zobowiązania lub występować o nie solidarnie. Robiłam to na początku, aby umożliwić mu działalność gospodarczą, z której miał utrzymywać rodzinę, natomiast później, po powstałych wymagalnych zobowiązaniach, ze strachu przed jego groźbach, że utracimy dom. Nie wspomniałm wcześniej, że zastawił także cały nasz majątek. Mimo bardzo wysokich dochodów z gospodarstwa, nigdy nie łożył na utrzymanie rodziny, tłumacząc się dużymi wydatkami na gospodarstwo, a spłacał tylko wierzytelności, które umożliwiały mu dalszą dzierżawę. Jak się okazało później innych nie spłacał. W 2003r namówił mnie do przekazania domu synowi w zamian za dożywocie dla nas obojga (mamy w tej chwili po 45lat). Czynność ta miała uchronić dom przed jego, w dalszym ciągu podejmowanymi, nierozważnymi decyzjami. (zgadzając się na tę czynność, w ten sposób o niej myślałam). Tym bardziej, że już od 2001r moje wynagrodzenie było obciążone nakazem komorniczym, dot. długów męża. Napewno zadalibyście mi pytanie: kobieto jak mogłaś do tego dopuścić zgadzając się na to wszystko? Tak wiem to teraz, byłam lojalna, łatwowierna, nieznająca prawa, niezdająca sobie sprawy z konsekwencji postępowania, a przede wszystkim głupia i osaczona ze wszystkich stron przez dominującego, niepozwalającego sobie na sprzeciw z mojej strony męża. Spłacam jego długi od 2001r sama, ponieważ on nadal dzierżawiąc gospodarstwo, dostając dopłaty w kwocie około 300000zł, tak się skutecznie zabezpieczył, że komornicy nic nie mogą z niego ściągnąć. Ja utrzymując dwóch synów: 21lat studiujący i 17lat uczeń liceum, pracując na stanowisku kierowniczym w dobrej firmie, dostaję na życie minimalną kwotę, objętą ochroną przed komornikiem. Dokładnie rok temu dowiedziałam się, że mój mąż od wielu lat mnie oszukuje i zdradza. Prowadząc gospodarstwo rolne w woj. warmińsko-mazurskim jest opiekunem młodej biednej kobiety, którą posłał na studia rolnicze zaoczne na UWM w Olsztynie, opłacał jej naukę oraz wynajmował pokój w mieszkaniu , w którym mieszkał także nasz syn studjujący także na tej uczelni. Syn o zdradzie tatusia wiedział od 2003r, ale nie odważył sie mi o tym powiedzieć, myśląc, że ojciec się opanuje i rodzina się nie rozpadnie. Tatuś jednak nie opanował się. Z premedytacją prowadził podwójne życie, szalał na dyskotekach, a jednocześnie wykorzystywał rodzinę, rządził męską ręką w domu kiedy do niego przyjeżdżał, nie znosił sprzeciwu, kiedy brakowało mu pieniędzy okradał nasze wspólne konto z moich pieniędzy pozostałych po zajęciach komornika lub przyjeżdżał do syna i odbierał mu ostatnie 50zł. Tak robił do kwietnia 2006r. Wtedy to dziewczyna mojego syna bardzo ze mną zaprzyjażniona wyznała mi całą prawdę, o której wiedziała od 3 lat. Jestem jej za to dozgonnie wdzięczna, choć już nie jest dziewczyną mojego syna. Nareszcie ona mnie wyleczyła z mojej głupoty, tylko trochę za późno. Po tym fakcie pan mąż zdecydowanie olał nas na całej linii. Firma, której nie zapłacił 280tys. zł od 2002r wniosła skargę pauliańską (na sumę około 500tys. zł) do nieruchomości syna przekazanej przez nas za dożywocie. Wiedząc, że mąż napewno nie spłaci tego długu, wystąpiłam do niego razem z synem, aby zrzekł się dożywocia. Wtedy syn sprzeda nieruchomość, ureguluje jego dług, a za pozostałą kwotę kupi małe mieszkanie, w którym ja i synowie będziemy mogli rozpocząć nowe życie. Tu chcę wspomnieć, że oprócz tego długu moje wynarodzenie jest obciązone jeszcze dwoma jego wymaganalnymi wierzytelnościami sprzed 2003r,których on nie ma zamiaru spłacać. Jednak nadal pan i władca, zdecydowanie nam odmówił, tłumacząc że ma sentyment do tej nieruchomości i napewno dożywocia się nie zrzeknie. Sprawa związana ze skargą pauliańską jest zawieszona, ponieważ ja i syn prowadzimy rozmowy z w/w firmą. Jesteśmy zdecydowani znaleźć kupca i sprzedać dom. Bardzo proszę o pilną odpowiedź, czy przeprowadzenie skargi pauliańskiej czyni dożywocie bezskutecznym, czy zgadzając się na przeprowadzenie skargi będziemy mogli sprzedać dom bez dożywocia (w takiej sytuacji znajdziemy kupca i uzyskamy większą wartość i ja będę uwolniona choć z tego długu). Tak bardzo chciałabym uwolnić się od tego koszmaru, ale nie wiem jak. Ten problem jest trudny nawet dla prawników, co jeszcze bardziej wpędza mnie w bezsens życia, wiary w drugiego człowieka oraz przekonuje, że nie ma sprawiedliwości dla poszkodowanych w ten sposób kobiet i dzieci. Proszę pomóżcie, może znacie metodę na ten koszmar, o której ja jeszcze nie wiem.
kaasia / 83.144.69.* / 2008-04-09 23:20
Proszę Pani, bardzo Pani współczuje. Nie jestem prawnikiem , ale prosze wynajac bardzo dobrego prawnika, kogoś ze może z kadry profesorskiej najlepszych uczelni. Wydaje mi sie ze wniesienie o rozwod z orzeczeniem winy męża być może pozwoliloby Pani nie spłacać długów męża. Od spraw trudnych jest tez Elżbieta Jaworowicz z telewizji. Niech sie Pani od neij zglosi. Przecież nei może tak być że Pani mąż Pani kosztem się bawił, zaciagał długi a Pani w wieku 45 lat zostaje z długami i problemami na cale zycie a może jeszcz bedzie sie to ciągneło dlae, i Synowei beda uziemieni na lata.
patrisina1 / 62.233.169.* / 2007-03-19 15:21
Witam,
W 2003 roku moja mama kupiła mi kawalerkę, kawalerka zapisana jest na nią w celu uniknięcia podatku. Czy mama zapłaci podatek jeśli sprzeda kawalerkę, przed upływem pięciu lat, a pieniądze podaruje mi na cele mieszkaniowe?
I od kiedy liczy się ten 5-letni okres, czy od czasu podpisania umowy o budowę czy też od terminu podpisania aktu notarialnego?
QbaQ / 83.18.62.* / 2007-04-12 14:18
Witam
- 5 lat - od końca roku, w którym nastąpiło nabycie - nie zapłaci sprzedając po 2008,
- stosuje się stare przepisy - sprzedaje przed upływem pięciu lat, składa oświadczenie, że przeznaczy na własne potrzeby mieszkaniowe, korzysta ze zwolnienia; kupując Tobie mieszkanie albo przekazując Tobie pieniądze nie skorzysta ze zwolnienia,
- rozwiązanie - sprzedaje, kupuje dla siebie nowe (korzysta ze zwolnienia), daruje je Tobie (darowizna zwolniona na podstawie nowych korzystnych przepisów o podatku od spadków i darowizn); trzeba tylko przekalkulować koszty - czy z racji jednej, dodatkowej transakcji nie będą wyższe niż 10-procentowy ryczałt.
Pozdrawiam
bosu / 2007-03-16 23:32
Czy może ktoś wie ile wynosila kwota darowizny wolna od podatku w 2005 i 2004 roku. Gdzie można znaleźć przepisy dotyczące darowizn w poprzednich latach?
wigat / 2007-03-12 19:18
Mama chce przekazać mi sporą kwotę za dożywotnią opiekę. Faktycznie mieszka u mnie. Jak to zrobić, aby do maksimum ograniczyć ew. zachowki. Czy sporządzenie umowy notarialnej za opiekę - wyczerpie ewentualne roszczenia spadkobierców o zaliczenie tej kwoty do masy spadkowej??!!!
Karolcia25 / 80.55.128.* / 2007-02-15 10:16
Witam Państwa! We wszystkich komentarzach pojawiają się pytania o darowiznę nieruchomości. A ja z kolei mam pytanie o darowiznę pieniędzy (gotówki).
Uprzejmie proszę o pomoc w takiej sprawie...
Rodzice o dobrych kiku lat oszczędzali pieniądze na lokatach terminowych. W 2005 r. i w 2006 r. przekonałam ich na założenie rejestru w Otwartym Funduszu Inwestycyjnym. Jako, że jesteśmy zgodną rodziną i to ja bardziej orientuję się w prawach ekonomiczno-inwestycyjnych, to nowe 2 rejestry zostały otwarte na mnie, czyli córkę (jedynaczkę). W 2005 r. była to wpłata gotówki, kwota: 8.000,00 zł. W 2006 r. pieniążki zostały przelane z konta Rodziców. Przelew opiewał na kwotę ok. 35.000,00 zł. Zdaję sobie z tego sprawę, że była to darowizna, ale umowy darowizny nie wspólnie z Rodzicami nie spisałam i nic nie zgłaszaliśmy w Urzędzie Skarbowym (Ups;)
I teraz pytania:
1. Czy taką umowę trzeba spisać u notariusza?
2. Czy umowę darowizny powinnam spisać w 2005 r. i 2006 r. czy mogę to zrobić teraz, czyli 2007 r.?
3. Jak wygląda sprawa w Urzędzie Skarbowym? Czy mogę owówioną darowiznę zgłosić teraz, aby "załapać się" na nowelizację "Ustawy o spadkach i...", obow. od 01.01.2007 r., bardziej korzystniejszą dla darowizn dla bliskiej rodziny?
4. Jakie dokumenty będę mi potrzebe do zgłoszenia umowy darowizny w US?
5. W umowie darowizny trzeba wpisać na co została przeznaczona? Wiem, ze jest taka "pozycja", ale jeszcze nie wiem czy za tą kwotę kupię mieszkanie, samochód itp. Jeśli trzeba, to jak najlepiej sformułować przeznaczenie darowizny, żeby było to najbardziej ogólne?
6. I wreszcie najważniejsze... Czy zapłacę za tą darowiznę podatek? Lub jak to załatwić, żeby podatku uniknąć ;) ?
7. A w momencie otrzymania darowizny muszę wpełniać jakiś PIT? Darowizna będzie w tym przypadku moim dochodem, ujmowanym w PIT'cie-37?

Z góry bardzo dziękuję Państwu za pomoc!
Z niecierpliwością czekam na odpowiedź :)
Mimi5 / 2007-02-15 23:23
Samochód- darowizna.
Siostra podarowała mi samochod wartości 22000 zł. Czy muszę od tej darowizny zapłacić podatek?
Gix13 / 83.9.74.* / 2007-03-12 14:20
Art. 4a. 1. Zwalnia się od podatku nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych przez małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę, jeżeli:
1) zgłoszą nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego w terminie miesiąca od dnia powstania obowiązku podatkowego powstałego na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 2-8 i ust. 2, a w przypadku nabycia w drodze dziedziczenia w terminie miesiąca od dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie spadku, z zastrzeżeniem ust. 2 i 4,

Oto przepis z ustawy o podatku od spadków i darowizn. Podatku nie trzeba będzie zapłacić, jednak trzeba dopełnić obowiązku zgłoszenia tego w Urzędzie Skarbowym w terminie miesiąca od dnia złożenia przez darczyńcę oświadczenia o darowaniu (np w formie aktu notarialnego).
Karolcia25 / 80.55.128.* / 2007-02-15 10:15
Witam Państwa! We wszystkich komentarzach pojawiają się pytania o darowiznę nieruchomości. A ja z kolei mam pytanie o darowiznę pieniędzy (gotówki).
Uprzejmie proszę o pomoc w takiej sprawie...
Rodzice o dobrych kiku lat oszczędzali pieniądze na lokatach terminowych. W 2005 r. i w 2006 r. przekonałam ich na założenie rejestru w Otwartym Funduszu Inwestycyjnym. Jako, że jesteśmy zgodną rodziną i to ja bardziej orientuję się w prawach ekonomiczno-inwestycyjnych, to nowe 2 rejestry zostały otwarte na mnie, czyli córkę (jedynaczkę). W 2005 r. była to wpłata gotówki, kwota: 8.000,00 zł. W 2006 r. pieniążki zostały przelane z konta Rodziców. Przelew opiewał na kwotę ok. 35.000,00 zł. Zdaję sobie z tego sprawę, że była to darowizna, ale umowy darowizny nie wspólnie z Rodzicami nie spisałam i nic nie zgłaszaliśmy w Urzędzie Skarbowym (Ups;)
I teraz pytania:
1. Czy taką umowę trzeba spisać u notariusza?
2. Czy umowę darowizny powinnam spisać w 2005 r. i 2006 r. czy mogę to zrobić teraz, czyli 2007 r.?
3. Jak wygląda sprawa w Urzędzie Skarbowym? Czy mogę owówioną darowiznę zgłosić teraz, aby "załapać się" na nowelizację "Ustawy o spadkach i...", obow. od 01.01.2007 r., bardziej korzystniejszą dla darowizn dla bliskiej rodziny?
4. Jakie dokumenty będę mi potrzebe do zgłoszenia umowy darowizny w US?
5. W umowie darowizny trzeba wpisać na co została przeznaczona? Wiem, ze jest taka "pozycja", ale jeszcze nie wiem czy za tą kwotę kupię mieszkanie, samochód itp. Jeśli trzeba, to jak najlepiej sformułować przeznaczenie darowizny, żeby było to najbardziej ogólne?
6. I wreszcie najważniejsze... Czy zapłacę za tą darowiznę podatek? Lub jak to załatwić, żeby podatku uniknąć ;) ?
7. A w momencie otrzymania darowizny muszę wpełniać jakiś PIT? Darowizna będzie w tym przypadku moim dochodem, ujmowanym w PIT'cie-37?

Z góry bardzo dziękuję Państwu za pomoc!
Z niecierpliwością czekam na odpowiedź :)
rycki / 89.229.171.* / 2010-03-07 07:56
czy jak w formie darowizny dla pasierba przekaze caly sprzet ruchomy w mieszkaniu to sa polaty za to i czy trzeba to gdzies zglosic
rycki / 89.229.171.* / 2010-03-07 07:52
witam czy jak wformie darowizny przekazalem dla pasierba samochod to musze gdzies to zglosic i wniesc oplaty
Asiunia / 83.12.23.* / 2007-02-02 23:27
Witam,odwiedziłam już wielu mecenasów i żaden nie był w stanie wytłumaczyć mi mojej sytuacji i przedstawić co powinnam zrobić.Bardzo proszę o pomoc.W 2003 roku kupiłam działkę na której przez 3lata stawiany był dom.Fundusze dostałam od matki.Niebyło żadnej umowy darowizny, no ale raczej to była darowizna.W marcu 2006 sprowadziłam się z narzeczonym do tego domu w trakcie jego kończenia.Moja matka, człowiek niestety bardzo trudny, waleczny i obeznany w prawie z bliżej dotąd nieznanych mi powodów rozpoczął wojnę z nami.Najpierw zażądał aby narzeczony się wyprowadził,ponieważ odmówiłam matka zaczęła przyjeżdżać do domu, robić awantury, nie wdając się w szczegóły matka tak rujnowała mi życie, że postanowiłam (również z braku funduszy na kończenie domu)sprzedać dom i podzielić pienieniądze.Niestety i tu matka skutecznie odstraszała kupców - nie udało się.We wrześniu 06 matka złożyła sprawę o przeniesienie aktu własności na nią.Uważa że byłam rażąco niewdzięczna bo wyżuciłam ją z domu.Nigdy jednak niebyło mowy o wspólnym mieszkaniu.Aby pozyskać pieniądze na dom sprzedała swoje M3, ale w to miejsce kupiła M2 na raty, których podobno niespłacała i M2 straciła.Matka groziła mi że mnie pozabija i zniszczy jak wrócę do owego domu, podrabiała moje podpisy na dokumentach dotyczących domu.Złożyłam to wszystko na prokuraturę.Matka nigdy niechciała i niechce mieszkać w tym domu,i robi wszystko abym i ja niemieszkała, odcina prąd, nachodzi mnie, itp.Przez kilka miesięcy dom stał pusty, miała klucze, dopiero w wakacje zmieniliśmy zamki w strachu przed nią.Ja niewiem co robić,studiuję, nie mam zbyt wiele pieniędzy, zimę spędzam u teściów, bo bez prądu nie ma w domu ogrzewania, dom jest w stanie surowym zamkniętym,wymaga wykończenia, a tak stoi i marnieje.Chciałabym z kredytu wykończyć dom i w nim mieszkać bo mam dość już rocznej tułaczki, ale nie wiem czy jest sens, czy matka ma możliwość odebrania mi domu, a jak tak to co wtedy z pieniędzmi które potencjalnie w niego włożę?Kompletnie nie daję sobie rady w tej sytuacji bo niewiem jakie mam szanse,nigdy żle dla matki nie chciałam, ale nie mogłam pozwolić na to by ingerowała w moje życie, nie mogę również żyć w ciągłym strachu przed nią, pozwalać na to by mnie wyzywała i biła (bo i tego próbowała), czy moja obrona przed nią to niewdzięczność.Matka jest niestety tyranem, zarówno w rodzinie jaki w pracy stosuje mobbing.Owszem próbę sprzedaży domu,czy zmianę zamków można potraktować jako niewdzięczność, ale to próba wybrnięcia z tej matni, którą ona zgotowała, czego świadkami są teściowie, którzy również nierozumieją Jej nagłej zmiany postępowania w stosunku do mnie.W sierpniu06 byłam na rozmowie z jej adwokatką, która poinformowała mnie, że mama widzi taką ugodę:ja przepisuję dom na matkę i mogę w nim mieszkać ale bez narzeczonego.Proszę o poradę co robić: kończyć dom, czy przepisać go na matkę, czy może jest inne wyjście.
dibolo / 83.31.80.* / 2007-12-31 21:42
To sobie kobicina wychowała potworka nie córkę.
Jak piszesz, że jesteś córką to postępuj tak jak córka.
Nie wyobrażam sobie, abym skrzywdził swoją mamę w jakikolwiek sposóm. Wstydź się kobieto.
ania.1099 / 82.32.210.* / 2007-02-10 17:55
czesc asiu, ja mialam i mam podobna sytuacje ale z moja babcia, tez jej cos palnelo do glowy i tez takie numery odwala w mojej rodzinie. dom jest moich rodzicow, 50 mamy, 50 taty, z tym ze ona chce zeby moj tata mial mniej niz mu sie nalezy. sluchaj co masz zrobic: po pierwsze nie zgadzaj sie na przepisanie domu na matke, z tego co piszesz to ona po prostu chce cie odseparowac od narzeczonego!! chyba jest zazdrosna i chce cie miec na wlasnosc. to jest jej cel i zrobi wszystko by to osiagnac. mozesz sie zastanowic nad kilkoma wersjami: Po pierwsze wszystkie sprawy ktore byly miedzy toba a nia, jak nachodzenie cie i bice, powinnas zglaszac na policje. jezeli ona nie jest zameldowana i nie jest wlascicielem prawnym nie masz obowiazku jej wpuszczac do domu. jak bedzie chciala sila wejsc to wzywaj policje, a potem pisz wniosek na policje ze domagasz sie jej scigania itp. po kilku takich akcjach zrezygnuje. nie ma sie co martwic bo jezeli ona chcialaby ci odebrac dom to musi wystapic na droge sadowa i udowodnic ile ci kasy dala, a sad moze ale nie musi zgodzic sie zenbys jej oddala . taka sprawa moze trwac ladnych paare lat! sad nigdy jednak nie karze ci oddac domu, moze np rozlozyc splate na raty i to nie calej kwoty, nalezy bowiem pamietac ze to twoja matka i ma obowiazek wrecz pomagac corce i zapewnic jej miejsce zamieszkania. jezeli twoja mama nie ma gdzie mieszkac sad by na pewno chcial zebys ty jej pomogla finansowo i uwaza ze tak jak ona tobie kiedys pomogla w wykonczeniu domu tak ty jej w chwili niedyspozycji finansowej powinnas pomoc. dlatego moze zasadzic zebys ja splacila w czesci , albo w calosci. Takze nie ma co panikowac wracaj do tego domu i po prostu jej tam nie wpuszczaj!
PAT115 / 2007-01-17 13:58
Wujek mojego meza zmarl,zostalo po nim mieszkanie wlasnosciowe,do powdzialu mieszkania sa 4osoby mama zmarlego,dwoch braci(jeden jest ubezwasnowolniony)i siostra(mama mojego meza.Wszyscy zgodnie chca aby mieszkanie bylo na mojego maza.Mama zmarlego wraz z mama mojego meza sa za granica,jakie pismo musza wyslac aby maz mogl isc do sadu ze one swoje czesci przekazuja na niego (co ma byc zawarte w tym pismie-ze oddaja,zrzekaja sie,odzrzucaja spadek na mojego meza?)jak najprosciej ta soprawe zalatwic?i czy mnie jako zone maz bedzie mial prawo upowaznic do tego mieszkania juz po sprawie?prosze o pomoc.
Tomasz Maciejak / 2007-01-17 11:06
Witam Pana Serdecznie

Piszę do Pana z prośbą o pomoc. Otóż, dobra sąsiadka zamieszkująca ten sam budynek, w którym również ja mieszkam z rodzicami, jest zdecydowania za pomocą darowizny podarować mi swoje mieszkanie. Jes to osoba starsza, która w zamian oczekuje na opiekę z mojej strony do śmierci. Jako osoba obca jestem zobowiązany od zapłacanie podatku. Czy jest jednak jaka kolwiek możliwość ominięcia tej opłaty. Są to ogromne koszta przy dzisiejszych wartościach nieruchomości.
Z góry dziękuję Panu za radę.
Pozdrawiam
skomentuj

Najnowsze wpisy