Teoretycznie- może to być z dnia na dzień, jeśli rzeczywiście zastępowana wraca, a w Pani umowie zapisany jest termin "do czasu powrotu X z urlopu, do pracy bez przewidywanej konkretnej daty". Bo taki jest kodeksowy termin rozwiązania.
W praktyce- raczej się nie zdarza, bo pracodawca z umożliwieniem pracy osobie powracającej/skracającej u. wychowawczy może zwlekać nawet 30 dni ( art.186'3 KP ). CZyli ma tę wiedzę wcześniej niż z dnia na dzień.
Minimum przyzwoitości z jego strony to moim zdaniem tyle, ile wynosi okres wypowiedzenia- 3 dni