moja sprawa dotyczyła tego, że nie został rozliczony kredyt ze wzgledu na to ze pogubili moje wpłaty. I teraz najciekawsze:
1. Dzwonienie na infolinie - proszę przesłać dowód wpłaty. Przesłałem zero reakcji.
2.Dzownie ponownie, otrzymuje informacje prosze napisać reklamacje. Pytam po co skoro dpowody wpłat przesłałem - otrzymuje informacje, ze takie są zsady.
3.Pisze reklamacje i wysyłam - czekam 30 dni nie ma reakcji, dzwonie na infolinie otrzymuje informacje Prosimy Czekać jest w trakcie rozpatrywania. Przychodzi list z informacja o tym, ze jeszcze rozpatruja mam czekać. Mijaja kolejne tygodnie przychodza pisma windykacyjne. Dzwonienie na infolinie Prosze czekac. Wysylam maila zero reakcji i dopiero tutaj przeczytałem by pisać na klienci_forum do Pani Ewy - napisałem nie licząc na odzew. Kontakt telefoniczy Pani Ewy dnia następnego. Płatności się znalazły -Pani Ewa potwierdziła wszystko, mało tego oddzwoniła i wysłała pismo. Potrafiła również przeprosić za to co mnie spotkało.
Kontak z infolinią żaden. Kontak z osobami które rozpatrują reklamacje kilka tygodni żaden. Kontakt z Panią Ewą natychmiastowy. Tylko dzięki szczerej rozmowie z tą Panią, przeprosin telefonicznych i pisemnych z podpisem tej Pani jakie otrzymałem nie zostały wyciągnięte konsekwencje wobec tego banku. Przekonała mnie ta Pani swoją życzliwością i tym, że nie pozostawiła mojej sprawy obojętnej jako jedyna z osób z tego banku z którymi była próba kontaktu.Jest to dowód na to, że pracuje tam jeszcze ktoś kto słucha, nie jest obojątny i potrafi sprawę rozwiązać i pomóc. Warto próbować kontaktu poprzez osoby chcące i potrafiące pomóc a wszystko na to wskazuje, że taką osobą jest Pani Ewa z Sygma Banku.