Tak to już jest, że każde manipulowanie państwa (obojętnie jakiego) w gospodarce odbija się na tej gospodarce czkawką, zgagą, dużo rzadziej są to zwykłe beknięcia.
Przeregulowanie gospodarki, skutkuje jedynie spowolnieniem jej wzrostu.
Polskę ratuje (a może już powinienem napisać ratował?) w znacznej części popyt wewnętrzny, obecnie rządzący bardzo chcą ten popyt zmniejszyć.
Dlaczego .. a kto to może wiedzieć?
W każdym razie uderzają w czułe miejsca, właśnie te które są przyczyną jako takiej kondycji polskiej gospodarki.
Może ktoś sobie pomyśleć , że to sabotaż, na polskiej gospodarce? A może też jest to tylko jakaś szersza wizja , może chodzi o coś czego zwykłe człowiekowate umysły pojąć nie mogą?