Taa jasne, ja jestem na aplikacji bo zdałem egzamin ale jak widze pomysły dyletanta prawniczego Ziobry (patrz list prof. Zolla do GW) to widzę, że niedługo to chyba będe musiał zmieniić zawód na mechanika lub spawacza bo i będą zarabiać 10 razy tyle co ja. Czy wy myślicie, ze wezmę sprawę o rozwód za 1 000 zł. od Polskiego Niemca. Przecież za tą kwotę to on mnie nawet nie będzie szanował bo wiecej wydaje na waciki. Albo jedź na sprawę 400 km w jedną stronę to przy 3 terminie już dopłacam do sprawy. A co ja jestem altruista
Co do gwarancji wygranej w sprawie, którą prowadzi adwokat. Każdy, kto daje Tobie gwarancję wygranej jest oszustem. Nigdy nie wiadomo, co orzeknie sąd a ty jako klient tez mozesz go wkręcić. Ja np. miałem przypadek rozwodu w którym okazało się, że żona (rzekomo pokrzywdzona przez męża) zdradzała go na lewo i prawo. I jak miałem wygrac taki proces????
Od razu mówię, jak przychodzi do mnie bida z nędzą to udzielam porady za darmo a ponadto darmowo udzielam porad w caritasie. Wiem co to wrażliwośc społeczna.
Nie dawałem nikomu 100 tys. za wpis tylko 700 zł. za egzamin. I od razu mówię, nie mam nawet auta a na sprawy jeżdżę pociągiem bo wychodzi taniej, niż zatankować auto od rodziców, których muszę wspierać by przeyżyli bo tylko ojciec pracuje.