Ups....
należy rozumować tak: jeżeli dla tych, którym potrącano składki nie ma pieniędzy, to co się z nimi stało????? Poprawnie powinno być tak: potrącają mi składki, obracają nimi pomnażając je a potem mam bajeczną emeryturę (resztę oddają moim spadkobiercom). Obecnie: okradają mnie z moich pieniędzy bez gwarancji na godną starość.
Proponuję dowód matematyczny.
* mam pracować (na razie) 35 lat czyli 420 miesięcy
* prowadzę działalność obecnie na wszystkie ubezpieczenia zabierają mi prawie 900 zł
* uwaga! przez 35 lat odkładam na koncie 420*900= 378 000 zł (proszę pamiętać jeszcze o zwykłym oprocentowaniu lokaty - dodatkowo około 275 000 zł) czyli razem 653 000 zł
* idę na emeryturę w wieku 65 lat i ile jeszcze pożyję? daj Bóg 20 lat czyli 240 miesiące
* no to zaczynam sobie wypłacać emeryturę:
653 000:240= 2702,83 zł i jeszcze z pozostałej kwoty nadal lecą odsetki (ciekawe czy z ZUSu tyle dostanę?)
* należy wcześniej się ubezpieczyć prywatnie na leczenie i III filar
ubezpieczenie na leczenie na wszystko i w prywatnych klinikach wynosi nie więcej niż średnio 250zł/ m-c
III filar do wyboru zaczyna się już od 100zł/m-c
* teraz najważniejsze: UMIERAM
ZUS - jedyne co po mnie dostaną spadkobiercy - zasiłek pogrzebowy 4000 zł
III filar - podwojona kwota ubezpieczenia, z reguły nie mniejsza niż 150 000 zł
oraz po pozostawieniu upoważnienia do konta spadkobiercy mogą podjąć z niego pozostawione pieniądze, odpowiednio:
żyję 70 lat - pozostało 490 830 zł
żyję 75 lat - pozostało 328 660 zł
żyję 80 lat - pozostało 160 490 zł
żyję ponad 85 lat - zaczynają mi się kończyć zapasy na koncie ale należy pamiętać jeszcze o III filarze, którego nie ruszaliśmy i ewentualnym majątku materialnym
Na ZUS nie ma co liczyć - tak jak oszukali naszych dziadków i rodziców tak oszukują nas.
To ubezpieczenie nie ma nic wspólnego z piękną ideą społeczną tylko z haraczem, który trzeba płacić. Moim zdaniem politycy boją się tego ruszyć a ludzie na to robią ciche przyzwolenie.