Na skróty
Money.plFunduszeWiadomości o funduszachMożemy być zadowoleni z funduszy
2008-08-20 15:49
Możemy być zadowoleni z funduszy
[fot: EPA/PAP]

Możemy być zadowoleni z funduszy

Autor: Bernard Waszczyk


Poleć artykuł:

Klienci funduszy inwestycyjnych w przeważającej części powinni być zadowoleni podsumowując lipiec. Odbicie na giełdzie pozwoliło uniwersalnym funduszom akcji nieco podreperować wyniki za ostatnie 12 miesięcy.

Pierwsza połowa miesiąca co prawda tego nie zapowiadała i WIG spadł o prawie 9 proc., jednak w drugiej sytuacja uległa diametralnej zmianie i ostatecznie WIG odrobił straty z nawiązką, a większość funduszy wyszła na plus.

Główne indeksy warszawskiej giełdy - WIG i WIG20 - zakończyły miesiąc na plusach, odpowiednio 3,06 i 6,23 proc. Niestety nie można już tego powiedzieć o wskaźnikach mierzących koniunkturę wśród małych i średnich spółek - indeks średnich firm mWIG40 stracił bowiem -5,58 proc., a małych aż -9,10 proc.

Wpłynęło to oczywiście na wyniki funduszy lokujących aktywa w akcjach małych i średnich spółek. O ile fundusze akcji szerokiego rynku zyskały w lipcu średnio 1,27 proc., to średnia strata produktów inwestujących na rynku MiŚ wyniosła -3,6 proc. przy czym na 17 funduszy tylko trzy wypracowały dodatnią stopę zwrotu.

Zanim na dobre odbijemy się od dna, trzeba je porządnie uklepać i z tym właśnie mamy teraz do czynienia. Powrót hossy na rynek to z pewnością kwestia nieco dłuższego czasu, którego jakiekolwiek próby określenia są praktycznie niemożliwe. Jedynym właściwym rozwiązaniem w takiej sytuacji wydaje się stopniowe i systematyczne skupowanie jednostek funduszy akcji, co ograniczy ryzyko wejścia na rynek w niewłaściwym momencie i pozwoli uśrednić cenę zakupu na wypadek gdyby jednak akcje zostały jeszcze mocniej przecenione.

Odbicie na giełdzie pozwoliło uniwersalnym funduszom akcji nieco podreperować wyniki za ostatnie 12 miesięcy. Średnia strata obniżyła się do niespełna 34 proc. z ponad 37 proc. w czerwcu. Przy założeniu, że nie będziemy już mieli do czynienia z większymi spadkami, te straty na skutek coraz mniejszej bazy sprzed roku powinny stopniowo się zmniejszać, coraz mniej strasząc inwestorów.

Pokaźne zyski funduszy obligacji

Lipiec był szczególnie udanym miesiącem dla funduszy obligacji. Po czerwcowej podwyżce stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej rentowności obligacji zaczęły spadać, co przełożyło się na wzrost ich cen na giełdzie. Dzięki temu wszystkie fundusze tej kategorii wyszły na plus. Średni wzrost wartości jednostki uczestnictwa wyniósł 1,48 proc. - najlepsze fundusze odnotowały ponad 2-proc. wzrosty wartości jednostek uczestnictwa, a najgorsze ponad 0,5-proc.

Powoli zaczyna się więc realizować scenariusz mówiący o nadchodzącej hossie na rynku obligacji. Podobnie jak w przypadku funduszy o agresywnej polityce inwestycyjnej, także w przypadku funduszy obligacji jedyną rozsądną taktyką wydaje się obecnie nabywanie ich jednostek uczestnictwa, rozłożone na kilka rat.

Tu najprawdopodobniej nie mamy jednak aż tyle czasu, co w przypadku funduszy akcji i - aby nie przespać najlepszego momentu - zakupy lepiej rozpocząć jak najprędzej. Zyski z takiej inwestycji w perspektywie dwóch, trzech najbliższych lat powinny być bardzo zadowalające, w skali roku być może nawet dwucyfrowe.

ZOBACZ TAKŻE:




z prowizji funduszy też jesteśmy "zadowoleni"

josner1 / 195.116.25.* / 2008-08-21 08:26
z prowizji funduszy też jesteśmy "zadowoleni"

Re: Możemy być zadowoleni z funduszy

kwl / 82.210.151.* / 2008-08-20 22:25
Głównym celem zakupu obligacji jest otrzymanie kuponu (czyli odsetek), a nie aprecjacja cenowa. Do tego ostatniego lepsze są inne instrumenty (np. akcje), które mają większe ruchy cen w cyklu koniunkturalnym. Dlatego uważam, że fundusz obligacji, który odsetek (czy dywidendy) nie wypłaca (jak polskie fundusze) to dziwoląg. Lepiej po prostu kupić same obligacje i za ten zakup nie płacić. W przyszłości może doczekamy rozwinięcia w Polsce również prawdziwego rynku obligacji korporacyjnych i municypalnych. Wtedy obligacje pokażą swoje prawdziwe zalety jako instrument inwestycyjny.
miki3d / 2008-08-20 22:43 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
Tymczasem mamy na polskim rynku dostęp do sporej liczby funduszy (głównie zagranicznych - w tym denominowanych w PLN) inwestujących w obligacje korporacyjne.
kwl / 82.210.151.* / 2008-08-20 23:11
Mamy również szereg firm, które zamiast pozyskiwać kapitał z rynku w formie bezpieczniejszego dla inwestora długu (czyli obligacji) chcą go pozyskać w formie akcji. W ten sposób zamiast przejść porządny rating kredytowy mogą wciskać kit potencjalnym akcjonariuszom (z których wielu dokumentów emisyjnych nie czyta lub nie rozumie). A te obligacje korporacyjne, które na rynek wchodzą są częściowo przechwytywane przez banki i instytucje finansowe, są praktycznie nie do zdobycia dla mniejszych inwestorów, a wobec tego trzeba znowu opłacać fundusze. Natomiast giełda w czasie dekoniunktury koncentruje się na rozwijaniu typowo hossowego rynku New Connect zamiast ważniejszego w czasach dekoniunktury rynku długu.

Przy inwestycjach w obligacje zagraniczne mamy natomiast ryzyko kursowe i bezpieczeństwo obligacji bierze w łeb.
miki3d / 2008-08-21 09:39 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
Dlatego są ze 2 zagraniczne fundusze obligacji hedżowane w PLN, więc tutaj ryzyka nie ma żadnego!

Re: Możemy być zadowoleni z funduszy

Zorro123 / 2008-08-20 16:40 / -
A fundusze są jeszcze bardziej zadowolone z nas (że mają z kogo doić kasę).

Re: Możemy być zadowoleni z funduszy

valabongo / 195.177.83.* / 2008-08-20 16:21
"Po czerwcowej podwyżce stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej rentowności obligacji zaczęły spadać, co przełożyło się na wzrost ich cen na giełdzie." przepraszam ale nie rozumiem - spadek rentownosci obligacji przyczynil sie do wzrostu ich cen?
drewniak / 193.93.91.* / 2008-08-20 20:10
autorowi się chyba pomyliło ;)
LordFury / 2008-08-20 21:56 / portfel
Rentowność obligacji = (upraszczając) różnica między wartością nominalną a rynkową. Więc jeśli cena rynkowa spada, to rentownośc rośnie. I odwrotnie, jeśli rentowność spada, to ceny rynkowe rosną.
Mientek / 83.15.2.* / 2008-08-20 21:44
drewniak i valabongo!
To wam sie pomylilo ..i to na pewno. Cena obligacji jest odwrotnie skorelowana z jej rentownością.

Podobne
mies.