Na skróty
Money.plFunduszeWiadomości o funduszachReklamy TFI pod specjalnym nadzorem
2007-11-07 15:44
Reklamy TFI pod specjalnym nadzorem

Reklamy TFI pod specjalnym nadzorem

Autor: Katarzyna Sagan


Poleć artykuł:

Rekordowe wyniki funduszy inwestycyjnych to efekt równie wysokich nakładów na kampanie reklamowe. Często nierzetelne, świadomie wprowadzające w błąd reklamy TFI przyciągają klientów nieświadomych ryzyka.

Przeciętnemu klientowi fundusz inwestycyjny może wydawać się atrakcyjniejszą formą lokaty bankowej, dającą wyższy, a do tego pewny zysk. To mylne wrażenie bierze się nie tylko z niskiej wiedzy finansowej większości społeczeństwa, ale podsycane jest reklamą tych produktów, która jeszcze do niedawna charakteryzowały się dość niejednoznacznym przekazem.

W reklamie BZ WBK Arka pojawiała się informacją: ,,W 2006 roku Polacy wybrali Arkę, ponieważ Arka zarobiła najwięcej spośród polskich funduszy zrównoważonych. Arka - najchętniej wybierane fundusze inwestycyjne w Polsce".

"W emitowanej reklamie mówi się o roku 2006, a przecież sytuacja na rynku funduszy inwestycyjnych może ulegać zmianie z dnia na dzień. Przekaz sam w sobie pozostaje sugestywny, ale swą tonacją może wprowadzić potencjalnego klienta w błąd" - uważa Elżbieta Pełka, członek profesjonalny The Charted Institute of Marketing.

Przykłady można mnożyć. BGŻ - Fundusz Inwestor FIZ chwali się w spocie tym, że zarządzający funduszem zdobyli dla swoich klientów 158 procent zysku. Hasło kampanii: "158% Oni już tyle zarobili! A TY, ile chcesz zarabiać? Zostań inwestorem".

Ta reklama podświadomie sugeruje klientom, że i oni mogą zostać inwestorami i również tyle zarobić, co wcale nie musi być zgodne z prawdą - twierdzi Marek Żytniewski, konsultant agencji reklamowej E.P. Creatives. -

Pewnym wytłumaczeniem może być specyfika grupy docelowej. Najczęściej są to osoby lepiej niż przeciętnie orientujące się w zakresie funkcjonowania rynku finansowego, zwykle mające nadwyżki finansowe. Ale nie jest to usprawiedliwienie dla braku regulacji odnośnie reklamy funduszy inwestycyjnych - dodaje.

Niespodzianki ukryte pod gwiazdką

Perswazyjne slogany obiecujące kilkaset procent zysku sprawiały, że klient mógł potraktować ponadprzeciętne wyniki jako gwarantowane. Co więcej, w reklamie zwykle podawane były wyniki osiągnięte w przeszłości, bez gwarancji równie wysokich wzrostów w przyszłości.

Zgodnie z prawem, informacja o ryzyku związanym z inwestowaniem w fundusze musi być zawarta w treści przekazu, ale jak dotąd była zupełnie niewidoczna, opatrzona gwiazdką, pisana drobnym, ledwo dostrzegalnym drukiem.

Sprawą zainteresowała się Komisja Nadzoru Finansowego. W czerwcu tego roku wydała decyzję zakazującą emisji materiałów reklamowych oraz nakazała ogłoszenie sprostowań przez trzy fundusze: Arka BZ WBK Zrównoważony FIO, Millennium FIO Akcji i UniKorona Zrównoważony FIO.

We wszystkich przypadkach postawiono te same zarzuty: zastosowanie rozwiązań graficznych uniemożliwiających odbiorcom swobodne zapoznanie się z treścią przekazu, zbyt mała czcionka informacji o ryzyku związanym z uczestnictwem w funduszu oraz brak ostrzeżenia, że zyski z przeszłości nie muszą się powtórzyć.

Zmiana formy i emisji

KNF przygotowała także szczegółowe zasady reklamowania funduszy inwestycyjnych, które weszły w życie początkiem lipca b.r. Uchwała określająca formy przekazu reklamowego oraz zasady prezentacji informacji finansowych, w tym wyników inwestycyjnych funduszy, ma zapewnić prawidłowe funkcjonowanie rynku finansowego oraz ochronę interesów jego uczestników.

Zdaniem Komisji osoby, które nie były aktywne na rynku kapitałowym w 1994 r. czy też na przełomie lat 2000 i 2001 i nie doświadczyły dłuższej bessy, mogą czuć się oszukane, bo TFI i sprzedawcy jednostek uczestnictwa nie wspominali przecież o możliwości strat.

Zgodnie z nową rekomendacją TFI są zobowiązane rzetelnie informować o osiąganych zyskach i ryzyku. Informacja o możliwej stracie części zainwestowanych pieniędzy powinna towarzyszyć wszystkim formom reklamowym. W materiale prasowym powinien znaleźć się odnośnik do prospektu emisyjnego, gdzie zawarty jest szczegółowy opis ryzyka. Fundusze muszą umieszczać te zastrzeżenia dużą czcionką. Natomiast materiał audio-wizualny ma być wzbogacony o komunikat odczytywany przez lektora.

Tracą klienci i cały rynek

Dotychczas emitowane reklamy zostały wycofane lub też uzupełniono ich treść. Jednak nie wszystkie TFI zastosowały się do zaleceń Komisji. Pod koniec sierpnia upomniano kolejnych pięć funduszy: Investor FIZ, BPH FIO Akcji Dynamicznych Spółek, BPH FIO Akcji Europy Wschodzącej, SKOK FIO Aktywny Zmiennej Alokacji i KBC Index Nieruchomości II FIZ. - Dopóki reklamy będą nierzetelne, Komisja będzie podejmować dalsze działania nadzorcze. Profesjonalne podmioty powinny zrozumieć, że na rynku finansowym najważniejszy jest klient.

Jeśli poczuje się on oszukany obietnicą ,,kosmicznej" stopy zwrotu, może długo nie wrócić na rynek finansowy. Istnieje nawet ryzyko, że w efekcie może spaść popyt na produkty finansowe i skurczy się cały rynek. Straciliby na tym nie tylko klienci, ale również wszyscy zajmujący się zawodowo usługami finansowymi - powiedział Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

Sytuacja wydaje się skomplikowana. Zarówno kierujące ofertę towarzystwo, jak i potencjalny klient są nastawieni na zysk. Tyle, że sukces inwestora wiąże się z ryzykiem, przed czym reklama nie zawsze ostrzega. Wynika to ze specyfiki komunikatu reklamowego.

Podstawowy cel to perswazja, a reklama informująca o ryzyku inwestycyjnym może zniechęcać.

Przekaz z wyraźnym ostrzeżeniem w efekcie może pełnić funkcję antyreklamy.

Z drugiej jednak strony produkt, jakim jest fundusz, opiera się na zaufaniu, a nierzetelna reklama może je zburzyć. - Fundusze inwestycyjne są bardzo potrzebne rynkowi finansowemu - przynoszą wiele korzyści klientom i całej gospodarce. Ich reklamy powinny budować zaufanie do rynku - twierdzi rzecznik KNF.

Czas na bank i nadzór zintegrowany

Wydawać by się mogło, że informacje o ryzyku jakie podejmujemy powinny być podawane nie tylko przy lokowaniu w fundusze. Podobnych regulacji wymaga także sposób promowania banków, przede wszystkim lokat i kredytów. W reklamach tych produktów pomijane są informacje o dodatkowych prowizjach, a łączna cena kredytu zamieszczana jest niezwykle małą czcionką, w miejscu, w którym trudno ją zauważyć.

Komisja Nadzoru Finansowego nadzorująca rynek kapitałowy, ubezpieczenia i fundusze emerytalne twierdzi, że należy wypracować jednolite podejście do reklam wszystkich produktów finansowych. Coraz częściej zacierają się bowiem tradycyjne granice między lokatą bankową, ubezpieczeniem i funduszem inwestycyjnym.

Na przykładzie reklam dobrze widać, że nadzór finansowy powinien być w pełni zintegrowany. - Celem obecnego nadzoru bankowego jest głównie ochrona depozytów. Dużo szersze i bardziej uniwersalne ustawowe cele KNF pozwolą w niedalekiej przyszłości skutecznie walczyć z nierzetelnymi reklamami banków - zapowiada Łukasz Dajnowicz.

ZOBACZ TAKŻE:

Koniec nachalnych reklam TFI




Re: Reklamy TFI pod specjalnym nadzorem

noraa / 2009-10-07 03:11
po ostatniej wtopie z funduszami -ciągle trzymam niestety, zdecydowałam, inwestuję już tylko indywidualnie i nie ruszę akcji do końca pierwszego kwartału przyszłego roku. Zastanawiam się tylko gdzie ulokować te niemałe mimo wszystko pieniadze. Mieszkania nie kupię na pewno, lokaty McBanków mnie nie pociągają itd, itd...
cleomenes / 83.4.95.* / 2009-10-07 12:58
porobili teraz lokaty bezbelkowe, wiec mozna sie im poprzygladac w sumie. ja sie zalapalem na 6% w noble przez openfinance, ale ostatnio wszedzie troche polecialy w dol oprocentowania niestety.
elwira zagubiona / 83.26.176.* / 2009-10-07 09:30
Witam Noraa mam ten sam problem co ty ,tylko zastanawiam sie dlaczego na wiosne chcesz wycofac kase z giełdy ? przewidujesz wieksza korekty w tym czasie ? Z funduszow dawno uciekłam i juz nie wroce straciłam do nich zaufanie .
noraa / 2009-10-09 00:01
na wiosnę powoli zacznę na giełdę wracać, fundusze mam nie tylko akcji, ale wszystkie na minusie w porównaniu do cen zakupy. Dlatego powrót na giełdę już tylko z własnym rachunkiem brokerskim i na podstawie własnych decyzji.
A na razie Noble brzmi nieźle..

Re: Reklamy TFI pod specjalnym nadzorem

Gorgia / 2008-01-23 18:53
artykuł mnie troszkę rozbawił, jeszcze nie spotkałam inwestora który nieliczył by się z ryzykiem straty, oczywiście psychologia reklamy u nas jest dość mocno rozwinięta i wielu ludzi nie dostrzega "kitu przesłania" ale po to mamy głowę i rozum, by posługiwać się umiejętnością czytania, co do podanych przykładów TFI które w reklamach nie dość odpowiednio informowały nas o ryzku inwestycyjnym, to wszystkie na stronach mają bardzo dokładnie opisane zarówno korzyści jak i przewidywane ryzyko. osobiście zawsze się zapoznaję i z jednym i drugim zanim zakupię akcję, union np wszystko podaje w czytelnej tabeli, którą zrozumie nawet laik, a personom które tego nie czynią krzyż na drogę ;) ich problem

recepta

unrug_ / 90.156.43.* / 2007-11-11 14:31
sposobem na wyleczenie polskiego bajora z patologii jest wsadzenie do p****** + wielomilionowe kary dla podpłaconych naganiaczy wydających fałszywe rekomendacje kupna. ja gram przeciwnie do ich wskazań i zarabiam na spadkach ale niestety 90% szaraków ma duże straty.

Re: Reklamy TFI pod specjalnym nadzorem

maryna / 139.1.128.* / 2007-11-09 12:39
Pod względm kontroli, ugór absolutny stanowi pole firm ubezpieczeniowych i ich dziwacznych pośredników. Mamią oni bowiem klientów, że oferują swoim ubezpieczonym fundusze inwestycyjne. Tymczasem prawda jest taka, że uczestnikiem funduszu inwestycyjnego jest ubezpieczyciel występujący pod swoją firmą, a nie osoba fizyczna. Jest to szczegół rzutujący na osiągane efekty finansowe oraz bezpieczeństwo środków. Ponadto firmy ubezpieczeniowe publikują stopy zwrotu osiągane przez fundusze, ani słowem nie wspominając, że w momencie wypłaty mają bardzo dużo tytułów do potrąceń.
mateuszs / 62.233.214.* / 2008-01-21 11:37
Chciał bym sprostować wypowiedź Pani maryny, tak się składa, że Ci dziwni pośrednicy w przeważającej większości przypadków tłumaczą zdecydowanie dokładniej niż reklamy ryzyko związane z inwestycją w UFK czyli pośrednio w FI. Kolejna sprawa, jak pani myśli, skąd możliwość zmiany funduszy bez potrącania belki? To wynika właśnie z faktu, iż TU pośredniczy w zakupie jednostek. Jeżeli chodzi o opłaty - polecam czytać OWU przed podpisaniem czegokolwiek albo szukać lepszego produktu. Pozdrawiam

Re: Reklamy TFI pod specjalnym nadzorem

patriss / 83.17.23.* / 2007-11-08 21:54
cenny artykuł

Re: Reklamy TFI pod specjalnym nadzorem

roney / 2007-11-08 15:02
przepraszam za wcześniejszego posta, coś mi sięnie udało:) miało być:

a mój fundusz arka ładnie mowi na końcu ze inwestowanie łączy siez ryzykiem i lepiej zeby uwazać:) a w ogóle fajnie zrobili jak sobie przechodzą z jednego do drugiego pokoju i patrzą w co inwestować
Aleksander78 / 62.87.148.* / 2007-11-26 09:36
Może i Arka ładne reklamy robi, ale ja akurat wolał bym, aby reklamy mieli słabsze, za to całą parę energii skierowali w giełdę. Jak do tej pory od mojego zakupu do dnia dzisiejszego wartość jednostki spadła z 66 do 55 pkt, i ładna reklama wcale mnie nie pociesza :P....
LdN / 2007-11-26 11:29 / Bywalec forum
W mieście w którym mieszkam nazwę Arka nosi przychodnia dla psychicznych ;)
Reklama

Motoryzacja

Bentley w Polsce. Nasz milioner to nie szpaner

Polacy są bardziej wymagającymi klientami niż Brytyjczycy, czy Niemcy i częściej zwracają uwagę na detale. więcej »

Podobne
mies.