
Autor: Maciej Miskiewicz
Wczoraj WIG-20 załamał się. W pewnym momencie tracił 8,6 procent. Dzień zakończył 5,81 procent pod kreską. Money.pl zapytał analityków o to, gdzie szukać inwestycyjnych okazji i kiedy na rynku przestanie rządzić panika.
- Od dwóch tygodni giełda przypomina kasyno. Raz zielony, raz czerwony. To tylko świadczy o skali paniki i rozedrgania rynku - mówi Paweł Cymcyk z AZ Finanse.
W czasie ostatniej korekty solidarnie leciały w dół notowania praktycznie wszystkich spółek z GPW. - Po pierwszej dekadzie sierpnia jedynie trzy spółki znajdowały się
na plusie. Selekcja takich spółek przypomina szukanie igły w stogu siana - mówi Artur Nawrocki, analityk Money.pl.
- Przy około 20-procentowych spadkach nie mieliśmy dużych różnic między spółkami, bo na rynku rządziły panika i stres - dodaje ekspert AZ Finanse.
Przeczytaj komentarz Money.pl: Dwie szkoły inwestowania - którą wybrać, gdy na giełdzie dramat?
Jednak zdaniem analityków, można znaleźć firmy bardziej odporne na zawirowania. - W niepewnych czasach dobrze radzą sobie spółki typowo defensywne. Na przykład Telekomunikacja Polska - wskazuje Marcin Kiepas XTB Brokers i dorzuca jeszcze Cyfrowy Polsat.
- Generalnie wszelkie spółki użyteczności publicznej, które czerpią przychody z abonamentów czy opłat stałych, są bardziej odporne na załamania, bo ryzyko, że nagle stracą źródło swoich dochodów jest mniejsze - tłumaczy analityk.
- Standardowo sektorami defensywnymi będą energetyka i telekomunikacja. Dochodzą do nich farmacja czy medycyna uznawane na Zachodzie za bezpieczne gałęzie rynku, aczkolwiek na naszym sektory te dopiero raczkują. Słowo defensywny nie oznacza tutaj jednak zysków w czasie krachu, a jedynie ograniczenie strat. W najgorszym okresie sierpnia, te spółki zniżkowały 10-20 procent, podczas gdy większość rynku radziła sobie znacznie gorzej - mówi analityk Money.pl

Ile straciłeś na krachu? Tu wszystko policzysz
- Branże, które zawsze dobrze radzą sobie w niepewnych czasach to spożywcza i farmaceutyczna. Przyczyna jest dość prozaiczna. Na produkty firm w nich działających zawsze jest stały popyt - wskazuje Mateusz Sutowicz, analityk DM Millenium.
W niepewnych czasach dobrze powinna trzymać się też energetyka. - Bo życie bez Goldman Sachs, czy Bank of America możemy sobie wyobrazić, bez energii elektrycznej już nie - mówi Cymcyk. Jednak w czasie ostatniej korekty spółki z tego sektora - np. Tauron, PGE i Enea - mocno traciły.
- To efekt tego, że były w nie zaangażowane instytucje, które w czasie spadków przenosiły kapitał w bezpieczniejsze instrumenty. A to są duże i płynne spółki, z których łatwo wyjść. W tym przypadku gra pod walory spółek, które są antycykliczne nie dałaby dobrego efektu - mówi analityk AZ Finanse.
| Zobacz, jak w sierpniu zmieniały się kursy spółek energetycznych z GPW |
Wahania koniunktury najmocniej odczuwają spółki surowcowe. - Można wskazać tu niedawnego debiutanta, czyli JSW i KGHM - mówi Kiepas.
- Na pewno trzeba uważać na firmy deweloperskie. PBG kosztuje 95 zł. To najmniej chyba od 2005 roku. Ta branża była kiepsko oceniana już przed drugim kwartałem tego roku. W III kwartale nastąpił krach, więc uznano, że z tego sektora trzeba się wycofać. Im prędzej, tym lepiej. Ta branża miała swoje pięć minut w latach 2006 i 2007 później na rynku było tylko gorzej - podkreśla Cymcyk.
| Zobacz, jak w sierpniu zmieniały się kursy spółek surowcowych |
Zdaniem analityków w czasie korekty lepiej unikać spółek takich, jak biura maklerskie czy parafundusze - jak np. MCI - które są mocno powiązane z rynkiem. A ich wyniki i przychody są zależne od koniunktury na parkiecie.
Bardziej narażone na negatywne skutki zawirowań są także małe i średnie spółki. - W czasie poprzedniej bessy analitykom przyświecało takie powiedzenie: prędzej chudy umrze, niż gruby schudnie - mówi Kiepas.
Korekta czy bessa? Zobacz opinie ekspertów
- Wartość fundamentalna dużych spółek w długim terminie nie zmienia się mimo zawirowań. Dlatego choć ceny ich akcji mogą być przecenione, to w długim terminie są one bardziej bezpieczne niż małe spółki, które w czasie gorszej koniunktury mogą mieć naprawdę poważne problemy - dodaje Sutowicz.
Można znaleźć okazje. Tylko gdzie ich szukać?
Głęboka korekta to zdaniem analityków okazja do poszukania atrakcyjnych okazji inwestycyjnych. - Korekta może przebić 2000 punktów na WIG20. Gdyby tak się stało, to wtedy byłby dobry moment na rozpoczęcie stopniowego kupna akcji - podkreśla analityk Money.pl.
Część analityków uważa, że na łowy można ruszyć już teraz. - W tej chwili mamy promocję jak w Tesco. Niektóre akcje potaniały nawet o 50 procent. Mamy więc 2 w cenie 1. A tak naprawdę przez ten miesiąc nic się nie zmieniło. To jest więc okazja, ale trzeba być ostrożnym - podkreśla Cymcyk.
Jednak inwestycja w firmy, które stosunkowo dobrze znoszą kryzysowe zawirowania nie jest w tej chwili najlepszym pomysłem. - One mają chronić przed skutkami spadków. Gdy już nastąpiły, rozejrzałbym się za dużymi, płynnymi spółkami, które były mocno przecenione. To np. KGHM - mówi Kiepas.
| Przydatne narzędzia |
||
Sprawdź notowania indeksów na GPW![]() |
Porównaj spółki notowane na GPW![]() |
Sprawdź, jak oceniane są spółki![]() |
Zdaniem analityków spółki surowcowe - czyli np. KGHM, JSW i Bogdanka - które są dobre na czas koniunktury, powinny znaleźć się w grupie tych, wśród których warto szukać dziś okazji. - Jeżeli wierzymy, że sytuacja w gospodarce będzie się poprawiać. Ale to, że one są dziś tanie nie znaczy, że nie mogą być tańsze. I wtedy okaże się, że okazja nie była okazją. Ale to jest giełda. Zawsze jest takie ryzyko - mówi Cymcyk.
- Na niepewny okres oczywiście dobrymi spółkami będą firmy z sektora
energetycznego: Tauron, PEP czy Elektrociepłownia Będzin są wskaźnikowo bardzo atrakcyjne. Z kolei, jeśli jesteśmy większymi optymistami względem globalnej koniunktury, to trafnymi zakupami powinny być KGHM czy Synthos. W dłuższej kilkuletniej perspektywie: GPW, Ciech oraz Alma Market - wylicza Artur Nawrocki.
Warto rozważyć też kupno walorów spółek, które wypłacają sowite dywidendy. - To na przykład Telekomunikacja Polska, która wypłaciła 1,5 zł od akcji, czyli około 10 proc. ich wartości. PZU wypłaci 26 zł. To przy obecnej cenie akcji około 8 procent ich wartości. Nie ma dziś lokat, które dałyby takie odsetki. Można więc zasugerować posiadaczom lokat zerwanie ich i kupno walorów TP SA czy PZU - mówi analityk AZ Finanse.
- KGHM w tym roku wypłacił 14,9 zł dywidendy. W 2009 roku akcje kosztowały 20 zł. Inwestor, który wtedy je kupił dostał teraz prawie całkowity zwrot kosztów. A do tego zarobił na zmianie kursu - dodaje ekspert.
Pod presją znalazł się sektor bankowy. Tu także warto poszukać atrakcyjnych okazji. - Na fali przecen europejskich banków tracą i nasze. PKO BP stracił na przykład 20-25 proc. Nie ma ku temu realnych przesłanek. Bank pokazał świetne wyniki. Działa tylko w Polsce. Nie jest narażony na jakiekolwiek zawirowania zewnętrzne - podkreśla Cymcyk.
Na drugiej stronie czytaj o tym kiedy i jak mocno odbiją się w górę indeksy warszawskiej giełdy
Inwestujesz?
Dołącz do grona najbogatszych, oni dorobili się na złocie. więcej »
W wyniku podziału wszyscy akcjonariusze ATM otrzymali nowo wyemitowane akcje ATM SI.
Krawczyk w latach 2005-2011 r. pełnił funkcję prezesa Synthosu. Jest członkiem rad nadzorczych m.in. KGHM-u, Polimeksu i PEP.
| Spółka | Cena akcji [PLN] | Data debiutu* |
| EMC Instytut Medyczny | b.d. | b.d. |
| Spółka | Cena akcji [PLN] | Data debiutu |
| Vivid Games | b.d. | b.d. |
| Inwestycje Alternatywne Profit | b.d. | b.d. |
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Czym to pachnie...
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
-Fakt, iż amerykanie niechętnie kupują nowe domy świadczy o złych nastrojach konsumenckich i o pogarszającej się sytuacji gospodarczej.
Gorszy okazał się także odczyt Indeksu Fed z Richmond, który wyniósł -10 wobec oczekiwanego poziomu -7 i poprzedniego na poziomie -1.
Jest to indeks aktywności produkcyjnej FED-u w Richmond na podstawie ankiet przeprowadzanych na próbie ponad 100 przedsiębiorstw.
-Wartość indeksu powyżej zera sygnalizuje poprawę warunków gospodarczych, a spadek poniżej interpretowany jest jako ich pogorszenie. Stąd też, mimo iż jest to wskaźnik regionalny, to odczyt na poziomie -10 jest niepokojący.
Amerykański odpowiednik wskaźnika PMI , czyli indeks ISM, którego wartość od początku roku utrzymuje się na poziomie 60 punktów .
klubinwestorow.pl
Wskaźnik PMI informował juz w czerwcu o spowolnieniu , był zgodny z tym co się dzieje dzisaiaj , teraz już nie ma wątpliwości że idzie recesja .
"Przemysł w Polsce wolniejszy od prognoz. Giełdy w dół" -money pl
Produkcja przemysłowa w Polsce lipcu 2011 rw ujęciu rocznym wzrosła o tylko 1,8 % a inflacja cen producentów aż 6,2 % r/r. wniosek :
mamy realny ujemny wzrost produkcji ( - ) 4,4 % ! ! !
Proszę zobaczyć dzisiejsze odczyt PMI Niemiec , Francji .PMI dla całej strefy euro wskazuje na spowolnienie w sektorze przemysłowym. Odczyty PMI dla Niemiec i Francji były względnie słabe, gdyż oscylowały w bliskiej odległości 50 punktów.
Również załamanie indeksu ZEW, którego sierpniowy odczyt wyniósł -37,6 pkt. i był najniższy od końca 2008 r. po upadku banku Lehman Brothers, co dodatkowo pogłębiło obawy inwestorów o dalsze losy europejskich gospodarek, wśród których niemiecka jest numerem jeden.
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Jednak, żeby zarobic fortunę trzeba już sporo miec :), tak to już po prostu jest. Jeżeli zarobię komuś 30 % do końca roku z 10.000 PLN to...szkoda gadac. A jeżeli z 1 mln to chyba warto się pochylic ?
Wiem, że zaraz znajdzie się tu masa krytyków, którzy powiedzą co to jest 30 % ? ale ja to robię naprawdę a nie tylko fantazjuję na forach :)
Chyba po przejrzeniu historii operacji
zreszta jak ktos jest taki dobry to po co mu gra kasa innych osob.
przez 20 lat inwestowania chyba się dorobiłeś wystarczająco
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Kraj do którego wysyła się 20% surowca & 100% mysli tech to KOLONIA
mamy nie do dupy mamy dramatycznie do dupy rzad
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Ty zapewne masz więcej, jeżeli tak to zacznij zarabiac miliony na tym swoim darze.
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Jak długo nasza własna gospodarka jest tak nieefektywna jak polskie stocznie, koleje i poczta bo poziom zarządzania państwowymi molochami jest amatorski a nieuczciwość osób publicznych jest nagradzana zaś solidność w pracy prywatnej jest karana wysokimi podatkami tak długo zmiana pieniądza na inny kreowany przez inny bank niczego Polakom nie poprawi. Mamy najniższy w Europie procent obywateli pracujących w przedziale wiekowym 18-65 lat tylko 43% w Holandii jest to przykładowo 72% a poza tym więcej Polaków pracuje z sferze budżetowej utrzymywanej ze środków publicznych i w sferze usług niematerialnych niewytwarzających PKB jak np. ubezpieczenia i pośrednictwo finansowe niż w sferze przedsiębiorstw produkcji i usług wytwarzających PKB. Taka struktura ludności z tak zdemoralizowanym sektorem publicznym, jaki mamy obecnie nie jest w stanie dorównać poziomowi życia w krajach "starej" UE. Hiszpania ma tyle samo ludności, co Polska a wytwarza PKB 2,5 razy większe, mimo, że ma więcej bezrobotnych niż Polska, więc dopóty tak jest to zawsze będą mieli Hiszpanie więcej kapitałów na rozwój niż mają Polacy. Problem Hiszpanii polega dziś na tym, że za dużo przez ostatnie lata wydawali na utrzymanie swojego wysokiego przeciętnego poziomu życia a za mało inwestowali i malejące przychody budżetowe uzupełniali kredytami , pożyczkami i obligacjami. Polska tylko tym się różni od Hiszpanii, że mając o wiele niższy pułap PKB ma co prawda rosnące dochody ale o wiele szybciej niż dochody zwiększa wydatki sfery publicznej. Jeżeli wydatki publiczne w części zaowocują wzrostem PKB i wzrostem zatrudnienia to będzie to dobre wykorzystanie kredytów i pożyczek i umożliwi ich bezproblemową spłatę. Ale niestety znaczna część wydatkowanych kredytów i pożyczek jest przejadana na wydatki które nigdy nie przyczynią się do podtrzymywania wzrostu gospodarczego a tylko spowodują w następnych latach wzrost kosztów publicznej administracji i publicznych instytucji. Jeżeli proporcje będą nadal kształtować się nieprawidłowo to grozi nam znacznie poważniejszy spadek poziomu życia narodu niż w Grecji czy Hiszpanii . Pierwszy sprawdzian prawidłowości wydatkowania dotacji UE i zaciągniętych kredytów będziemy mieli po rozliczeniu kosztów i zysków z imprezy mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Jeżeli okaże się, że nie będzie pieniędzy na utrzymanie super stadionów i innych inwestycji, jeżeli nie wzrośnie ruch turystyczny do Polski i rozwiną się wspólne przedsięwzięcia produkcyjne handlowe i usługowe jeżeli nie wzrosną dochody z transportu samochodowego to znów będziemy po szkodzie tak samo głupi. Jeżeli co roku do 2015 roku nie uzyskamy widocznego zmniejszenia dystansu jaki w wysokości PKB na głowę mieszkańca dzieli nas od Czechów , Słowaków, Węgrów, Słoweńców i Estończyków oraz Greków Hiszpanów I Portugalczyków to oznaczać będzie że polityka gospodarcza i społeczna oraz system fiskalny w Polsce są złe i muszą być radykalnie zmienione na takie jak mają nasi zamożniejsi sąsiedzi.
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Powodzenia.
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
WOJENS W BUDOWIE
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
to jest
realna strata na prywatyzacji.
A gdyby nie było np. Fiata to co tam by sie produkowało? Maluchy? Chyba nie prawda? A dla tej i innych fabryk to cała masa małych firm nie produkuje części do produkcji samochodów? A nie przyczyniają się do rozwoju i modernizacji przemysłu, Nie sprowadzaja do Polski nowych technologii? A podatków nie płacą? A nie daja zarabiać setkom tysiecy ludzi?
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Rozmowa z Januszem Szewczykiem, głównym ekonomistą SKOK-u
ANGORA nr 9 (27.II.2011).
Mimo że sprzedaliśmy 80% majątku narodowego, to wpływy z prywatyzacji wyniosły zaledwie 140 miliardów złotych. Dziś 140 miliardów musielibyśmy zapłacić za PKO SA i połowę PKO BP. Te pieniądze wpadły w czarną dziurę. Nie wiadomo, gdzie są. Mamy za to gigantyczne zadłużenie zagraniczne Polski, które wynosi 200 miliardów euro. Gierek zadłużył nas na 25 miliardów dolarów, ale on przynajmniej coś za te pieniądze zbudował. Między innymi to, co przez dwie ostatnie dekady sprzedaliśmy zagranicznym inwestorom. Nasze pokolenie pozostawi po sobie co najwyżej supermarkety.
-Ile pana zdaniem wart był sprywatyzowany majątek?
-Nie mniej niż 440 miliardów zł.
-Minister Lewandowski powiedział kiedyś, że firma jest warta tyle, ile ktoś chce za nią zapłacić.
-W tamtych latach było mnóstwo oszustów, którzy chcieli dać tyle, na ile umówili się ze sprzedającym. Ale nawet tam, gdzie nie było żadnych podstaw do podejrzeń o korupcję, ważniejsze od efektów ekonomicznych były względy ideologiczne.
Szczególnie widoczne było to w przypadku banków. Za kilkadziesiąt miliardów zł sprzedaliśmy ponad 80% naszych banków i dziś poza Węgrami jesteśmy jedynym europejskim krajem, który nie ma własnego sektora bankowego. Za większościowy udział PKO SA Włosi zapłacili nam 3 miliardy złotych. W 2009 r. sprzedając około 2% tego samego banku, dostaliśmy za nie 1,1 miliarda zł.
Za BZWBK Irlandczycy zapłacili nam około 3 miliardów zł. W 2010 za
pośrednictwem PKO BP chcieliśmy go odkupić za 13 miliardów".
"-Dlaczego banki płacą tak niskie podatki?
-Bo mają ogromne możliwości manipulowania zyskami. Mogą wyprowadzać środki z kraju pod postacią dywidendy, usług, licencji, konsultacji, konsultingu, wydawać ogromne sumy na zmianę wizerunku, logo itd. Z danych GUS wynika, że w 2008 r. - w ramach bilansu obrotów płatniczych z zagranicą - (nie tylko z sektora bankowego) wypłynęły z Polski 54 miliardy złotych, w 2009 r. - 58 miliardów złotych. Za ubiegły rok nie ma jeszcze danych, ale zapewne będą one zbliżone do poprzednich. Przez trzy lata z kraju uciekło więcej pieniędzy, niż wyniosły nasze wpływy z prywatyzacji w czasie ponad 20 lat! Dlatego nawet gdy w Polsce rośnie produkcja i PKB, to nie przekłada się na wzrost dobrobytu społeczeństwa".
"-Nie mamy kapitału, nie mamy majątku, mamy długi. Do czego to
doprowadzi?
-Nie mamy też przywódców na miarę Orbana czy Camerona. Dlatego
niewielkie są szansę na zapobieżenie zbliżającej się katastrofie. Naszym politykom przypomnę tylko ku przestrodze, że w Islandii niebawem rozpocznie się proces byłego premiera za doprowadzenie kraju do gospodarczej katastrofy. Jeżeli jednak dopadnie nas wielki kryzys, wówczas obecne elity zapewne zostaną zmiecione, a kto wyłoni się z chaosu, tego nawet nie można przewidzieć".
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
polska ma brak przemysłu
A motoryzacyjny ( jestesmy jednym z największych producentów w Europie ), elektromaszynowy, elektroniczny, wydobywczy, materiałów budowlanych, meblowy i wiele innych. Jak będziesz chciał, a powinieneś chcieć to się dowiesz. Pozbedziesz się kompleksów.
A zyski z tej "naszej gospodarki" pozostają u Właścicieli poza Polską.
Chińczycy nie muszą ściemniać pisząc o Polsce:
"Analitycy Dagong przewidują, że wzrost gospodarczy Polski w 2011 i 2012 roku wyniesie odpowiednio 4,2 proc. i 3,0 proc.
"Jednakże w długim terminie problemy takie jak nierównowaga pomiędzy konsumpcją a inwestycjami, zagraniczna kontrola nad głównymi przedsiębiorstwami i starzejące się społeczeństwo nie sprzyjają podtrzymaniu rozwoju ekonomicznego kraju".
Nie można wymienić
choćby jednej polskiej fabryki motoryzacyjnej.
Polskie są te fabryki. W Polsce one stoją i nikt ich nie wywiezie.
Kolego linię technologiczną można stosunkowo szybko zdemontować .....Zresztą tak robią zachodnie firmy przenosząc produkcję starszych modeli dalej na wschód....np. Rosji , Ukrainy....
Jeśli chodzi o sam "budynek" fabryki to go można równie łatwo zdemontować......Mam nadzieję że byłeś kiedyś w centrum handlowym.....Hale produkcyjne w fabrykach są POdobmie budowane.......Więc POwski propagandysto jak nie masz POjęcia to nie wypisuj bzdur......bo się coraz bardziej na tym forum POgrążasz w swojej głuPOcie.................
W Polsce one stoją i nikt ich nie wywiezie
Bez technologii, licencji, organizacji, itp. będą malowniczo upiększać polski krajobraz rdzewiejącymi szkieletami stalowych konstrukcji? ;) Natchnienie dla artystów? Wątpię.
Głównie montujemy i składamy, a NIE produkujemy. To robi
zasadniczą różnicę
Mylisz się. Możesz sobie tak myśleć. Twoja sprawa. Ale mogę ci jeszcze napisac, że w Polsce produkujemy równiez i komponenty montowane potem w fabrykach całej Europy i nie tylko.
Możesz sobie tak myśleć.
To powiedź mi skąd się bierze systematycznie rosnący i ujemny bilans na rachunku obrotów? Nie da się tego wyjasnić importem używanych samochodów
To powiedź mi skąd się bierze systematycznie
rosnący i ujemny bilans na rachunku obrotów?
No to pewnie wiesz. Import przewyższa eksport. A to dlatego, że wzrost gospodarczy wynika w duzej mierze z popytu wewnetrznego. Jak pamiętasz zamówienia z zagranicy na przełomie 2008r i 2009r zgasły jak zapałka. Nie nasza to wina. Chociaz trzeba powiedzieć, że eksport cały czas odbudowujemy. Istnieje jednak groźba, że w związku z tym co się na swiecie dzieje moze znowu być gorzej.
A to dlatego, że wzrost gospodarczy wynika w
duzej mierze z popytu wewnetrznego.
Problem w tym, że według GUS i NBP - które ostatnio badały szczegółowo ten problem - ta diagnoza nie znajduje uzasadnienia. Konsumpcja towarów importowanych po korekcie danych trochę wzrosła (głównie z powodu prywatnego importu samochodów), ale nie w takim stopniu, aby tłumaczyć różnicę na poziomie około 1mld euro/miesiąc. Wygląda na to, że ujemne saldo to raczej efekt transferu zysków, dokonywanych w różny sposób, do oddziałów macierzystych firm zagranicznych działających w Polsce. Widocznie one nie są zainteresowane dalszym inwestowaniem tutaj, bo to co najbardziej dla nich korzystne - czyli tania siłą robocza potrzebna do montowania części - już jest dostatecznie wykorzystana
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
skoro piszesz o pełnych
portfelach to czemu te firmy banki nie pochwala
Przeciwnie chwalą się. Kto chce i komu ta wiedza jest potrzebna ma do tej wiedzy dostęp.
Przeciwnie chwalą się.
Tak się chwalą:
http://www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/pogorszyla;sie;kondycja;bankow,161,0,893345.html
Tak się chwalą:
Sprawdziłem, tak szybko wyniki finansowe kilku banków: BRE, PKO BP, Handlowego. Kredyt Banku, Millenium i muszę powidzieć, że poza Handlowym które ma trochę gorsze wyniki wniki pozostałych poprawiły się, najczęsciej znacznie. Więc jesli mamy dyskutować to posługujmy się prawdą. Możemy się spierać, nawet kłócic ale dane musza być prawdziwe.
Sprawdziłem, tak szybko wyniki finansowe
A z jakiego okresu są te dane?
Za drugi kwartał 2011r.
Zobaczymy jakie będą za III.
Życzę miłego wypoczynku ;)
Ale mozna kryzys wymodlić. Media i niektóre
partie polityczne
Twoje komentarze w obronie nieudolnych polityków są żenujące. Jak już brakuje konkretnych zarzutów, to opozycję można nawet oskarżyć o rzucanie złego uroku. "Młody, wykształcony i z wielkich miast" elektorat Platformy (racjonalny i postępowy) na pewno w to uwierzy :))
Twoje komentarze w obronie nieudolnych polityków są żenujące.
Moje komentarze nie mają w z polityką nic wspólnego. Tym bardziej z obrona nieudolnych polityków. Tych udolnych tez. One sa przekazywaniem moich doswiadczen. Równiez innych przedsiebiorców, czyli mojego naturalnego środowiska.
One sa przekazywaniem moich doswiadczen. Równiez
innych przedsiebiorców
I oni są zadowoleni z tego co zrobił ten rząd ???!!
I oni są zadowoleni z tego co zrobił ten rząd ???!
Są zadowoleni z siebie. Dla nich kondycja firmy jest powodem satysfakcji. A jesli mamy dobre wyniki. ludzie coraz więcej zarabiają a wzrost gospodarczy jest na tle tego co sie dzieje na swiecie wyjątkowo wysoki to jest tak dlatego, że rzad jest zły, czy odwrotnie? Czy rzad odpowiada tylko za to co złe czy za to co dobre też? Jak chcesz wyważyć to wszystko na szali?
Są zadowoleni z siebie.
Reprezentujesz moim zdaniem niewielką grupę przedsiębiorców zadowolonych z sytuacji w kraju (bo ona ma pośrednio wpływ na kondycję przedsiebiorstw) i uważających, że nie trzeba nic zmieniać. Będziesz głosował na PO. Ja nie.
Reprezentujesz moim zdaniem niewielką grupę
przedsiębiorców zadowolonych z sytuacji w kraju
A moim zdaniem przedsiębiorcy przecieraja oczy ze zdumienia jak patrza na to wszystko co się w Polsce dzieje. Rzeczywistość medialna rozjezdza się z tą realną. Dobra wiadomość nie jest zadną w wiadomością.
że nie trzeba
nic zmieniać. Będziesz głosował na PO. Ja nie
Ja też nie. Trzeba wiele zmienić. Ale tak będę głosował na PO. Nie ma lepszej dla PO alternatywy. Zeby w Polsce było znacznie lepiej, przyrastało miejsc pracy, Polacy się bogacili w Polsce jest potrzebny wzrost co najmniej 6%. W obecnej sytuacji przy prawie zerowym wzroście np. Francji i Niemczech i recesji w wielu krajach które importują z Polski nie jest możliwy.
Rzeczywistość medialna rozjezdza się z tą realną
To prawda. W niektórych mediach, głównie TVN i Wyborczej, rozpowrzechniany jest prawie sielankowy obraz polskiej gospodarki. Większość ludzi, nie tylko przedsiebiorców, widzi jednak różnicę pomiędzy rzezcywistością, a tym przekazem.
Trzeba wiele zmienić. Ale tak będę głosował na PO. Nie ma lepszej dla PO alternatywy.
Każdy oczywiście będzie głosować według własnego rozeznania. Ja zazwyczaj kieruję się zasadą - nie głosuję na tych, którzy nawet nie próbowali zrealizować swoich głównych obietnic wyborczych i w dodatku rządzili nieudolnie. A dopóki inni nie będą rządzić nie można mówić o braku alternatywy. To jest zazwyczaj argument stosowany w sytuacji kiedy schodząca ekipa nie ma się czym pochwalić i pozostaje jej tylko straszyć wyborców, że bez nich będzie jeszcze gorzej (np. benzyna po 5 zł:))))
w Polsce jest potrzebny wzrost co najmniej 6%
Nawet większy. Ale realny - a nie nominalny i w dodatku częściowo wirtualny. Za chwilę wzrost może przekroczyć 10% przy inflacji 15%, przy sporej części tego wzrostu spowodowanej inwestycjami niepotrzebnymi (np. z powodu unijnych wymogów) lub przepłaconymi (czyli zmarnotrawionymi na rzecz zagranicznych kontrahentów) Zauważ, że ostatnimi czasy wzrost gospodarczy jest napędzany głównie unijnymi środkami, które prawdopodobnie niedługo się skończą.
Która to gałąź gospodarcza ma takie pełne portfele zamówień i
ogrom kasy ??
Wszystkie z budowlanką na czele. Bulem budowlanki sa jedynie nizsze marże. A jakie gałęzie gospodarki dołują?
Wszystkie z budowlanką na czele.
Skąd masz te dane?
Według danych GUS lipcowa produkcja wzrosła zaledwie o 1,8 proc. w skali roku, co przy obecnym poziomie inflacji oznacza de facto recesję. Ponadto według GUS - w lipcu produkcja rosła w 19 z 34 działów przemysłu. To nie są dobre dane – rok wcześniej wzrost notowało 25 branż.
1,8 proc. w skali roku,
Nie rok do roku tylko za lipiec 2011 w stosunku do 2010, Czy miesieczna inflacja jest wyższa niż 1,8. Trzeba pamietac o bazie. W poprzednim roku wzrost był zdaje sie dwucyfrowy. Gdyby tak można było mieć w kazdym miesiącu to już bysmy robili akwizycje. Moglibyśmy już pewnie przejąć sobie taką Belgię czy Holandię.Nie chce mi się sprawdzac ale mogło byc i tak, że w tegorocznym lipcu moglismy mieć np. o jeden dzien roboczy mniej. A gdyby tak to różnica będzie od razu powazna.
Nie rok do roku tylko za lipiec 2011 w stosunku do
2010, Czy miesieczna inflacja jest wyższa niż 1,8.
Mylisz się. To jest wskaźnik w skali roku. Inflacja w tym czasie wg GUS wyniosła 4,2% (o ile dobrze pamietam) - czyli mamy recesję po uwzględnieniu wzrostu cen. Tu masz na przykład artykuł:
http://www.obserwatorfinansowy.pl/2011/08/18/mniejsza-produkcja-przemyslowa-sierpien-2011/
banki ;)
To bajki. Banki maja wyjatkowo dobre wyniki. Sprawdx zanim napiszesz. A własciwie dlaczego zalezy ci na tym aby rysowac gorszy obraz sytuacji niz to jest realnie?
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
wochwalczą polityke Tuska i uciekają z własnym kapitałem z Polski
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
szkoda tylko ze na nas padlo
Wbrew temu co napisałeś, można mówić jedynie o workach pod tytułem "ja też chcę taniej", gdyż nasze autostrady budowane są najdrożej na świecie.
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
E tam
że indeksy rosną za szybko i są zbyt
wysoko jak na aktualną kondycję gospodarki i większa korekta
jest nieunikniona
Była duza podaz pieniądza. Z drugiej jednak strony wskażniki pokazuja, że wiele spólek jest bardzo tanich. Średnio tez własciwie tak samo to wygląda.
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Gieldy powinny
upaść a ci pseudo inwestorzy wszystko stracić wówczas dopiero
będzie normalnie bo przestana rządzić spekulanci.
Nie rozumiesz po co jest giełda. Giełda poprzez to, że firmy mogą pozyskiwać kapitał wpływają na rozwój gospodarczy.
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
dramaty na giełdzie, coraz wyższe podatki, bałagan na kolei, brak zapowiedzianego Euro,
Do tego lewica zajmująca sie pedałami i innymi elementami ale elektorat wow. Moim wzorem była by partia coś na wzór partii herbacianej w USA uważam że jak ktoś od nich nie zostanie prezydentem to ten socjalistyczny murzynek zawali najwiekszą gospodarkę świata a my dostaniemy po dupie
Nie sztuka obniżać wszystkie podatki i równocześnie rozdawać becikowe i ulgi (podatek PIT) dla najbogatszych.
Weź rozwód z PISowską propagandą, a będziesz zdrowszy . Howgh.
fekaliami za miast mlekiem i miodem.
Re: Dramat na giełdzie. Na te spółki uważaj szczególnie
PiS miałby szanse wygrać wybory, ale bez Kaczyńskiego i kilku innych oszołomów z Macierewiczem na czele.