
Autor: Marcin Markowski, makler z upr. doradztwa inwestycyjnego
Czwartkowe notowania za oceanem wypadły bardzo dobrze. Dow Jones zyskał +3,3 procent, S&P500 wskazał +4,1 procent, z kolei Nasdaq Composite +3,1 procent. Ponad 10 procent zyskiwała cena ropy naftowej. W ślad za nią zwyżkowały akcje Exxon Mobil i Chevron. W trakcie sesji obóz byka popisał się przede wszystkim na początku notowań i na finiszu handlu.
Dzisiejsza sesja przyniesie kilka publikacji makroekonomicznych, przy czym rynkiem wciąż rządzą nastroje. Po godzinie 10:00 czasu polskiego poznamy indeks PMI sektora usług Eurolandu za miesiąc październik. Wstępna prognoza mówi o spadku do 46,9 punktów z wcześniejszych 48,4 punktów. Z kolei godzinę później poznamy odczyt sprzedaży detalicznej za miesiąc wrzesień.
Druga połowa sesji na rynkach starego kontynentu, standardowo przyniesie szereg odczytów wskaźników koniunktury USA. Po godzinie poznamy raport ADP o zmianie zatrudnienia w sektorze pytanym. Istotny będzie również odczyt Indeksu ISM usług za miesiąc październik. Oczekiwania rynkowe wskazują zniżkę do 48,5 punktów z ostatnio notowanych 50,2 punktów.
Dzisiejsza sesja może być próbą dyskonta jutrzejszych decyzji banków centralnych dotyczących kosztu pieniądza. O wysokości głównej stopy procentowej będzie w czwartek decydował Europejski Banki centralny oraz Bank Anglii. Instytucje mogą dać sygnał startu do zmiany cyklu oprocentowania dla Rady Polityki Pieniężnej.
Tymczasem indeks blue chipów na warszawskim parkiecie zwyżkował do wczoraj już siódmą sesję z rzędu. Wig20 wyraźnie zmierza w kierunku 2050 puntków. Jeśli flagowy indeks upora się z tym poziomem oporu, najbliższy poziom docelowy to przedział powyżej 2400 punków, czyli miejsce wcześniejszego załamania największej dwudziestki.
Niewykluczone, że miejscem docelowym indeksu w najbliższych miesiącach jest poziom powyżej 2700 punktów, czyli wysokości konsolidacji i lokalnego odreagowania z miesięcy wakacyjnych bieżącego roku.
Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych.
Motoryzacja
Polacy są bardziej wymagającymi klientami niż Brytyjczycy, czy Niemcy i częściej zwracają uwagę na detale. więcej »
"Chcemy uruchomić wspólną organizację gospodarczą, by efektywniej wykorzystać potencjał Polonii."
| Indeks | Wartość | Zm. [%] | Godz. |
|---|---|---|---|
| Dow Jones Industrial | 12451,27 | -0,63% | 16:00 |
| Nasdaq | 2837,53 | -0,07% | 17:30 |
| Nikkei 225 | 8580,39 | +0,20% | 15:28 |
| DAX | 6339,94 | +0,38% | 17:45 |
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
http://tinyurl.com/5p3hgy
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Problemy, z jakimi borykają się Węgrzy mogą wkrótce spotkać również Polskę. Kryzys był jednak do przewidzenia. Jaka jest prawda o polskich fundamentach gospodarczych? NBP ruszył z pomocą na wielką skalę i stawia dziś do dyspozycji zagranicznych banków komercyjnych łatwo dostępne i bardzo tanie pieniądze. Oby się nie przeliczył…
– Niestety, podobieństw naszej gospodarki do węgierskiej można znaleźć wiele. I to nie tylko w kwestii obiecywania cudów gospodarczych przez przywódców krajów. Głównie chodzi o całkowicie wyprzedany system bankowy (w granicach 80 proc.), system ubezpieczeniowy i finansowy na rzecz kapitału zagranicznego, czy wyprzedany i zdominowany przez duże zagraniczne sieci handel wielkopowierzchniowy. Mamy olbrzymi import, duży deficyt handlowy i słabą giełdę. Tam dodatkowo giełda jest już sprywatyzowana, u nas dopiero w fazie prywatyzacji. Podobieństwa to również ostre cięcia budżetowe w budżetach na 2009 r., wysokie stopy procentowe (11,5 proc. na Węgrzech, 6 proc. w Polsce), to dołujący rynek mieszkaniowy i gigantycznie wywindowane ceny mieszkań. Mamy coraz droższe towary i usługi, niskie emerytury i boom konsumpcyjny na kredyty.
Czy na pewno silne?
Rzekomo tak silne fundamenty polskiej gospodarki, które mają być gwarantem naszej stabilności, wcale takie nie są. Polska ma olbrzymie zadłużenie. Dług publiczny Skarbu Państwa przekroczył kwotę 510 mld zł, czyli ok. 170 mld euro. W grudniu 2007 r. dług ten wynosił zaledwie 145 mld euro. Gigantyczny deficyt handlowy wynosi ponad 20 mld euro rocznie, zadłużenie zagraniczne – to dziś kwota ponad 180 mld euro i rośnie w tempie 10 – 15 mld euro co kwartał. Od września 2008 r. zadłużenie zagraniczne wzrosło o 24 mld zł tylko z powodu różnic kursowych, a zadłużenie krótkoterminowe między 70 – 80 mld euro. Polski rynek walutowy jest słaby i mały. Aby nim zachwiać wystarczą kwoty rzędu 300 – 400 mln euro. Gigantyczna jest rozpiętość w wynagrodzeniach dochodów najbogatszych i najbiedniejszych Polaków. To skala 14:1, upodabniająca nas do systemów krajów latynoamerykańskich. Grożą nam zwolnienia grupowe i duży wzrost bezrobocia.
Eldorado spekulantów
Choć główne wskaźniki makroekonomiczne w Polsce są nieco lepsze niż na Węgrzech, to w 2009 r. wyraźnie się one pogorszą, jeśli polski rząd nie dojrzeje wcześniej do przeprowadzenia i urealnienia budżetu na 2009 r. Wzrost PKB Polski na poziomie 1,5 – 2 proc. w przyszłym roku wydaje się coraz bardziej realny, a to oznacza 20 – 30 mld zł mniej w państwowej kasie. Rząd zaplanował wzrost na poziomie 4,8 proc. Choć rozwój na poziomie 1,5 – 2 proc. to jeszcze nie recesja, ale bardziej przypomina to powolną agonię niż szybki rozwój. Fundamenty polskiej gospodarki wcale nie są tak mocne. Długo i skutecznie wmawiano polskiej opinii publicznej, że jesteśmy tygrysem gospodarczym Europy. A my byliśmy tylko zwykłym eldorado dla działań spekulacyjnych.
Napompowany złoty
Polski rynek walutowy jest słaby i płytki. Spekulowano na nim całkowicie bezkarnie od wielu lat, zarabiając krocie. Dziś słychać lamenty nad słabnącym złotym, a jego wartość wcale nie spada dramatycznie, po prostu powraca do swojej realnej wartości i ten proces deprecjacji będzie trwał nadal. Pękła bańka spekulacyjna na polskiej walucie. Tę bańkę zafundowała nam RPP. Będzie to nas drogo kosztowało. Przyszłe interwencje walutowe NBP poważnie nadszarpną nasze rezerwy walutowe, dziś niezbyt wielkie – na poziomie ok. 59,9 mld euro, a ataki spekulacyjne będą się nasilać i będą największe właśnie w okresie dwuletniego przebywania w mechanizmie ERM II. Wydaje się, że długo nie wrócimy do poziomu cen walut z 2008 r. 15 – 20 proc. spadek złotego w ciągu trzech dni pokazuje, że złoty to sztucznie nadmuchana waluta. Wracamy więc do rzeczywistości, chociaż jest ona dla nas przykra. Zbyt długo sprzedawano nam iluzję o potędze złotego.
Łatwe pieniądze
Nic dziwnego, że inwestorzy krótkoterminowi i spekulanci walutowi, gremialnie wychodzą również z Polski – ratują co mogą, zamieniając złotego i polskie papiery, w tym zwłaszcza obligacje na waluty. A Polska nie może sobie pozwolić na interwencję walutową na rynku w skali 40 mld USD, tak jak uczyniła to ostatnio Brazylia. NBP się pospieszył i może wpaść w pułapkę. Ruszył z pomocą na wielką skalę i pakietem zaufania, stawia do dyspozycji zagranicznych banków komercyjnych w ramach transakcji Repo i Swap łatwo dostępne i bardzo tanie pieniądze. Potrzeby gotówkowo-płynnościowe banków działających w Polsce rzędu ok. 20 mld zł w ciągu minionego tygodnia – to bardzo dużo. Jak sytuacja będzie wyglądać dalej? Lobby bankowe domaga się gwarancji NBP dla transakcji międzybankowych. Tymczasem Polsce może zabraknąć dewiz i walut na spłatę zagranicznego zadłużenia. Całkowity dług zagraniczny Polski – zapadający, czyli ten wymagalny w 2009 r. wynosi bowiem 93,3 mld USD. Deficyt na rachun
Nic dziwnego, że inwestorzy krótkoterminowi i spekulanci walutowi, gremialnie wychodzą również z Polski – ratują co mogą, zamieniając złotego i polskie papiery, w tym zwłaszcza obligacje na waluty. A Polska nie może sobie pozwolić na interwencję walutową na rynku w skali 40 mld USD, tak jak uczyniła to ostatnio Brazylia. NBP się pospieszył i może wpaść w pułapkę. Ruszył z pomocą na wielką skalę i pakietem zaufania, stawia do dyspozycji zagranicznych banków komercyjnych w ramach transakcji Repo i Swap łatwo dostępne i bardzo tanie pieniądze. Potrzeby gotówkowo-płynnościowe banków działających w Polsce rzędu ok. 20 mld zł w ciągu minionego tygodnia – to bardzo dużo. Jak sytuacja będzie wyglądać dalej? Lobby bankowe domaga się gwarancji NBP dla transakcji międzybankowych. Tymczasem Polsce może zabraknąć dewiz i walut na spłatę zagranicznego zadłużenia. Całkowity dług zagraniczny Polski – zapadający, czyli ten wymagalny w 2009 r. wynosi bowiem 93,3 mld USD. Deficyt na rachunku bieżącym to kolejne blisko 20 mld USD, a rezerwy walutowe to zaledwie 59,5 mld USD. Możemy się więc nie wyrobić z tzw. rolowaniem długu, czyli zaciąganiem nowych pożyczek na spłatę starych.
Kto pomoże NBP?
NBP brnie w koleiny bardzo niebezpieczne dla stabilności finansowej całego państwa. Udało się nam jak do tej pory spłacać regularnie zagraniczne zobowiązania, między innymi dlatego, że mogliśmy rolować długi. Ale banki nie chcą już pożyczać i rolować, a samo rolowanie jest dużo, dużo droższe. Trudno jest dziś sprzedać obligacje. Koszty kredytów drastycznie wzrosły, płynność banków zasadniczo zmalała. Rośnie rentowność obligacji. Banki komercyjne w Polsce nie tylko nie chcą kupować naszych obligacji, nie muszą ich kupować, przenoszą je do NBP w ramach transakcji Repo. NBP szczodrze otwiera swój skarbiec dla banków komercyjnych w Polsce. Pożyczając franki zagranicznym podmiotom szybko opróżni worek z rezerwami. NBP i ustawa o Narodowym Banku Polskim nie przewidują prawnych możliwości takich gwarancji. NBP nie może prowadzić działalności komercyjnej, jako pośrednik walutowy, jako kasa pożyczkowa. Takie działania mogą podejmować jedynie rządy.
Podejrzane transfery
Co się stanie, gdy nastąpi nie osłabienie złotego, tylko prawdziwy silny atak spekulacyjny? Potrzeba będzie wtedy sporo waluty, by podjąć obronę. Co będzie, gdy pod koniec roku znacząco wzrośnie deficyt handlowy, z czym absolutnie trzeba się liczyć?. Polska nie ma zbyt wielu możliwości do przeciwdziałania taki zjawiskom. Ciekawe jakie papiery przynoszą banki w ramach operacji Repo i Rewers repo do NBP. Miejmy nadzieję, że nie są to trudnozbywalne obligacje. Ciekawe czy aby na pewno KNF wie o wszystkich umowach, w tym umowach poufnych, zawartych między zagranicznymi bankami komercyjnymi działającymi w Polsce, a ich centralami. Tym bardziej, że zagraniczne banki w Polsce niezbyt przejmują się swoimi polskimi klientami. Bardzo skutecznie obeszły polskie prawo i zamiast bezpośrednio wytransferować do swoich central gotówkę, czego nie mogły zrobić, dokonały tego samego w ramach swapów i lokat w centralach zagranicznych.
Najwyższe stopy
Jaka może być łączna kwota takich lokat, zwłaszcza tych założonych jeszcze latem, kiedy kryzys zaczynał się na dobre? Niektórzy mówią o kwotach rzędu 15 – 20 mld zł. Ciekawe też, na jaki okres są to lokaty i jakie jest ich oprocentowanie. Na pewno nie jest ono wyższe niż w Polsce. W USA to zaledwie 15 proc., w Eurolandzie niewiele ponad 4,25 proc., z możliwością dalszego obniżenia. Bo u nas, poza Islandią i Węgrami stopy procentowe są jednymi z najwyższych. Co gorsza, centrale zagraniczne banków komercyjnych działających w Polsce mają również swoje lokaty w bankach-córkach w Polsce, które zawsze można wycofać, kiedy pojawią się problemy z płynnością.
Po akcjach, obligacje
Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych obniżają wartość kolejnego z instrumentów finansowych. Po wyprzedaży akcji na potęgę wyprzedają obligacje, nie zwracając nawet uwagi na cenę. Skok rentowności polskich obligacji oraz spadek zaufania do naszej gospodarki powoduje, że polskie obligacje tanieją. Rentowność polskich obligacji przekracza już ok. 1,5 proc. wysokość stóp procentowych w NBP. Rentowność dwuletnich obligacji poszybowała aż o 0,5 pkt. proc., do poziomu 7,86 proc. – jest to najwyższe oprocentowanie od 2004 r. Rentowność 10-letnich wzrosła do poziomu 7,81 proc. Nikt więc nie chce kupować nowych obligacji. Wszyscy je wyprzedają, chcą gotówki. To osłabia złotego.
Co my na to?
Świat ratuje się przed kryzysem na wszelkie sposoby. Prezydent Sarcozy powołał specjalny państwowy fundusz (na kwotę początkową 200 mld euro), który będzie wykupował i ratował przed przejęciem strategiczne francuskie firmy, a nawet całe branże majace problemy z pozyskaniem kapitału. Kontrole nad nimi przejmie parlament, gdy minie kryzys sprzeda je z zyskiem. Również w USA rząd wychodzi naprzeciw kredytobiorcom, chce dla nich przeznac
Janusz Szewczak
Autor jest niezależnym analitykiem gospodarczym
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Szczególnie benzyny +1,12 mln. baryłek (kiedy oczekiwali spadku o 0,65 mln. baryłek). Optymiści...Nie pomaga spadek cen...
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
jutrzenka- reaktywacja!
krysia/lug- sen zimowy
aton- ząbek?
a one dopiero za rogiem...
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
bardzo zle dane byly,
oj bardzo zle....
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
po dzisiejszej korekcinie
jutro wzrosty juz od rana.
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
co widać po reakcji indeksów USA
zaraz będą ZIELONE!
może nie będzie tak czarno jak to malujecie?
"Szef administracji Białego Domu" to de facto druga najważniejsza osoba w państwie po prezydencie - pisze gazeta.pl, za telewizją ABC. Szef administracji nie jest co prawda organem konstytucyjnym, ale to on decyduje w dużej mierze o tym, czym zajmuje się prezydent, kogo nominuje na najważniejsze urzędy. Jest prawą ręką prezydenta. Prezydent nie ma bliższego doradcy - pisze Gazeta.pl.
Emanuel jest wielkim fanem Lecha Wałęsy, i pewnie z tego powodu, często zabierał głos w sprawie zniesienia wiz dla Polaków. W Chicago jest odpowiedzialny za kontakty z polska ludnością. Tak szybkie wyznaczenie Emanuela wskazuje, że to on będzie właściwie od zaraz budował nową administrację, która przejmie rządy 20 stycznia po inauguracji Obamy od odchodzących ludzi George'a Busha - pisze Gazeta.pl.
Emanuel od dawna jest związany z Demokratami i doradzał już wcześniej kluczowym politykom tej partii - był między innymi najbliższym doradcą Billa Clintona. Z rodziną Clintonów zna się zresztą od dawna. Z Obamą zna się z kolei z młodych czasów z Chicago. W prawyborach Demokratów, nie poparł ani Obamy, ani Hillary Clinton.
zostanie wreszcie DOCENIONY :-D
MEGA HOSSA!
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
a akcje o 20% wzrosły
no to jak jest właściwie?
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
:)
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
- Nazywam się kapitan Dyszel. Od dzisiaj jestem waszym dowódcą.
- Tak jest panie kapitanie!
- Żeby nie było niejasności - co jest najważniejsze w czołgu?
- Działo - mówi jeden.
- Nie, najważniejszy jest pancerz - rzuca drugi.
- Radiostacja jest najważniejsza - krzyczy trzeci.
- Bzdura, głupoty gadacie! Zapamiętajcie! Najważniejsze w czołgu, to nie p********!
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
"Pamiętacie przepowiednię, że jeżeli czarny człowiek zostanie przywódcą świata, to nastąpi III wojna światowa i koniec świata? Wszyscy wstrzymywali oddech przy wyborze papieża - oby nie był to murzyn, ale jak wszyscy wiedzą faktycznym przywódcą świata nie jest papież tylko prezydent Stanów Zjednoczonych..." – pisze zaniepokojony ~dave, a wtóruje mu rafa39: "a imię jego będzie 44, najpotężniejszym człowiekiem na ziemi będzie czarny (wszyscy myśleli, że to będzie papież bo za czasów Nostradamusa tak było), 2012 się zbliża - czy nie za dużo tych zbiegów okoliczności? Do tej pory nie wierzyłem i dalej nie chcę wierzyć w to ale..... coraz bardziej się boję".
Przyszłość pokaże, czy te przepowiednie się spełnią. Miejmy nadzieję, że nie.
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
tak jest poniewaz do pracy na zachodzie wyjezdzal margines spoleczny ... menele ..
tereaz ostatnio sie poprawilo jak masowo wyjezdzali studenci...
moja rodzina prawie cała w stanach od lat 80-tych a obecnie od 2000 szwagierki siostra z mężem i tam rodziła i wychowuje Irlandia i sobie pracę i opiekę chwali ponad przeciętną rodziną niż by u nas była tam jest co Ty na ten temat możesz powiedzieć bo w stanach dorobili się więcej przez kilka lat niż Ty to zrobisz za całe....
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
tak samo ja widze obcokrajowcow jak ich opisalem pare minut temu
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
http://img233.imageshack.us/img233/6904/pioneerzn3.jpg
... uczestnicy funduszu widzą na wykresie wyraźnie kształtującą się MEGAHOSSĘ ...
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
jakby sie inaczej wygięło historii spręzyna to madagasar byłby nasz:))
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Tak samo było z Jimmym Carterem w 1977 r. Jego także do Białego Domu poniosła wielka fala entuzjazmu, w reakcji na aferę Nixona. On także nabudował wysokie oczekiwania i zderzył się z niepomyślną sytuacją w gospodarce. Koniec końców, czterolecie prezydentury Cartera było tak rozczarowujące, że zapewniło zwycięstwo Ronaldowi Reaganowi w 1981 r., a to z kolei zapoczątkowało dwanaście lat republikańskich rządów w Białym Domu.
I to właśnie dlatego zwolennicy Sarah Palin, którzy już pracują nad kampanią wyborczą w 2012 r., szczególnie się zwycięstwem Obamy nie smucą.
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
http://motoryzacja.wnp.pl/motoryzacja-usa-idzie-na-dno,64546_1_0_0.html
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom
Re: Klimat wyborów udzielił się inwestorom