
Autor: Łukasz Janus
Przebieg piątkowej sesji można uznać za zaskakujący. Po obiecującej końcówce czwartkowych notowań na Wall Street spodziewano się spokojnego piątku.
Jednak nieoczekiwana wyprzedaż na rynkach Azjatyckich sięgająca na NIKKEI225 9,6% spowodowała poranną zniżkę kontraktów futures na amerykańskie i europejskie indeksy, a tym samym niższe otwarcie giełd starego kontynentu. Podaż dominowała cały dzień, a poziom 1500 pkt zbliżał się z każdą minutą.
W ciągu sesji niemiecki DAX i francuski CAC40 spadały o ponad 8%. Spodziewane niższe otwarcie w USA (NASADQ -6,0%, DJIA -2,2%) nie doprowadziło do pogłębienia spadków, a po godz. 16 dzięki pozytywnemu odczytowi sprzedaży domów na rynku wtórnym, 5,5% przy oczekiwaniach na poziomie 0,4% do gry powróciły byki. Końcówka sesji ponownie służyła do neutralizacji spadków.
Poziom 1500pkt został obroniony, a nowe minimum bessy wynosi 1502,34pkt. Ostatecznie indeks szerokiego rynku zniżkował o 3,74% (25291,39pkt), a indeks blue chipów o 3,81% (1555,68pkt). Obroty na szerokim rynku osiągnęły wartość 1,5 mld PLN.
W ujęciu tygodniowym warszawskie indeksy straciły odpowiednio: WIG -11,65%, WIG20 -12,56%, mWIG40 -11,60%, sWIG80 -9,58%. Liderami spadków wśród spółek o największej kapitalizacji były: Polnord (-27,58%), KGHM (-22,18%), BRE (-21,20%) i TVN (-18,93%). Mimo pozytywnej końcówki piątkowego handlu odczyt całego tygodnia jest negatywny.
Poniedziałkowe i wtorkowe uspokojenie zbudowane było nadziejami inwestorów związanymi ze spodziewanym odbiciem, co jednak nie nastąpiło. Od środy na rynkach, a w szczególności na warszawskim parkiecie ponownie polała się krew.
Trzy ostatnie dni tygodnia to spadki i pogłębianie dołków bessy. Kryzys osiąga swoje apogeum i zbiera żniwa na całym świecie. W bardzo trudnej sytuacji znalazły się rynki wschodzące do których zaliczana jest Polska. Nastąpiła masowa ucieczka zagranicznego kapitału. W przeciągu mijającego tygodnia polska waluta uległa dynamicznemu osłabieniu. Dopiero poziom 3 PLN na USD i 4 PLN na EUR zatrzymało wzrosty na tych parach walut. Wzmacniający się dolar pogłębił przecenę na rynkach surowcowych.
Ceny miedzi i ropy ponownie spadały, a wyniki kwartalne publikowane przez kolejne spółki nie zachęcały do zakupów. Realną gospodarkę na świecie dopada recesja i gorsze wyniki spółek mogą być publikowane przez kilka najbliższych kwartałów. Nic nie wskazuje na szybka poprawę sytuacji. Pojedyncze
zdarzenia bądź odczyty mogą zmieniać wizerunek sesji w ciągu kilku minut, tak jak nastąpiło to na piątkowej sesji. Dane makroekonomiczne w tym tygodniu nie były najważniejsze, ale warto przypomnieć odczyty kilku z nich. Indeks wskaźników wyprzedzających LEI wyniósł 0,3% przy rynkowym konsensusie na poziomie -0,3%.
Zamówienia przemysłowe w Eurolandzie okazały się gorsze od oczekiwań i wyniosły -1,2% przy prognozie na poziomie 0,3%. Natomiast ilość nowozarejestrowanych bezrobotnych w USA wzrosła do 478 tys.
Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych.
"Chcemy uruchomić wspólną organizację gospodarczą, by efektywniej wykorzystać potencjał Polonii."
| Indeks | Wartość | Zm. [%] | Godz. |
|---|---|---|---|
| Dow Jones Industrial | 12451,27 | -0,63% | 16:00 |
| Nasdaq | 2837,53 | -0,07% | 17:30 |
| Nikkei 225 | 8580,39 | +0,20% | 15:28 |
| DAX | 6339,94 | +0,38% | 17:45 |