Na skróty
Money.plGiełda w Money.plKomentarzeLepsze dane z Europy, niepokojące z USA
2008-08-14 17:55

Lepsze dane z Europy, niepokojące z USA

Autor: Emil Szweda, Łukasz Wróbel

Poleć artykuł:
Wprawdzie PKB Niemiec w II kwartale spadł o 0,5 proc. w porównaniu do I kwartału, ale spodziewano się spadku o 0,8 proc. Rok do roku PKB wzrósł o 3,1 proc. (oczekiwano 1,6 proc.).

Wzrost gospodarczy w eurolandzie spełnił oczekiwania ekonomistów i w porównaniu do II kwartału 2007 wyniósł 1,5 proc. (spadł jednak o 0,2 proc. w porównaniu do I kwartału). W całej gospodarce unijnej wzrost wyniósł 1,7 proc. Lepsze dane dotyczyły inflacji - ta mierzona przez eurostat spadła w lipcu o 0,2 proc. w porównaniu do czerwca (oczekiwano spadku o 0,1 proc.), a rok do roku wyniosła 4,0 proc. (oczekiwano 4,1 proc.). Ten pozytywny wydźwięk zatarły zupełnie informacje z USA, gdzie inflacja konsumentów wzrosła w czerwcu o 0,8 proc. (5,6 proc. r/r) wobec oczekiwanych 0,4 proc. Scenariusz stagflacji staje się zatem coraz bardziej prawdopodobny w Stanach.

SYTUACJA NA GPW
W czwartek inwestorzy na warszawskiej giełdzie myśleli już o długim weekendzie, chociaż obroty w wysokości 1 mld PLN można uznać za przeciętne jak na sezon wakacyjny. Przez większą część dnia indeksy utrzymywały się na lekkich plusach, ale publikacja słabych danych w USA negatywnie zaważyła na końcowym wyniku i WIG20 oraz WIG spadły o 0,4 proc. Ostatnie spółki publikowały w czwartek kwartalne księgi finansowe i te, które popisały się lepszymi od oczekiwań wynikami zostały wynagrodzone przez akcjonariuszy pokaźnymi wzrostami kursów akcji. Papiery KGHM zyskały ponad 2 proc., a walory Getin Holding podrożały o prawie 4 proc. W drugim kwartale banki notowane na warszawskim parkiecie poprawiły zyski przeciętnie o 5 proc. w odniesieniu do ubiegłego roku i o tyle samo przewyższyły szacunki analityków, chociaż trzeba uczciwie stwierdzić, że wśród nich były również takie, które zarobiły o jedną trzecią mniej niż II kw. 2007 r.

GIEŁDY W EUROPIE
Za granicą bogaty kalendarz publikacji makroekonomicznych zwiastował interesującą sesję, ale giełdowi inwestorzy wypatrujący powrotu hossy zdają się ignorować słabe komunikaty z gospodarek. Być może oznacza to, że negatywne scenariusze mówiące o lekkim spowolnieniu najważniejszych gospodarek i recesji w innych zostały już uwzględnione w cenach akcji i droga w górę jest otwarta. W czwartek dowiedzieliśmy się, że zarówno Niemcy jak i reszta strefy euro w drugim kwartale nie rozwijały się w okresie od kwietnia do czerwca - ich PKB spadło odpowiednio do 1,3 proc. r/r (z poziomu 1,8 proc. w I kw.) i 1,5 proc. r/r (z 2,1 proc.). Najważniejsze informacje napłynęły jednak z USA, ale niespodzianki nie było, bo kiepską kondycję konsumentów potwierdził zarówno spadek zarobków, jak i inflacja, która wspięła się najwyższy poziom od 17 lat. Giełdy w Europie Zachodniej nieznacznie wzrosły, podobnie jak za oceanem S&P 500 oraz DJIA.

WALUTY
Kurs euro ponownie próbował się dziś zbliżyć do 1,50 USD i ponownie ta sztuka inwestorom się nie udała. Spadek wspólnej waluty też został szybko powstrzymany, wobec czego kończymy dzień z kursem 1,49 USD. Sprawdziły się zatem - jak dotąd - oczekiwania tych obserwatorów, którzy sądzili, że notowania euro znajdą silne wsparcie w okolicach 1,48 USD, który to poziom jeszcze zimą tego roku pełnił rolę oporu.
U nas mamy do czynienia z dalszym osłabianiem się złotego, choć już o niższej dynamice niż w poprzednich dniach. Dolar podrożał do 2,227 PLN, euro do 3,317 PLN, a frank do 2,046 PLN (z maksimum dziennym powyżej 2,05 PLN). Osłabienie złotego idzie w parze ze wzrostem cen obligacji, z czego można wnioskować, że inwestorzy zagraniczni zamykają pozycje w naszej walucie, a krajowi szukają bezpiecznych lokat.

SUROWCE
Ropa naftowa podrożała trzeci dzień z rzędu - tym razem baryłka po wzroście o 1,7 proc. kosztowała 116,5 USD. Złoto było tańsze i kosztowało 825 USD za uncję, a miedź wyceniano na 7580 USD. Ostatnio wobec braku przełomowych wiadomości z rynków surowcowych na notowania większości produktów silnie wpływał amerykański dolar. Jego bardzo dynamiczna aprecjacja w ciągu kilku dni sprawiała, że inwestorzy rozliczający się w innych walutach płacili mniej za energię, produkty rolne i inne surowce mniej niż kilkanaście dni temu. Rozejm pomiędzy Gruzją i Rosją nie doprowadził do przeceny ropy - wręcz przeciwnie, z Kaukazu dobiegły doniesienia mówiące, iż wojska rosyjskie nadal pozostają w pobliży Tibilisi, a ich pociski miały wczoraj uszkodzić rurociąg obsługiwany przez brytyjski koncern BP.


Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. 




Re: Lepsze dane z Europy, niepokojące z USA

Zeus52 / 2008-08-14 21:24 / Tysiącznik na forum
Proszę Pana!? Jak tak można. Przecież Niemcy rozwijały się i to cały czas. Zmniejszenie dynamiki PKB nie oznacza braku rozwoju.Wtedy PKB musiałby równać się ZERU! To pomylenie pochodnej pewnej wartości z samą wartością(matematyka-szkoła średnia)

Re: Lepsze dane z Europy, niepokojące z USA

AnDyBea / 2008-08-14 19:33
Witam co to za analitycy, którzy piszą bzdury bo dzisiaj ropa staniała 2,26% - a nie wzrosła jak Pisze Pan analityk. Te teksty są chyba pisane parę dni wcześniej ale na pewno nie na bieżąco.
Zeus52 / 2008-08-14 21:17 / Tysiącznik na forum
Zgadza się,zwłaszcza patrząc na godzinę przy artykule.O 17.55 była na głębokim minusie i to od wielu godzin.Także wzrost PKB w Niemczech mógłby być podany bardziej przystępny. Po prostu wzrost jest(1,3%r/r),jedynie spadła jego dynamika w porównaniu z 1 kwartałem...czy tak nie jest bardziej zrozumiale?(ale to tylko szczegół)
pchelek / 2008-08-14 23:18 / Tysiącznik na forum
jacy analitycy tacy zarzadzajacy polskimi fundami - i to zero i to zero [przychodow]
Zeus52 / 2008-08-15 09:24 / Tysiącznik na forum
To tylko pośpiech. Po prostu spieszył się,żeby rozpocząć długi weekend! Te Jego dane na temat ropy były z godzin porannych,a pozostałe tak poplątał,że nie wiadomo,o co chodziło. Czy 1,3%,czy 3,1%. Poza tym zachował się jak pseudodziennikarz z tabloidu szukający sensacji(której nie ma),a nie analityk. Nierozważnie obchodząc się z danymi "wyprodukował" recesję w Niemczech i strefie euro. Także na temat rurociągu(wiem,bo sam czytałem) napisał niesprawdzoną plotkę podaną tylko przez stronę Gruzińską."Reuter" jednak napisał,że zaprzecza temu zarówno strona Rosyjska,jak i koncern "BP",czyli najbardziej zainteresowany."BP"wyłączył rurociąg z eksploatacji tylko profilaktycznie. Pzdr

?
Zacznij wprowadzać nazwę interesującego Cie waloru
Giełda na skróty
Indeks Wartość Zm. [%] Obroty [mln.]
WIG 36860,67 +0,02% 556,33
WIG20 2037,18 +0,07% 452,25
mWIG40 2245,61 -0,29% 76,79
sWIG80 9117,17 +0,53% 19,52
Indeks Wartość Zm. [%] Godz.
Dow Jones Industrial 12451,27 -0,63% 16:00
Nasdaq 2837,53 -0,07% 17:30
Nikkei 225 8580,39 +0,20% 15:28
DAX 6339,94 +0,38% 17:45