Na skróty
Money.plGiełda w Money.plKomentarzeWyprzedane technicznie rynki mocno odbijają
2008-10-21 08:46
Wyprzedane technicznie rynki mocno odbijają

Wyprzedane technicznie rynki mocno odbijają

Autor: Piotr Kuczyński

Poleć artykuł:

Niewiele można powiedzieć o tym, co działo się w poniedziałek na rynkach amerykańskich. Jednym z najważniejszych czynników pomagających bykom był duży spadek stawek na rynku międzybankowych (LIBOR na 3 miesiąca na dolara spadł gwałtownie).

Był to sygnał, że na tym rynku zaufanie rośnie dużo szybciej niż w zeszłym tygodniu. Wzrost zaufania na rynku międzybankowym zwiększa prawdopodobieństwo unormowania sytuacji, a to musiało pomagać posiadaczom akcji.

Pojawił się też (przed Komisją Budżetową Izby Reprezentantów) Ben Bernanke, szef Fed. Jego wypowiedzi mogły być wykorzystane zarówno przez obóz byków jak i niedźwiedzi. W komentarzach podkreśla się, że nie chciał wypowiadać się na temat recesji twierdząc, że jest to jedynie techniczne określenie spowolnienia. Powiedział za to, że ,,gospodarka prawdopodobnie będzie słaba przez kilka kwartałów, co przyniesie poważne konsekwencje. Ostrzegł też, że spowolnienie może się przedłużyć. To z pewnością mogło pomóc niedźwiedziom, ale w tym samym zdaniu znalazł się apel do Kongresu o przyjęcie pakietu bodźców, które pomogą gospodarce (czysto keynesowskie rozwiązanie - słuszny kierunek). To z kolei oczywiście pomogło bykom.

Rynek akcji zachował się racjonalnie. Weekend przyniósł wreszcie dobre informacje, więc po piątkowym spadku już był powód do kupna przecenionych akcji. Poza tym Halliburton w swoim raporcie kwartalnym pokazał stratę, ale wyniki (po odjęciu pewnych czynników) były lepsze od oczekiwań analityków (to tzw. stały fragment gry - prognozujemy tak nisko, żeby raport okazał się lepszy), co podnosiło cenę akcji o prawie 10 procent. Drożały również akcje w sektorze paliwowym (np. Exxon i Chevron). Pomagał im wzrost ceny ropy i rekomendacja analityków z Oppenheimer. Generalnie widać było po prostu chęć kupna przecenionych akcji i żadna zapowiedź recesji, czy długiego spowolnienia nie mogła byków zatrzymać.

Najważniejsze w tej sesji było to, że co prawda widać było nadal zmienność, ale była ona o wiele mniejsza niż w poprzednich tygodniach. Rynek się uspokaja, co dobrze rokuje na przyszłość. Jednak na razie te wzrosty (mimo, że duże) jeszcze o niczym nie świadczą. Znaczny spadek wolumenu przy tak dużym wzroście indeksów jest bardzo dla byków niekorzystny. Indeksy stoją teraz przed bardzo poważną próbą. Jest to test poziomu przez indeks S&P 500 poziomu 1004 pkt. Jeśli zostanie ono wyraźnie przekroczony to powstanie formacja podwójnego dna zapowiadająca zmianą trendu na wzrostowy i wzrost indeksu przynajmniej do 1.100 pkt.

GPW rozpoczęła poniedziałkową sesję od wzrostu indeksów, ale prawie natychmiast podaż przystąpiła do dzieła i bardzo szybko WIG20 zabarwił się na czerwono. Trwało to bardzo krótko - wyglądało to tak jakby niedźwiedzie rzuciły do boju ostatnie oddziały. Od tego spazmu podaży indeksy szybko rosły. Najmocniejszy był sektor surowcowy i bankowy (klasyczne korekty). Niezwykle słabo zachowywał się nadal Pekao SA gnębiony kolejnym niemądrymi pogłoskami. Potem doszedł do tego również PKO BP, co coraz bardziej uprawdopodobnia tezę (propagowaną przez ,,Parkiet") mówiącą o grze zagranicy na spadek akcji tych banków.

Jedynym plusem w tym okresie było to, że u nas indeksy rosły, mimo że na Węgrzech BUX nadal tracił. Jednak po południu, kiedy agencja ratingowa Moody's obniżyła perspektywę ratingową Ukrainie, węgierski BUX zaczął szybciej spadać, a WIG20 równie szybko tracił zdobyty teren. Na pół godziny przed rozpoczęciem sesji w USA i WG20 znowu zabarwił się na czerwono. Walnie przyczynił się do tego spadek kursu KGHM, której prezes powiedział, że jest blisko granicy rentowności. Rynek był niezwykle słaby, chociaż nie widać było ataku zdecydowanej podaży, bo obrót był niezbyt duży. Można raczej mówić o wstrzymywaniu się z decyzjami.

Po wczorajszej sesji w USA rozpoczniemy sesję wzrostem, ale mamy teraz duży problem. Skoro nasz rynek jest w przeciwfazie to nawet duże wzrosty za granicami Polski nie muszą gwarantować wzrostu indeksów. Może nawet pojawić się obawa o to, że po dużych zwyżkach w USA i Europie może tam za chwilę przyjść mocna korekta (bardzo prawdopodobne), więc kupione w Warszawie akcje już następnego dnia będą tańsze. Taka jest cena za brak synchronizacji. Dlatego też, dopóki nie pojawi się wyraźna korelacja z innymi giełdami nie należy zbytnio się na GPW angażować.


Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. 




Re: Wyprzedane technicznie rynki mocno odbijają

Doradca z branży / 217.98.12.* / 2008-10-21 10:32
Nareszcie pojawił się p. Kuczyński. "Uwielbiam Go", jest po prostu żałosny. Zresztą jak wielu tu analizujących. Ponoć najstarszy analityk na rynku a doskonale pasujący do definicji analityka:
-- dobry analityk to taki, który doskonale będzie potrafił wyjaśnić JUTRO dlaczego nie sprawdziło się DZISIAJ co przepowiadał WCZORAJ.--
Wszyscy opisują ze szczegółami CO BYŁO a to przecież wiemy !!!!
Obowiązuje zasada chorągiewki. Jak tylko troszkę zielonego wszyscy wieszczą wzrosty a gdy pojawiają się kolory czerwone, używane są te same argumenty, które tym razem na pewno są oznaką spadków.
Coraz częściej odnoszę wrażenie, że wszyscy czekają na pierwszy komentarz a później opisują go po swojemu.
Jest tu tylko jedna osoba (p. Siwek z Expandera), której komentarze czyta się naprawdę z przyjemnością.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
jarek k / 2008-10-21 17:24 / portfel / Samozwańczy Demon Intelektu
tu się zgadzam to jeden z tych anali co to w jednym zdaniu spadki wzrosty i jeszcze korektę przepowie .
1222 / 62.61.55.* / 2008-10-21 13:34
A mi pasują komentarza kulczyńskiego przynajmniej wiem co było przyczyną jeśli coś się działo dnia poprzedniego. Jeśli oczekujesz że ktoś ci poda poziom wig przy którym należy kupować to chyba cos ci się w głowie po....... Zapytaj lepiej pana krauzego, karkosika, kulczyka i swoich rodzicow iedy zaczna kupować i kupuj.
Doradca z branży / 212.76.37.* / 2008-10-21 18:50
Wiesz, tylko że u tych pseudo-analityków przyczyna jest odpowiednio konstruowana i, w zależności od koloru na parkietach, ta sama jest powodem wzrostu albo spadku. Tak nie powinno być !!!
To jak z pogodą - POWINNA SIĘ CHOĆ W CZĘŚCI SPRAWDZIĆ a nie "będzie słońce no chyba że będzie padać ...."
Nie oczekuję sygnału kupna lub sprzedaży lecz rzeczowej analizy. Przykład - dzisiaj mówią, że przyczyną wczorajszych wzrostów była zapowiedź szefa Fed Bena Bernanke o nowym programie pomocy. Podejrzewam, że dzisiejsze spadki w USA będą tym samym tłumaczone gdyż kolejny program świadczy o powadze sytuacji i poprzednie pomysły nie przynoszą oczekiwanych rezultatów.
Nie trzeba być analitykiem aby dopasowywać takie sytuacje. Na szczęście sam się na tyle rynkiem interesuję, że mogę moim Klientom radzić dużo lepiej niż oni analizują. pozdrawiam

Re: Wyprzedane technicznie rynki mocno odbijają

Jubba / 193.111.166.* / 2008-10-21 09:21
mam pytanie: co to jest ten wskaźnik wyprzedzenia koniunktury i co on oznacza który wczoraj w stanach miał byćujemny a był dodatni?
akacja / 2008-10-21 19:03
The index had fallen a revised 0.9 percent in August and 0.7 percent in July.

A one-time jump in the money supply as the federal government undertook a series of expensive bailouts helped September’s index, said Ian Shepherdson, chief U.S. economist at High Frequency Economics.

“The trend is still downwards, and October’s index will plunge,” Shepherdson said. Down 3.3 percent for the year, the index is “consistent with recession, and it has not hit bottom yet.”

Ken Goldstein, a labor economist at the Conference Board, presented a slightly sunnier picture.

“Data on hand reflect a contracting economy, but not one in free fall,” Goldstein said. “More likely, what’s going in the financial market is a stretching of the recovery process — which could take a full year to develop.”
Kenobi / 2008-10-21 18:02 / Uznany malkontent giełdowy
On nie dodatni, to tylko manipulacja danymi sprawiła, że tak wyglądał. po prostu zrewidowali w dół poprzedni miesiąc, dzięki czemu wyszedł im wzrost. Chwytają się każdej możliwej sposobności, żeby tylko sprawić chwilowe dobre wrażenie, a przy okazji korzystając z zaskoczenia - zarobić. Za miesiąc skorygują obecne dane, do prawidłowych, i znów będzie wzrost...Teraz nie można mieć do żadnych danych zaufania.
syudent / 193.111.166.* / 2008-10-21 09:28
WWK jest miarą aktualnego poziomu aktywności gospodarczej. Pokazuje wzrosty i spadki aktywności gospodarczej z wyprzedzeniem w stosunku do PKB oraz danych na temat produkcji, sprzedaży detalicznej, płac czy dochodów ludności. Średni okres wyprzedzenia wskaźnika WWK w stosunku do rzeczywistych stanów gospodarki wynosi od 3 do 12 miesięcy, w zależności od fazy cyklu koniunkturalnego. Wskaźnik Wyprzedzający jest prognozą.

To definicja, ale mnie też to zaskoczyło. Czyżby stany się już podnosiły z kryzysu? Ciekawe jak on jest liczony.
speranca / 79.186.215.* / 2008-10-21 09:45
te wskazniki i dane to wg.mnie sa niezle manipulowane.byle do wyborow,jak wygra barack to krach niemal pewny
Reklama

Wymieniasz walutę? Wymieniaj taniej!

Oszczędzaj na każdej wymianie nawet 1 500 zł na 10 000 euro

Najniższy spread walutowy dostępny od teraz, bez żadnych opłat, szybka i bezpieczna wymiana. więcej »

?
Zacznij wprowadzać nazwę interesującego Cie waloru
Giełda na skróty
Indeks Wartość Zm. [%] Obroty [mln.]
WIG 36860,67 +0,02% 556,33
WIG20 2037,18 +0,07% 452,25
mWIG40 2245,61 -0,29% 76,79
sWIG80 9117,17 +0,53% 19,52
Indeks Wartość Zm. [%] Godz.
Dow Jones Industrial 12451,27 -0,63% 16:00
Nasdaq 2837,53 -0,07% 17:30
Nikkei 225 8580,39 +0,20% 15:28
DAX 6339,94 +0,38% 17:45